Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2012-09-08 21:03:20 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna / cev.lu
Niemcy nie mieli większych kłopotów z pokonaniem Słoweńców. Trzysetowy pojedynek toczył się przez większość czasu pod dyktando podopiecznych Vitala Heynena. Słoweńcy większy opór stawili tylko w pierwszej partii. Szwedzi stawili czynny opór gospodarzom. Ukraińcy pokonali siatkarzy z Północy dopiero w tie-breaku, zaś cały mecz był bardzo zacięty. Aż 34 punkty zdobył Marcus Nilsson, lecz to nie wystarczyło, aby Szwedzi mogli cieszyć się ze zwycięstwa.
Słoweńcy dobrze rozpoczęli to spotkanie, od prowadzenia 2:0. Niemcy szybko zredukowali swoją stratę, jednak na pierwszej przerwie technicznej to zawodnicy trenera Vukovicia prowadzili 8:6. Niemcy przez dłuższy czas nie byli w stanie dogonić rywali, którzy starali się utrzymać trzy "oczka" zapasu. Uczestnikom tegorocznych IO udało się jednak zniwelować straty tuż przed drugą przerwą techniczną, a następnie samemu objąć prowadzenie. Słoweńcom nie pomogły dwie przerwy, o które poprosił Veselin Vukovic. Niemcy dość pewnie zwyciężyli 23:25, chociaż końcówka tej partii była dość nerwowa. Drugi set był popisem gry niemieckiej drużyny. Od pierwszego gwizdka wyszli na prowadzenie i chociaż Słoweńcy tuż przed drugą przerwą techniczną niemal ich dogonili (14:15), to zawodnicy Vitala Heynena nie wypuścili szansy z rąk. Kapitalna gra György Grozera sprawiła, że nasi zachodni sąsiedzi bardzo pewnie wygrali 18:25. Niemcy kapitalnie rozpoczęli trzecią i - jak się później okazało - ostatnią partię (0:6). Rywale początkowo nie potrafili powstrzymać niesamowicie dziś spisującego się w ataku Grozera. Z czasem gra Słoweńców nieco się poprawiła - na tyle, że wyszli oni na delikatne prowadzenie (19:18). Niemcy nie poddawali się. Nieco pomógł im w końcówce Tine Urnaut, który otrzymał żółtą kartkę od sędziego. Podopieczni Vitala Heynena w trzeciej partii wygrali 21:25.
Słowenia - Niemcy 0:3 (23:25, 18:25, 21:25)
Składy drużyn:
Słowenia: Pajenk, Planinc, Satler, Gasparini, Urnaut, Vidic, Plot (L) oraz Flajs, Pokersnik i Ropret
Niemcy: Schwarz, Tischer, Kaliberda, Böhme, Grozer, Fischer, Steuerwald (L) oraz Fromm, Schöps i Kampa
Początek pierwszej partii to walka punkt za punkt, nieznacznie na prowadzeniu utrzymywali się Szwedzi. Tuż przed drugą przerwą techniczną zawodnicy trenera Isacsson wzmocnili tempo i mieli cztery punkty przewagi. Siatkarze z Północy prowadzenia nie oddali do końca tej partii i wygrali 25:22. Rozpędzeni Szwedzi świetnie zaczęli drugą partię, szybko wypracowali sobie trzy punkty zaliczki. Później walka toczyła się punkt za punkt. Kilka minut po drugiej przerwie technicznej (16:14) Ukraińcy przystąpili do odrabiania strat. Doprowadzili do remisu (17:17), a następnie sami zaczęli budować przewagę. Wejście na boisko Linusa Tholse niewiele dało. Szwedzi przegrali 20:25. Trzeci set miał zmienny przebieg. Początkowo na prowadzeniu utrzymywali się goście (8:5). Na drugiej przerwie technicznej lepsi byli już gospodarze (15:16). Ukraińcy obronili set-balla i doprowadzili do gry na przewagi. Chłodniejsze głowy zachowali jednak podopieczni trenera Isacssona, którzy zwyciężyli 29:27. W czwartej partii od początku do końca prowadzili gospodarze. Na pierwszej przerwie technicznej mieli siedem "oczek" zapasu, na drugim time-oucie utrzymali tą przewagę, dzięki czemu doprowadzili do tie-breaka. Szwedzi świetnie rozpoczęli tie-breaka (3:0), jednak Ukraińcy nie poddawali się i przy zmianie stron sami mieli trzy "oczka" więcej od rywali. Miejscowa drużyna nie wypuściła prowadzenia z rąk i wygrała 8:15.
Marcus Nilsson zdobył dzisiaj aż 34 punkty, jednak sam meczu nie zdołał wygrać. Po drugiej stronie siatki siła ataku rozłożyła się pomiędzy dwóch siatkarzy: Sergiya Tyutlina (26 punktów) oraz Ievgena Kapaieva (22).
Szwecja - Ukraina 2:3 (25:22, 20:25, 29:27, 18:25, 8:15)
Składy drużyn:
Szwecja: Lundgren, Knutsson, Wijk Tegenrot J., Nilsson M., Nilsson W., Lushtak, Wijk Tegenrot A. (L) oraz Bilger, Tholse, Pettersson, Sundberg i Larsson
Ukraina: Zhylinskyi, Storozhylov, Kapaiev, Kapelus, Tyutlin, Rudnytskyi, Tatarintsev (L) oraz Kovalchuk, Teryomenko i Tomyn
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.