Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2012-09-07 23:50:14 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna / cev.lu
W pierwszym meczu w grupie E Słoweńcy pokonali Szwecję 3:1. Pierwsze dwie partie były wyrównane i żadna z drużyn nie wypracowała sobie znaczącej przewagi. Słoweńcy rozbili rywali w trzeciej partii 25:10, zaś w czwartej prowadzili od początku do końca. Ukraina dość niespodziewanie zawiesiła wysoko poprzeczkę rywalom z Niemiec. Niewiele brakowało, a gospodarze ugraliby jeden duży punkt. Ostatecznie mecz skończył się po myśli Niemców, którzy zwyciężyli 3:1.
Kibice zgromadzeni w Charkowie mogli okazję obejrzeć ciekawe spotkanie Słowenii i Szwecji. Faworyci, czyli zawodnicy trenera Vukovicia, nie zawiedli. W pierwszej partii wygrali 25:23, w drugiej Szwedzi pokazali hart ducha i sami zwyciężyli w takim stosunku. Słoweńcy nie mieli jednak litości dla swoich przeciwników w trzecim secie. Kapitalna postawa Mitji Gaspariniego i Tine Urnauta sprawiła, że Słowenia zwyciężyła aż 25:10. Ostatnia, czwarta partia, była tylko postawieniem kropki nad "i". Zawodnicy z niewielkiego kraju nad Adriatykiem prowadzili od początku do końca i nie dali wydrzeć sobie zwycięstwa.
Aż 25 punktów zdobył dzisiaj doskonale znany polskim kibicom Marcus Nilsson. Jedno "oczko" mniej zapisał na swoim koncie Mitja Gasparini, zaś Tine Urnaut punktował 19 razy.
Słowenia - Szwecja 3:1 (25:23, 23:25, 25:10, 25:21)
Składy drużyn:
Słowenia: Pajenk, Satler, Gasparini, Urnaut, Vidic, Cebulj, Plot (L) oraz Flajs, Planinc, Koncilja i Ropret
Szwecja: Knutsson, Wijk Tegenrot J., Nilsson M., Tholse, Nilsson W., Lushtak, Wijk Tegenrot A. (L) oraz Lundgren, Bilger, Pettersson, Sundberg i Larsson
Niemcy rozpoczęli dość spokojnie to spotkanie, od niewielkiego prowadzenia (3:1). Gospodarze zniwelowali straty. Przez dłuższy czas walka toczyła się punkt za punkt. Na drugiej przerwie technicznej Niemcy prowadzili 16:14. Przy stanie 18:15 o przerwę poprosił trener Filippov. Gospodarzom udało się wyrównać (21:21), jednak zdecydowanie chłodniejszą głowę w końcówce zachowali Niemcy i to oni zwyciężyli 25:22. Druga partia była bardzo podobna do pierwszej. Przez dłuższy czas żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie wystarczająco dużej przewagi. W ostatnich minutach tego seta więcej sił zachowali Ukraińcy, dzięki czemu wygrali 22:25. W trzeciej odsłonie gospodarze prowadzili niemal przez cały czas, w pewnym momencie mieli aż pięć "oczek" zapasu. Doświadczeni Niemcy dogonili mimo to rywali, a w niezwykle emocjonującej końcówce przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść (26:24). W czwartym secie podopieczni Vitala Heynena przypieczętowali swoją wygraną w całym meczu.
Niemcy - Ukraina 3:1 (25:22, 22:25, 26:24, 25:19)
Składy drużyn:
Niemcy: Schwarz, Tischer, Kaliberda, Böhme, Grozer, Fischer, Steuerwald (L) oraz Popp, Fromm, Schöps i Kampa
Ukraina: Zhylinskyi, Storożyłow, Kapajew, Kapelus, Tiutlin, Rudnickij, Fomin (L) oraz Kowalczuk, Tatarincew, Tomin i Jereszczenko (L)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.