Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2011-09-14 01:51:17 | Nadesłał: Magdalena Bojdo | Źrodlo: inf. własna
Selekcjoner reprezentacji Serbii, Igor Kolaković, uważa następny, ćwierćfinałowy mecz, za najbardziej istotny dla swojego zespołu. - Stoczymy ciężką bitwę - podkreśla trener.
Kadra Serbii awansowała do ćwierćfinału bezpośrednio - dzięki zajęciu pierwszego miejsca w grupie A, po zwycięstwie w trzech meczach: z Turcją, ze Słowenią i z Austrią. - Przygotowujemy się do ćwierćfinałów. 15. września to dla nas najważniejszy dzień, ponieważ czekamy na przejście do walki o medale - mówił Kolaković po meczu.
Serbia spotka się ze zwycięzcą meczu pomiędzy Turcją a Francją. - Stoczymy ciężką bitwę. Wszystko jest otwarte i wszystko może się wydarzyć - powiedział trener. Dodał, że w meczu z Austrią w Wiedniu kibice stworzyli "wspaniałą atmosferę".
- Energia pomiędzy nami i nimi płynie w dobrym kierunku. To było oczywiste, że młodzi zawodnicy, którzy cierpliwie czekali na swoją szansę, zagrali z taką energią i jakością, że jestem z nich bardzo zadowolony. To była prawdziwa, finalna, młoda reprezentacja Serbii - chwalił Kolaković.
Według środkowego narodowej drużyny - Dragana Stankovicia, Francja ma większe szanse w spotkaniu z Turcją. - Francuzi są faworytami w meczu z Turcją, ale ich gra jest zmienna. Jeśli utrzymamy formę z poprzednich spotkań, myślę, że pytanie, kto wejdzie do półfinałów nie musi być zadawane - stwierdził Stanković.
Również Serbski rozgrywający - Vlado Petković, w ćwierćfinale mistrzostw Europy oczekuje reprezentacji Francji. - Francja będzie faworytem. Graliśmy już przeciwko Turkom, w tej chwili nie błyszczą - uznał Petković.
* opracowała Magdalena Bojdo (PrzegladLigowy.com) na podstawie srbijasport.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.