Ligi zagraniczne | 2016-12-28 13:59:49 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: fakelvolley.com
Dobre wieści napływają z Rosji. W listopadzie tego roku jeden z czołowych zawodników Fakiełu Nowy Uriengoj doznał kontuzji łąkotki. Środkowy klubu przeszedł operację w Niemczech i nie było wiadomo, kiedy wróci na boisko. Jednak okres rekonwalescencji potrwał krócej niż przewidywano i już w ostatnim meczu w tym roku pojawił się on na boisku.
Mowa o Ilii Własowie. W ramach trzynastej kolejki Superligi Fakieł podejmował Dynamo Moskwę. Niestety zespół okazał się słabszy od stołecznego klubu i przegrał spotkanie w czterech partiach. Tuż po zakończeniu meczu siatkarz postanowił skomentować stan swojego zdrowia.
- Czuję się dobrze, kolano nie przeszkadzało w normalnej grze. Po meczu także wszystko było w porządku z nogą. Byłem bardzo szczęśliwy, że mogłem wrócić do gry – przyznał Własow.
Jak przyznaje zawodnik, jeszcze przed meczem powrócił do siatkówki. Na początku powrotu do czynnego uprawiania sportu miał treningi tylko z piłką.
- Przed meczem z Dynamo miałem treningi z piłką. Ale tak naprawdę chciałem wrócić już do gry. Trudno mi powiedzieć czy jestem z siebie zadowolony po pierwszym meczu od powrotu po kontuzji czy też nie. Naprawdę nie zwracałem na swoją grę, trener lepiej wie czy dobrze zagrałem. Starałem się pomóc drużynie, grałem z wielką ochotą – dodał zawodnik.
Jednak jak przyznał, przerwę świąteczną chcą wykorzystać maksymalnie, aby być jeszcze lepiej przygotowanym.
- Nie miałem czasu, aby utracić formę fizyczną. Miałem spory zapas siły po sezonie letnim. Abym mógł teraz wrócić do właściwej techniki, będę potrzebować około miesiąca. Będę starał się wykorzystać maksymalnie przerwę świąteczną i noworoczną, postaram się wszystko nadrobić w najbliższym czasie – zakończył środkowy.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.