Przyjeżdżają do nas grać, niektórzy nad Wisłą spędzają po kilka lat, uczą się języka, nawiązują przyjaźnie, a po powrocie do swoich Ojczyzn są znakomitymi ambasadorami Polski. - Są tu dobrzy, otwarci ludzie oraz znakomite zupy - mówi Dima Filippov, który po dwóch latach spędzonych w Jastrzębskim Węglu wrócił do Grecji i reprezentuje obecnie barwy Olympiakosu Pireus.
[Ligi zagraniczne]»