Mistrzostwa Europy mężczyzn | 2011-09-08 18:41:04 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna / lentopalloliitto.fi
Już w najbliższą sobotę rozpoczynają się siatkarskie mistrzostwa Europy. Grający w grupie C Finowie wyjechali do Austrii w bojowych nastrojach i z wiarą w korzystny rezultat. Jak podkreśla trener biało-niebieskich, Daniel Castellani, mocną stroną jego zespołu jest wyrównany skład, a rozgrywający Mikko Esko dodaje, że ważne będzie także doświadczenie, którego gracze Suomi nabrali podczas poprzednich czempionatów.
- Naszą siłą jest wyrównany skład. Mamy czternastu dobrych graczy, którzy są odpowiednio przygotowani do mistrzostw Europy - mówi trener Finów, Daniel Castellani. - Musimy przestrzegać założeń taktycznych, grać mądrze, nie dać się ponieść nerwom - dodaje argentyński szkoleniowiec. - Na razie wszystko wygląda dobrze, przygotowania przebiegły zgodnie z naszym planem.
Pierwszym rywalem Finów podczas czempionatu Starego Kontynentu będą Francuzi, którzy zawsze są niebezpiecznym przeciwnikiem: - Trójkolorowi do dobry zespół o ogromnych umiejętnościach, słynący z zaciętości i ofiarnej gry w obronie - ocenia Olli Kunnari. - Wierzę, że uda nam się w sobotę stworzyć porywające widowisko dla kibiców - dodaje przyjmujący.
Dzień później biało-niebiescy zmierzą się z Italią, prowadzoną przez ich byłego trenera, Mauro Berruto. - Dla wielu zawodników może to być wyjątkowe spotkanie, jednak nie dla mnie - przyznaje Castellani. - Spotkałem się z włoskim szkoleniowcem zaledwie kilka razy, nie będzie więc to dla mnie jakieś specjalne wydarzenie.
W poniedziałek Finowie spotkają się na boisku z drużyną Belgii. Jak sami przyznają, mecz może trudny, ponieważ trudno przewidzieć, jak zaprezentują się rywale: - Na pewno nie będzie łatwo. Od samego początku musimy wywrzeć presję na przeciwnikach i nie pozwolić, aby złapali swój rytm gry - mówi Castellani.
- Nastawienie naszej ekipy jest bojowe, jesteśmy w pełni gotowi do walki - dodaje kapitan zespołu, Tuomas Sammelvuo. - Wszystko założenia, które postawiliśmy sobie przed tą imprezą zostały wykonane.
- Jesteśmy dziś znacznie bardziej doświadczonym zespołem, niż podczas poprzednich mistrzostw. Nasza drużyna wzmocniła się w ostatnich latach, doszło do kilku znaczących zmian w składzie - podkreśla Mikko Esko. - Gramy po to, aby wygrywać - kończy fiński rozgrywający.
Finowie mogą liczyć w Innsbrucku na duże wsparcie ze strony kibiców. Do Austrii wybiera się ponad 400 fanów, którzy będą dopingować swój zespół w walce o jak najwyższe cele.
* opracowała Magdalena Kudzia (PrzegladLigowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.