Najnowsze newsy

Siatkówka » Mistrzostwa Europy mężczyzn

Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2011-09-17 17:46:08 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

Polska za słaba na reprezentację Włoch

Fot.: FIVB

Polska nie powtórzy sukcesu sprzed dwóch lat, kiedy to stanęła na najwyższym stopniu podium siatkarskich Mistrzostw Europy. Dziś podopieczni trenera Anastasiego nie sprostali wymaganiom dobrze dysponowanych Włochów, ulegając Azzurrim w trzech partiach (25:22, 25:21, 25:20).

Spotkanie rozpoczyna się od błędu Bartosza Kurka, który posyła piłkę po siatce w aut (1:0). Błąd kolegi szybko naprawia Jarosz, popisując się atakiem blok-aut (1:1). Kolejne dwie akcje to popis naszych rywali: najpierw skutecznym atakiem punktuje Zaytsev, kolejne "oczko" dokłada Travica z zagrywki. W naszej ekipie ze środka siatki akcję kończy Możdżonek, na co szybką odpowiedź daje jego vis-a-vis, Mastrangelo. tempa nie zwalnia Jarosz, próbując poderwać Polaków do walki z przeciwnikiem. Wreszcie punktuje Kurek w polu serwisowym (4:4). Savani popełnia błąd przejścia linii ataku, co jednak nie odejmuje mu chęci do walki i szybko naprawia swój błąd (po 6). Po błędzie Polaków w polu serwisowym myli się także Łasko. Zawodnicy trenera Anastasiego stawiają skuteczny blok na Zaytsevie i na pierwszą przerwę techniczną schodzimy z jednopunktową przewagą (7:8). Po wznowieniu gry nie myli się nowy nabytek Jastrzębskiego Węgla, Łasko, zdobywając punkt po nieudanym bloku polskich zawodników. W teamie Andrei Anastasiego coraz pewniej gra Jakub Jarosz. Po udanym zagraniu atakującego Azzurrich, dwie akcje przy sobie ma Nowakowski (po 10). Sprytnym zagraniem popisuje się Mastrangelo, którego doświadczenie jest ogromne. Włosi skrupulatnie wykorzystują każdy błąd Polaków. Blokując Jarosza na drugiej przerwie technicznej osiągają dwa punkty przewagi. Tym razem z trudnej sytuacji akcję kończy Kubiak, ale bezbłędny Savani nie pozwala na wyrównanie wyniku (17:15). Trwa walka punkt za punkt z tym, że to Włosi są zawsze o jedno oczko do przodu. Przy stanie 22:20 o czas dla drużyny prosi trener Anastasi. To posunięcie skutkuje zdobyciem punktu przez Kubiaka, ale serwis psuje Jarosz (23:21). Po drugiej stronie w tym elemencie nie myli się Savani, dając swojej ekipie możliwość zakończenia tego seta na swoją korzyść. Próbę walki podejmują jeszcze Polacy po punktowym zagraniu Nowakowskiego, a o czas prosi trener Berruto (24:22). Set kończy się serwisem Kubiaka posłanym w aut (25:22).

Druga partia rozpoczyna się od błędu przekroczenia linii ataku przez Kurka. szybko jednak Polacy stawiają podwójny blok na Zaytsevie (1:1). W dalszym ciągu skuteczność z pierwszego seta utrzymuje Łasko. W naszej ekipie dobrze radzi sobie Jarosz, ale w polu serwisowym myli się Nowakowski. Podobny błąd popełnia Zaytsev. lecz nie myli się Savani, nadrabiając błąd kolegi (4:3). Po obu stronach wzrasta liczba niewymuszonych błędów. Tę czarną serię przerywa bezbłędny w dalszym ciągu Savani (7:5). Z przesuniętej krótkiej punktuje Nowakowski, ale to ekipa Italii schodzi na pierwszą przerwę techniczną z dwoma punktami przewagi (8:6). Po powrocie na boisko Włosi popisują się kolejnymi udanymi zagraniami "odjeżdżając" Polakom na cztery punkty przewagi (10:6). Pierwszą przerwę w drugim secie wykorzystuje trener Anastasi, nie czekając na dalszy bieg wydarzeń. Wreszcie ręce Włochów obija Kubiak, ale po chwili popełnia błąd na zagrywce, dodatkowo zablokowany zostaje Nowakowski, a w jego miejsce na boisku melduje się Kosok i od razu zdobywa punkt z trudnej piłki (12:8). Zaytsev popełnia błąd w ataku, a z prezentu, w postaci przechodzącej piłki, korzysta Kurek (12:10). Trener Berruto desygnuje do gry Parodiego w miejsce Zaytseva, a w ataku Łasko posyła piłkę w aut (12:11). O czas prosi więc trener naszych rywali, nie chcąc pozwolić Polakom na nawiązanie wyrównanej walki. Po wznowieniu gry punktuje Mastrangelo, a po ataku blok-aut Jarosza, stan rywalizacji wyrównuje Możdżonek. Nasz środkowy staje się w tej fazie seta najpewniejszym zawodnikiem i to przez niego Żygadło wyprowadza aż trzy kolejne akcje (15:15). po ataku po bloku Łaski na drugiej przerwie technicznej lepsi są Włosi (16:15). Po powrocie na boisko potrójny blok Polaków działa deprymująco na Parodiego, posyłającego piłkę w aut. Ten element w naszej ekipie sprytnie wykorzystuje Kubiak, doprowadzając do remisu (po 17). Kolejny błąd w polu serwisowym Polaków uskrzydla zagrania drużyny Italii, w której bezkonkurencyjny pozostaje łasko (20:17). Zawodników przywołuje do siebie trener Anastasi. Kolejny punkt na swoim koncie zapisuje polski atakujący posyłając piłkę w aut po bloku rywali (20:18). Zablokowany zostaje Bartosz Kurek a w jego miejsce pojawia się młody Mika. Po raz kolejny punktuje Jarosz, a Możdżonek popisuje się blokiem na Mastrangelo (22:20). Podrażniony tym zagraniem środkowy włoskiej ekipy, tym razem nie myli się w ataku, a Polaków w dalszym ciągu gromi Łasko, dając Włochom pierwszą piłkę setową. W aut atakuje Parodi, ale egzekutorem w tej partii jest atakujący reprezentacji Italii, kończąc drugiego seta pewnym atakiem (25:21).

Trzeci set był dla Polaków ostatnim momentem na odwrócenie losów spotkania. Znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji, przegrywając już 0:2. Ekipa Włoch bardzo zagrażała polskiemu teamowi w powtórzeniu sukcesu sprzed dwóch lat. Partia rozpoczyna się od ataku Birarelliego ze środka siatki, na co natychmiast odpowiada Kosok, pozostający na boisku w miejsce Nowakowskiego (1:1). Savani, najlepiej grający Włoch obok Łaski, nie myli się w ataku ze środka drugiej linii. Tym samym zagraniem odpowiada Kurek. W następnej akcji ciężar gry bierze na swoje barki Travica, zdobywając punkt po skutecznej kiwce. Mądrze gra Kubiak, który wykorzystuje blok rywali, po kilku sekundach myli się jednak w polu serwisowym. Również Parodi myli się w tym elemencie, ale błąd kolegi szybko naprawia Łasko, obijając blok Kurka. Na pierwszej przerwie technicznej, po dobrym ataku Możdżonka ze środka siatki, Polska ma dwa punkty przewagi nad dobrze dysponowanymi Włochami (6:8). Ekipa Italii popełnia także błąd w przyjęciu (6:9). Po błędzie Kurka w polu serwisowym, asem popisuje się Savani. Punkt bezpośrednio z zagrywki dokłada także Travica, a na tablicy wyników widnieje już remis (po 11). Błąd atakującego włoskiej ekipy naprawie nie kto inny, jak Savani. Punkt zdobywa Żygadło, kiwając na pole rywali (12:13). Po bloku na Kubiaku oraz ataku Łaski w dziewiąty metr boiska Polaków, podopieczni trenera Berruto osiągają dwa punkty przewagi na drugiej przerwie technicznej (16:14). Z przechodzącej piłki atakuje Savani, ale po chwili zostaje zablokowany przez podwójny blok Polaków, którzy chwilę później dokładają kolejne punkty w tym elemencie (17:16). Wyrównaną walkę przerywa prośba trenera Anastasiego o czas dla swojej ekipy (21:19). Po powrocie obu drużyn na boisko kolejny atak kończy Łasko, a asem serwisowym popisuje się Travica (23:19). Przy bardzo niekorzystnym wyniku próbują jeszcze walczyć Polacy po szczęśliwym zagraniu Kubiaka. Piłkę setową, na wagę awansu do finału Mistrzostw Europy, daje swojej drużynie Parodi. Całe spotkanie kończy się zagraniem największej gwiazdy ekipy Italii Michała Łaski, który wprowadza swoją drużynę do walki o złoto europejskiego czempionatu (25:20). Polakom pozostaje walka o brązowy medal ze zwycięzcą drugiego półfinału, w którym mierzą się ekipy Serbii i Rosji.

Włochy - Polska 3:0 (25:22, 25:21, 25:20)

Składy:

Włochy: Mastrangelo, Łasko, Zaytsev, Savani, Travica, Birarelli, Bari (L) oraz Parodi;

Polska: Nowakowski, Kurek, Jarosz, Kubiak, Żygadło, Możdżonek, Ignaczak (L) oraz Kosok, Mika;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane