| 2009-09-13 21:27:23 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna
Europa ma już swego nowego mistrza, a została nim dowodzona przez trenera Castellaniego reprezentacja Polski. Upragnione przez wszystkich złoto, biało-czerwoni zapewnili sobie wygrywając w finałowym pojedynku z ekipą Francji.
Decydujący o mistrzostwie mecz z Francją rozpoczyna się dla Polaków tak jak powinien, czyli od szybkiego objęcia przez nich prowadzenia. Po skutecznym, pojedynczym bloku Bąkiewicza na Antoninie Rouzierze, Polska zapisuje punkt na 3:1. Francuzi nie zamierzają jednak odpuszczać i niebawem po zatrzymaniu na siatce Gruszki przez Vadeleux, Bazina i Samikę udaje im się wyjść na stan 5:6. Na pierwszą przerwę techniczną drużyny schodzą nadal przy jednopunktowym prowadzeniu siatkarzy trenera Blaina. Polacy nie kończą akcji z pierwszego ataku, a po asie serwisowym Vadeleux jest już 7:10. O czas dla swoich zawodników prosi trener Castellani i wkrótce, a konkretnie po skutecznym ataku z prawego skrzydła Piotra Gruszki z przewagi Francji nie pozostaje już nic, 10:10. Bardzo dobrze w ataku spisuje się Gruszka, którego kończąca piłka pozwala zapisać punkt na 15:14. Dzięki udanej kiwce Zagumnego ekipa Polski utrzymuje swe minimalne prowadzenie, 17:16. O czas dla odmiany prosi trener Francuzów. Kapitalny atak Rouziera po prostej daje Francji niepierwszą już w tym secie przewagę, 18:19. Piłkę później, na boisku melduje się Ruciak, który zmienia Kurka. Doskonałą dyspozycją na zagrywce popisuje się niespodziewanie Daniel Pliński, notując aż dwa asy, za sprawą których Polska wychodzi na stan 22:19. Niezrażeni takim obrotem spraw Francuzi, walczą dalej, aż udaje im się odrobić straty, a nawet objąć prowadzenie. Mimo trzech setboli dla Francji, po ciekawej walce, ostatni w tej partii punkt na 29:27 zapisują Polacy.
Set drugi, już od pierwszych piłek zapowiada się bardzo wyrównanie i żadna z drużyn nie potrafi objąć większego jak jednopunktowe prowadzenie. Sytuacja taka ma miejsce aż do ataku Antigi, który sprowadza Francuzów na pierwszą przerwę techniczną przy dwupunktowej przewadze, 6:8. Na boisku doskonale radzi sobie francuski libero Henno. Polacy atakują bez odpowiedniego tempa, co pozwala rywalom zwiększyć prowadzenie do 8:11. Co ciekawe, podobnie jak w pierwszym secie Polakom udaje się szybko dogonić Francuzów i niebawem jest już po 12. Mimo ofiarnej obrony siatkarzy Francji, Polacy punktują na 14:13, a na drugim czasie technicznym jest już 16:14. Po przerwie grę wznawia Ruciak, który w następnej akcji popisuje się asem. Trwa dobra passa biało-czerwonych i po kolejnym udanym bloku Polska ucieka już na 20:15. Na parkiecie w miejsce Bazina pojawia się Takaniko. Przy stanie 21:17, a zatem minimalnie mniejszej, bo czteropunktowej przewadze, o czas prosi trener Castellani. Na boisku bardzo dobrze w obronie spisuje się Ruciak, a po skutecznym ataku Gruszki do zwycięstwa w tej partii brakuje już zaledwie dwóch punktów, 23:18. W decydujących akcjach tego seta Francuzi nie wytrzymują już ciśnienia i na skutek błędu na zagrywce, pierwszego setbola przy stanie 24:19 mają Polacy. Ostatecznie Polska wygrywa tę partię do 21.
Set trzeci, podobnie jak poprzedni to od początku walka punkt za punkt, a na prowadzenie 3:5 wyprowadza Francję dopiero asowa zagrywka Guillaume'a Samiki. Na boisku utrzymuje się dwupuntowe prowadzenie podopiecznych trenera Blaina, co więcej Francuzom udaje się doprowadzić do korzystnego dla nich wyniku 5:9. Po udanym bloku na Ruciaku, Francja zapisuje swój dziesiąty punkt, a o czas zmuszony jest poprosić argentyński szkoleniowiec biało-czerwonych. Za sprawą sprytnego plasu Rouziera Francuzi wysuwają się na 6:11. Polacy kompletnie gubią się w grze i po błędach własnych pozwalają rywalom uciec na nieciekawy stan 7:15. Na boisku coraz bardziej rozkręca się Samica, który pozwala objąć ekipie Francji już dzisięciopunktowe prowadzenie, 7:17. W miejsce Michała Bąkiewicza na placu gry melduje się Bartosz Kurek, który wkrótce popisuje się kapitalnym atakiem po skosie. Przy stanie 8:18 na zagrywce w polskiej ekipie pojawia się Woicki. Polacy próbują co prawda gonić wynik, jednak po błędzie Kurka w polu serwisowym jest już 11:20. Biało-czerwonym udaje się jeszcze doprowadzić do zmniejszenia strat do wyniku 15:22, ale i tak nie są już w stanie zmienić oblicza tego seta, którego Francuzi zwyciężają łatwo i przyjemnie do 16.
Ostatnią, decydującą partię rozpoczyna błąd Daniela Plińskiego na zagrywce, jednak po chwili w polu serwisowym myli się także Rouzier, 1:1. Po słabym początku w wykonaniu obu drużyn, wreszcie ładnym, skutecznym blokiem popisują się Polacy notując punkt na dający im prowadzenie wynik 4:3. Dzięki zatrzymaniu przez Zagumnego Antigi, Polacy wysuwają się już na stan 6:4. Dwupunktowa przewaga biało-czerwonych utrzymuje się praktycznie aż do 12:10, ale po asie serwisowym Vadeleux jest już tylko remis. Kapitalnie w ataku radzi sobie Rouzier i to właśnie dzięki temu zawodnikowi, Francuzi wysuwają się na 13:14. Mimo ofiarności w obronie Samiki, który wpada na bandy reklamowe, punkt na miarę kolejnego remisu zapisują na swym koncie Polacy. Walka na boisku zaczyna toczyć się punkt za punkt, jednak po autowym ataku Francji, Polska obejmuje ważną dwupunktową przewagę, 19:17. Po czasie, o który prosi trener Blain, skutecznym zagraniem popisuje się Samica. Francuzi, znani zresztą ze swojej waleczności, nie rezygnują, aż po bloku na Kurku udaje im się doprowadzić do wyrównania. Przy stanie 21:20 na zagrywce pojawia się tradycyjnie już na zmianę za Gruszkę, Woicki. Spotkanie to Polacy kończą wygrywając tego seta 26:24.
Polska - Francja 3:1 (29:27, 25:21, 16:25, 26:24)
Polska: Gruszka, Pliński, Zagumny, Kurek, Bąkiewicz, Możdżonek, Gacek (libero) oraz Ruciak, Woicki i Nowakowski
Francja: Rouzier, Kieffer, Antiga, Samica, Vadeleux, Bazin, Henno (libero) oraz Rowlandson, Takaniko, Tuia i Sol
* Autorem relacji jest Sylwia Kuś - przegladligowy.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.