Najnowsze newsy

Siatkówka » Mistrzostwa Europy mężczyzn

Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2011-09-10 16:48:25 | Nadesłał: Katarzyna Cipcer | Źrodlo: inf. własna

ME, gr. B: Pewne zwycięstwo Rosjan

Fot.: FIVB

W pierwszym meczu Mistrzostw Europy w grupie B zmierzyły się ze sobą ekipy Rosji i Estonii. Niekwestionowanym faworytem tego starcia była drużyna Sbornej. Estończycy, pomimo podjęcia rękawicy, nie zdołali zatrzymać podopiecznych trenera Alekny, przegrywając w całym spotkaniu 3:0 (25:17, 25:19, 25:17).

Pierwszy set rozpoczyna się od wypracowania przewagi przez ekipę Sbornej, która prowadziła już pięcioma oczkami (12:7) po błędzie Venno z lewego ataku. W polu serwisowym myli się Khtey a skuteczna akcja blok-aut zespołu Estonii zmniejsza różnicę punktową do trzech oczek, co nie trwa długo, gdyż zagrywkę psuje dobrze znany z parkietów PlusLigi, Ardo Kreek (14:10). Rosjanie również nie pozostają nieomylni. Zepsuta zagrywka Muserskiyego, autowy atak jego kolegi oraz przytomność umysłu Nommsalu sprawia, że na tablicy wyników jawi się rezultat 14:13. O czas prosi więc trener Alekno, by pobudzić swoich podopiecznych do działania. Chwilową niemoc Rosjan przerywa Mikhailov, ale po chwili popełnia błąd w polu serwisowym (15:14). Przed drugą przerwą techniczną takim samym zagraniem odpowiada Nommsalu. Po wznowieniu gry błąd popełniają zawodnicy trenera Keela, pozwalając przeciwnikom na odbudowanie przewagi w końcowej fazie seta inaugurującego to spotkanie (19:14). Bezradność rywali Rosjan zmusza trenera Keela do przywołania graczy do siebie na kilka sekund rozmowy. Przerwa na żądanie nie zmienia jednak oblicza gry, gdyż zawodnicy Sbornej są w niezwykle komfortowej sytuacji, prowadząc już 20:14. Przy takim wyniku Rosjanie zaczynają manifestować swoją wielkość i siłę, co nie w smak jest Estończykom, próbującym jeszcze coś w tej partii osiągnąć. Pierwszy set kończy się wysokim zwycięstwem grupy trenera Alekny po niepewnym przyjęciu Puparta (25:17).


Drugą partię lepiej rozpoczyna drużyna Estonii, wypracowując sobie dwa punkty przewagi na początku seta. Po kilku zepsutych zagrywkach korzystny bilans utrzymuje się po stronie Estonii, co szybko niwelują Rosjanie po kilku niepewnych wymianach z obu stron (4:4). Pewnym atakiem ze środka popisuje się Pajusalu, ale szczęście nie opuszcza Rosjan, którzy zdobywają punkt po tym, jak po wybloku Estończyków piłka dotyka sufitu. Do pierwszej przerwy technicznej trwa niezwykle zacięta walka po obu stronach siatki, jednak to ekipa Estonii schodzi na przerwę zwycięsko. Po wznowieniu gry nie myli się Mikhailov z prawego ataku, któremu pomaga Volkov, dokładając kolejny punkcik zdobyty po ataku ze środka siatki (9:8). Niewymuszony błąd przejścia środkowej linii boiska przez Kreeka i Rosjanie mają już dwa punkty przewagi nad rywalem (10:8). Sprytem w kolejnej akcji popisuje się Venno, a skuteczny serwis środkowego Estonii ponownie daje remis (po 10). Pomimo ofiarności w obronie zawodników Keela z kolejnych punktów cieszą się gracze trenera Alekny (12:10). Druga przerwa techniczna to ponowne objęcie prowadzenia przez ekipę Sbornej, która tym razem ma trzy "oczka" przewagi nad rywalem. Od tego momentu Estończycy nie są w stanie zbliżyć się do przeciwnika, który skutecznie powiększał różnicę punktową. Prowadzenie 24:19 dało Rosjanom kilka tzw. pustych akcji, czyli szans na zakończenie drugiego seta na swoją korzyść. I tak też się stało partia druga padła łupem drużyny Alekny (25:19).


Set trzeci rozpoczyna się od dwóch punktów przewagi Rosjan. Ta różnica punktowa utrzymywała się do czasu, kiedy w polu serwisowym stanął Biryukov, posyłając asa na stronę rywala. Kolejny punkt dołożył Khtey, zdobywając tym samym ostatni punkt przed pierwszą przerwą techniczną w secie trzecim (8:4). Po wznowieniu gry przez wysoki blok rywala przedziera się Pupart. Z obu stron siatki pojawiają się błędy w polu serwisowym. Z przechodzącej piłki punkt zdobywa Kreek, na co szybką odpowiedź daje Muserskiy (10:7). W ekipie Estonii nie myli się Pupart, którego wspiera środkowy Kreek, punktując ze środka siatki oraz dokładając "oczko" bezpośrednio z zagrywki (12:10). Podrażnieni Rosjanie stawiają bardzo szczelny blok na rywalu a w polu serwisowym punktuje Muserskiy. O czas zmuszony jest poprosić trener Keel, czując, że to spotkanie może się za chwilę zakończyć (14:10). Na drugiej przerwie technicznej, po sprytnym zagraniu Biryukova, nadal utrzymują się cztery punkty różnicy pomiędzy ekipami. Po wznowieniu gry, Rosjanie nieco podkręcają tempo, nie dając otrząsnąć się z letargu drużynie Estonii (18:12). Skuteczne zagranie Khteya bardzo przybliża jego ekipę do zakończenia tego spotkania na swoją korzyść już w trzeciej partii. Przy 22. punkcie, Rosjanie mogą zacząć już końcowe wsteczne odliczanie, gdyż do pełni szczęścia brakuje im zaledwie trzech oczek. Ilinykh punktuje od razu po wejściu na boisko. Jeszcze bronią się Estończycy, odraczając niechybnie zbliżającą się egzekucję. Partia, jak i całe spotkanie, kończy się skutecznym atakiem Rosjan ze środka drugiej linii (25:17). Pierwszy mecz w grupie B siatkarskich Mistrzostw Europy pada więc na korzyść ekipy Sbornej.

Rosja - Estonia 3:0 (25:17, 25:19, 25:17)

Składy:

Rosja: Khtey, Grankin, Biryukov, Muserskiy, Mikhailov, Volkov, Sokolov (L) oraz Apalikov, Ilinykh, Sivozhelez;

Estonia: Pajusalu, Pupart, Kreek, Toobal, Venno, Nommsalu, Esna A. (L) oraz Jago, Kivisild, Meresaar;

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane