Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2012-09-08 23:59:36 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna / CEV
Kwal. do ME mężczyzn, gr. D: Pierwsza porażka Finów, zwycięstwo Czarnogóry
Fot.: FIVB
Liderujący w grupie D Finowie doznali pierwszej porażki. W ostatnim meczu w Trikala biało-niebiescy ulegli gospodarzom, Grekom, 0-3, ale mimo wszystko zachowali pierwszą lokatę przed turniejem rewanżowym na własnym terenie. Trzy punkty natomiast zanotowali Czarnogórcy, którzy gładko pokonali Rumunię.
Różnica pomiędzy obiema ekipa była dzisiaj bardzo widoczna. Graczom z Rumunii udało się objąć prowadzenie 3:0 na starcie premierowej odsłony, ale z utrzymaniem go był już problem. Czarnogórcy szybko przejęli kontrolę nad grą i po mocnym zbiciu Luki Suljagica wygrali 25:21. Wcześniej jednak nie potrafili wykorzystać kilku piłek setowych i w samej końcówce gra na chwilę nabrała rumieńców.
W kolejnych dwóch partiach dominacja Czarnogórców była jeszcze bardziej widoczna. Rumunii nie potrafili znaleźć sposobu na świetnie dysponowanych rywali i ulegli im odpowiednio 20:25 i 16:25. Doskonały dzień w ataku miał Aleksandar Milivojevic, który zanotował 14 "oczek".
Ivan Joksimovic, trener reprezentacji Czarnogóry:
Jestem bardzo zadowolony. To był ważny mecz dla nas, który na szczęście udało nam się wygrać. Teraz jedziemy do Finlandii, gdzie spróbujemy zachować naszą drugą pozycję i awansować do trzeciej rundy kwalifikacji.
Rumunia - Czarnogóra 0:3 (21:25, 20:25, 16:25)
Składy zespołów:
Rumunia: Stancu, Maries, Bala, Bartha, Gontariu, Mihalcea, Feher (libero) oraz Pavel, Gheorghita, Matei, Stoian;
Czarnogóra: Bojic, Dabovic, Milivojevic, Suljagic, Markovic, Culafic, Rasovic (libero) oraz Cuk, Boskovic.
____________________________________________________________________
W sobotnim spotkaniu Greków dopingowało ponad dwa i pół tysiąca fanów, co z pewnością miało ogromny wpływ na przebieg rywalizacji. W premierowej odsłonie długo utrzymywał się zacięty bój, dopiero serwis
Costasa Christofidelisa wyprowadził gospodarzy na prowadzenie 13:12. Parę akcji później
Mitar Tzourits zatrzymał w pojedynkę Anttiego Siltalę, co powiększyło przewagę miejscowych do czterech "oczek" (20:16). Finom do końca partii nie udało się znaleźć sposobu na świetnie dysponowanych rywali, a seta błędem zakończył
Matti Oivanen.
Druga odsłona to również bardzo udany występ Greków, którzy już na początku odskoczyli przeciwnikom. Zdenerwowani zaistniałą sytuacją Finowie coraz częściej okazywali swoją frustrację, co w końcu zakończyło się upomnieniem ze strony sędziego - żółtą kartką ukarany został
Antti Siltala. Dodatkowo kapitan biało-niebieskich wylądował na ławce dla rezerwowych, w jego miejsce trener Daniel Castellani desygnował na boisko nieco bardziej spokojnego
Mattiego Hietanena. Zamieszanie po stronie rywali nie wpłynęło w żaden sposób na gospodarzy. Podopieczni Alekosa Leonisa kontynuowali dobrą grę, dwa świetnie zagrania
Costasa Prousalisa dały im prowadzenie 22:18. Także i tę partię zakończył błąd po stronie siatkarzy z Dalekiej Północy. Tym razem w ataku pomylił się
Olli-Pekka Ojansivu (25:21).
Trzeciego seta Finowie rozpoczęli z Mattim Hietanenem w wyjściowej szóstce. Gra biało-niebieskich wyglądała zdecydowanie lepiej i wydawało się, że są na dobrej drodze do przedłużenia tego spotkania. Dwa punktowe bloki wyprowadziły graczy z Dalekiej Północy na prowadzenie 10:5, które jednak szybko zaczęło topnieć. Po ataku
Mitara Tzouritsa było już tylko 11:9, a w końcówce dystans zmalał o kolejne "oczko" po skutecznej akcji na siatce
Costasa Christofidelisa (18:20). Do remisu doprowadziły zagrywki Trouritsa (21:21). Kiedy
Georgios Petreas zatrzymał w pojedynkę Ojansivu to Grecy stanęli przed szansą zakończenia meczu pewnym zwycięstwem. Pomogli im w tym sami Finowie, a dokładniej
Eemi Tervaportti, którego błąd dał rywalom dwudziesty piąty punkt (25:23).
Alekos Leonis, trener reprezentacji Grecji:
Dzisiaj świętujemy jedno z największych zwycięstw w historii. Chłopcy zagrali dla siebie i pokazali ogrom pasji. Gratulacje dla nich wszystkich. Chciałbym także podziękować kibicom w Trikala, którzy dopingowali nas przez te trzy dni.
Daniel Castellani, trener reprezentacji Finlandii:
Grecy zagrali bardzo dobrze. Wywierali na nas dużą presję zagrywką i mieli naprawdę świetną skuteczność w ataku, ponad 80%. To bardzo dużo. Mecz był bardzo trudny dla nas.
Grecja - Finlandia 3:0 (25:19, 25:21, 25:23)
Składy drużyn:
Grecja: Christofidelis, Tzourits, Petreas, Prousalis, Kokkinakis, Soultanopoulos, Stefanou (libero) oraz Karipidis, Pelekoudas, Stivachtis;
Finlandia: Esko, Siltala, Kunnari, Shumov, Oivanen Ma., Ojansivu, Mäntylä (libero) oraz Tervaportti, Hietanen, Oivanen Mi., Roininen (libero).