Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2011-09-11 23:01:06 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna / yle.fi
Siatkarze reprezentacji Finlandii zgodnie przyznają, że o losach dzisiejszego spotkania z Włochami zadecydowało ostatecznie rozstrzygnięcie w pierwszej partii. - Gdybyśmy wygrali premierową odsłonę, mecz prawdopodobnie potoczyłby się zupełnie inaczej - przyznaje Mikko Oivanen.
Siatkarze z Finlandii udanie rozpoczęli dzisiejsze spotkanie z reprezentacją Italii. W pierwszej partii podopieczni Daniela Castellaniego wysoko prowadzili przez większą część seta, jednak nie potrafili utrzymać swojej przewagi w najważniejszym momencie. Kolejne odsłony przebiegały już pod dyktando Włochów, chociaż Finowie do samego końca nie odpuszczali rywalom i ambitnie walczyli o korzystny rezultat. - Powinniśmy wygrać premierową odsłonę - mówił po spotkaniu Mikko Oivanen. - Gdyby tak się stało, mecz prawdopodobnie potoczyłby się zupełnie inaczej - przyznał atakujący. Podobnego zdania jest także trener biało-niebieskich, który zupełnie inaczej wyobrażał sobie występ swoich podopiecznych w Austrii: - Zarówno wczoraj, jak i dzisiaj nie wykorzystaliśmy swoich szans. To główna przyczyna naszych porażek - podkreśla argentyński szkoleniowiec i dodaje, że pomimo przegranych, jego zespół jest dobrze przygotowany do turnieju.
Nie bez znaczenia w dzisiejszym meczu wiedza Mauro Berruto na temat zespołu z Dalekiej Północy. Włoski trener przez kilka ostatnich lat pracował z reprezentacją Finlandii i doskonale zna umiejętności poszczególnych graczy. - Myślę, że Włosi wiedzieli o nas więcej, niż my o nich - ocenił Matti Oivanen. - Wszystkie zespoły rozpracowywały się nawzajem. Berruto zna nas jednak lepiej, niż inni trenerzy - dodał jego brat, Mikko.
Kolejnym mankamentem w grze reprezentantów Suomi był atak. W pierwszej odsłonie nie najlepiej radził sobie Mikko Oivanen, co zmusiło szkoleniowca Finów do wprowadzenia na parkiet zmiennika. Urpo Sivula dobrze wprowadził się do gry, jednak z biegiem czasu także i jego postawa pozostawiała wiele do życzenia. - Atak był dzisiaj naszą słabą stroną. W innych elementach wypadliśmy całkiem nieźle, jednak Włosi byli skuteczniejsi od nas - powiedział Castellani. W drużynie Finlandii najwięcej punktów zdobył Antti Siltala - 10. Sivula i Oivanen zanotowali po 8 "oczek", jednak ich skuteczność była bardzo niska, wahała się na granicy 35%. W ekipie Italii świetny występ zaliczył Luigi Mastrangelo, który zapisał na swoim koncie 18 punktów. Włoch aż ośmiokrotnie zatrzymał rywali udanym blokiem, popisał się także jednym asem serwisowym. W całym meczu najczęściej z zagrywki punktował jednak zawodnik z Finlandii - Matti Oivanen. Środkowy posłał trzy serwisy nie do odebrania.
Jutrzejsze spotkania ostatecznie rozstrzygną o tym, które zespoły znajdą się w kolejnej fazie mistrzostw. Włosi mają na koncie już dwa zwycięstwa i są pewni awansu do dalszych gier. Finowie, którzy do tej pory nie wygrali ani jednego meczu, aby myśleć o walce o medale, muszą pokonać Belgów, najlepiej bez straty seta. Nie będzie to łatwe zadanie, ponieważ gracze z zachodniej Europy bardzo dobrze spisują się podczas tegorocznego czempionatu. W sobotę podopieczni Claudio Gewehra stoczyli zacięty bój z Włochami, natomiast dzisiaj sensacyjnie pokonali Francję 3-1.
Mecz Finów z Belgami rozpocznie się jutro o godzinie 16:00. Włosi i Francuzi wyjdą na boisko trzy godziny później.
* opracowała Magdalena Kudzia (PrzegladLigowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.