Ligi zagraniczne | 2017-05-12 16:34:46 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: faz.net/volleyball-verband.de/inf.własn
Niedawno zakończył się sezon ligowy w Niemczech, a w kraju wybuchł skandal. BR Volleys, które wygrało Mistrzostwa Niemiec, już teraz ma zarzuty wobec Andrei Gianiego. A ten niedawno rozpoczął współpracę z niemiecką kadrą siatkarzy.
Wspomniany skandal nie jest jednak związany z reprezentacją, a z transferem Rubena Schotta z klubu ze stolicy do Revivre Powervolley Mediolan, którego szkoleniowcem ma być właśnie Włoch.
- To przejście jest skandalem – mówi menadżer klubu, Kaweh Niroomand. – Co mnie szczególnie denerwuje: selekcjoner reprezentacji jest pracownikiem Niemieckiej Federacji Siatkówki. Dlatego powinien zawsze mieć na uwadze rozwój Bundesligi i nie powinien działać we własnych interesach i zabierać ważnego zawodnika za granicę – dodaje.
Menadżer obwinia za tę sytuację szkoleniowca. – Z Gianim nie będę już rozmawiać. A jeśli przyjdzie do nas na halę na mecz, to własnoręcznie go stamtąd wyrzucę – nie kryje oburzenia Niroomand.
Klub czuje się pozostawiony na lodzie przez federację. – W najbliższym czasie nie będzie żadnej współpracy pomiędzy klubem a związkiem – zakończył menadżer klubu.
W drugiej połowie minionego sezonu Schott stał się najważniejszą postacią w zespole. Mimo to zawodnik zdecydował się odrzucić propozycję przedłużenia kontraktu z drużyną.
Co ciekawe, niedługo po opublikowaniu wypowiedzi menadżera BR Volleys na stronie gazety Frankfurter Allgemeine Zeitung, na stronie federacji pojawiło się oświadczenie, którego autorem jest były siatkarz niemieckiej kadry, a aktualnie dyrektor sportowy związku, Christian Dünnes.
Dünnes podkreślił, że w żadnym wypadku nie można mówić o zwerbowaniu Schotta przez Gianiego. Ponadto Schott miał rozmawiać z dyrektorem sportowym o tym, że po latach spędzonych w BR Volleys, gdzie grał zarówno w młodzieżowych rozgrywkach, jak i seniorskich, chce podjąć nowe wyzwania za granicą. Włochy okazały się dla niego atrakcyjnym punktem na siatkarskiej mapie świata, a przy okazji zawodnik ma mieć tam okazję, aby rozwinąć się sportowo i prywatnie.
Na stronie związku można także przeczytać, że menadżer zawodnika rozmawiał z wieloma zagranicznymi drużynami, aby dowiedzieć się czy są zainteresowani siatkarzem, jednak to Mediolan jako pierwszy przedstawił ofertę. O zawodnika zapytania spływały także z innych europejskich drużyn, m.in. o siatkarza miał pytać jeden z polskich klubów.
* Na podstawie faz.net oraz volleyball-verband.de opracowała Agnieszka Kaźmierska (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.