Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2011-09-17 20:29:54 | Nadesłał: Agata Piontek | Źrodlo: inf. własna
Reprezentacja Serbii, prowadzona przez Igora Kolakovica, pokonała w meczu półfinałowym mistrzostw Europy faworytów spotkania, Rosję. Serbowie po dramatycznym pięciosetowym boju awansowali do pojedynku o złoty medal, gdzie zmierzą się z Włochami.
Drugi półfinał rozpoczął się zgodnie z przewidywaniami. Rosjanie szybko objęli prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej 8:5 i wydawało się, że nie oddadzą go do końca spotkania. Jednak parę chwil później podopieczni Vladimira Alekno zaczęli popełniać dość proste błędy. Najpierw Michajłow zaatakował w aut z prawego skrzydła, dwie akcje później poddenerwowani Serbowie wykorzystali kontraataki, zdobywając kolejne punkty, 16:18. Po tych akcjach serbscy siatkarze poczuli, że przeciwnik tego dnia jest w ich zasięgu. Świetnie zaczął prezentować się Miljkovic, który z akcji na akcje stawał się liderem swojej ekipy. To właśnie po asie serwisowym serbskiego zawodnika przy stanie 20:20, Serbowiei rozpoczęli pewny marsz do zwycięstwa w pierwszej odsłonie zawodów. Chwila słabości kosztowała rosyjską drużynę utratę punktów i nerwową końcówkę premierowej partii meczu. W decydujących momentach seta górę wzięło doświadczenie serbskiej reprezentacji. Set zakończył się wynikiem 23:25, po skutecznym ataku Nikicia.
Kolejny set zaczął się już po myśli Rosjan, którzy dobrze spisywali się w polu serwisowym. Ogromne problemy z przyjęciem kąśliwych serwisów rywala mieli siatkarze Igora Kolakovica, którzy przegrywali już na tym etapie 5:1. Rosjanie prowadzili 8:3 na pierwszej przerwie technicznej, a kiedy Nikić myli się w ataku, zwiększyli swoją przewagę do sześciu oczek. Serbowie nie mieli zamiaru odpuszczać, ale pomimo licznych prób, do wyrównania doprowadzić nie zdołali. Bardzo dobrze spisywał się środek reprezentacji Rosji oraz piekielnie mocno atakujący Michajłow. Mimo że pod koniec Rosjanie trochę odpuścili, to przewaga jaką wcześniej wypracowali pozwoliła im zakończyć tego seta dość swobodnie wynikiem 25:17.
Trzecia partia na samym początku była bardzo wyrównana, jednak u Serbów powoli zaczęły pojawiać się kłopoty podobne do tych z drugiej partii - błędy w przyjęci nie pozwalały serbskiemu rozgrywającemu na gubienie bloku i skazywały atakujących na borykanie się z rosyjską ścianą, 7:5. Mimo tych trudności reprezentanci Sbornej nie pozwalali przeciwnikom na ucieczkę z wynikiem - dzięki skutecznym atakom Miljkovica oraz błędach rywali na tablicy widniał remis(11:11). Po skutecznych atakach Muserskiego oraz Chtieja Rosjanie ponownie wyszli na prowadzenie i od tej pory skutecznie powiększali swoją przewagę. Dobra gra blokiem m.in. Wołkowa znacznie im to zadanie ułatwiała. Serbowie praktycznie stanęli w miejscu, co miało swoje odzwierciedlenie w końcowym wyniku seta, 25:22.
Czwarta odsłona meczu była z pewnością najbardziej wyrównana. Siatkarze Igora Kolakovica nie poddawali się, próbując zmienić bieg batalii i doprowadzić do tie-breaka. Na pierwszej i drugiej przerwie technicznej zarysowała się jednopunktowa oraz dwupunktowa przewaga reprezentacji Rosji (8:6, 16:15). Przy stanie 22:20 na korzyść rosyjskiej drużyny o czas poprosił serbski szkoleniowiec, który potrafił umiejętnie zmotywować swoich podopiecznych do walki. Serbowie szybko odrobili straty, a skuteczny atak Miljkovica dał im piłkę setową, 22:24. Mimo tego, Rosjanie zacisnęli pasa i niebawem to oni mieli kilka piłek meczowych. Chwilę później był już kolejny remis po 31, jednak skuteczna kontra po serbskiej stronie sprawiła, że mieli oni piłkę setową, którą tym razem wykorzystali i Serbowie mogli cieszyć się z niezwykle cennego zwycięstwa w czwartej partii, 31:33.
Piątą partię bardzo dobrze rozpoczęli siatkarze Sbornej, którzy jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną wypracowali trzypunktową przewagę, 1:4. Po kilku chwilach, dzięki dobrej grze lidera zespołu, Miljkovica wzrosła ona o jeszcze kilka oczek, 6:11. Gdy wydawało się, że Serbowie bez problemów wygrają decydującego seta, Rosjanie po raz kolejny dziś rozpoczęli szaleńczą pogoń za rywalem, doprowadzając do remisu, 13:13. Niestety dla nich, po kontrowersyjnej decyzji sędziego kolejne dwie akcje padły łupem Serbów, którzy wygrali tie-break'a 13:15, awansując do finału Mistrzostw Europy.
Rosja - Serbia 2:3
(23:25, 25:17, 25:22, 31:33, 13:15)
Składy zespołów:
Rosja: Apalikow, Grankin, Michajłow, Chtiej, Biriukow, Wołkow, Sokołow (libero) oraz Muserski, Żigałow, Butko, Siwożelec, Ilinych.
Serbia: N. Kovačević, Petrović, Stanković, Nikić, Miljković, Podraščanin, Rosić (libero) oraz Rasić, Terzić, U. Kovačević, Mitić.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.