Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi zagraniczne

Ligi zagraniczne | 2015-05-01 21:30:28 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. własna

ENERGY T.I. Diatec Trentino w wielkim finale!

Fot.: CEV

Niezwykle dramatyczny przebieg miał ostatni mecz połfinalowy między Trentino Volley a zespołem z Perugii. Zarówno w pierwszej jak i drugiej partii górą okazali się siatkarze Radostina Stoytcheva. Jednak trzeci i czwarty set to pokaz gry zespołu z Perugii. Zatem o awansie do finału zadecydował tie-break. Po autowym ataku Aleksnadra Atansijevicia, szał radości zapanował w ekipie Łukasza Żygadlo. Z kolei po stronie Sir Safety, polały się łzy rozpaczy. Statuetkę MVP meczu otrzymał przyjmujący Matey Kaziyski. Z kolei najlepiej punktującym został serbski atakujący klubu z Umbrii. Łukasz Żygadło rozegrał całe spotkanie i zdobył trzy "oczka".

Spotkanie półfinałowe z Pala Trento od dwupuktowego prowadzenia rozpoczęli zawodnicy gospodarzy (2:0), po chwili na tablicy wyników przy zagrywce Aleksandara Atanasijevicia pojawił się remis (4:4). Następnie asem serwisowym popisał się Emanuele Birarelli (8:6), po chwili Łukasz Żygadło zatrzymał na atak Gorana Vujevicia (10:6). Po chwili ponownie skutecznie zadziałał blok gospodarzy , tym razem popisał się nim Filippo Lanza (12:7). Dwa błędy w ataku popełnione przez Mateya Kaziyskiego zminimalizowały dystans punktowy do rywala do zaledwie jednego punktu (12:11). W kolejnych akcjach pomyłki popełnił Aleksandar Atansijević, który posłał piłkę w aut oraz nadział się na blok Kaziyskiego (15:11). Ponownie w kontrze wyśmienicie spisał się bułgarski przyjmujący, który wykorzystał piłkę jaką posłał mu rozgrywający z Polski (17:13). Gdy zatrzymany na skrzydle został Filippo Lanza o czas dla swojej ekipy poprosił trener Radostin Stoytchev (20:18). Przyjmujący Azzurich poprawił swój błąd w kolejnej akcji atakując ze środka z drugiej liniii (22:17). Pierwszą piłke setową uzyskali gospodarze za sprawą kolejnego punktowego bloku Łukasza Żygadło (24:20), po czym tą partię zakończył Matey Kaziyski (25:20).

Od prowadzenia zaczęła się druga odsłona meczu w Pala Trento (0:2), jednak juz po chwili widniał punktowy remis (5:5). Następnie błąd w przyjęciu Lanzy, ponownie wyprowadził na prowadzenie zespół z Perugii (7:9). W kolejnych akcjach ekipa trenera Stroytcheva doprowadziła do wyrównania wyniku (9:9). Tym razem błąd podwójnego odbicia Mateya Kaziyskiego dał przewagę na miarę dwóch "oczek" na rzecz ekipy przyjezdnych (9:11). Następnie asem serwisowym popisał się Christian Fromm (11:13). Atak w kontrze Kaziyskiego dał kolejne wyrównanie wyniku (14:14). W końcówce utrzymywało się dwupunktowe prowadzenie zespołu gości (19:21). Tym samym o przerwę na żądanie poprosił Radostin Stoytchev. W kolejnych akcjach przewaga przyjezdnych wzrosła do czetrech "oczek" (19:23), po czym błędy własne zawodników Nikoli Gribicia zmniejszyły ten dystnas do dwóch "oczek" (21:23). Tym samym szkoleniowiec ekipy z Umbrii wezwał swoich siatkarzy na przerwę. Pierwszą piłkę setową obronił Emanuele Birarelli (22:24). Błąd podwójnego odbicia popełniony przez Atanasijevicia anulował piłkę setową (24:24), po czym ten sam zawonik zapewnił ekipie z Perugii kolejnego setbola (24:25). Po skutecznym ataku przyjezdnych o przerwę poprosił Stoytchev (25:26). Przy zagrywce Łukasza Żygadło siatakrze z Trento uzyskali pierwszą piłkę setową (27:26). którą po chwili anulowł atakujący reprezentacji Serbii (27:27). Atak Mateya Kaziyskiego zakończył tą wyrównaną końcówkę drugiej partii (29:27).

Ponownie zespół Sir Safety od przewagi rozpoczął kolejną odsłonę meczu (0:3). Następnie błąd Vujevicia w polu zagrywki dał siatkarzom miejscowych pierwszy punkt w tym secie (1:3). Po chwili blokiem popisał się Rocco Barone (1:5), po czym o czas poprosił trener Stoytchev (1:6). Po chwili skutecznym atakiem w kontrze popisał się Mitar Djurić (3:7), zaś kolejne "oczko" dodał Matey Kaziyski (4:7). Skuteczna gra w kontrach ponownie wyprowadziła Perugię na prowadzenie na miarę pięciu "oczek" (7:12). Błędy własne po stronie siatkarzy Trentino Volley zwiększyły dystans między obydwoma zespołami (8:15). Słabszy moment gry w wykonaniu miejscowych przełmał Mitar Djurić punktowym blokiem na Atanasijeviciu (10:15). Po asie serwisowym atakującego Perugii, o przerwę dla swojej drużyny poprosił trener Stoytchev (12:19), zaś Sebastian Sole popisał się atakiem ze środka (13:19). Po chwili zawodnikom z Trento opłaciła się wytrwała gra w obronie ponieważ po kolejnej skutecznej akcji w kontrze zmiejszył się do czterech "oczek" (15:19). Przy trzypunktowym prowadzeniu Sir Safety o czas poprosił Nikola Grbić (17:20). W końcówce błąd Martina Nemeca, dał przyjezdnym pierwsżą piłkę setową (20:24). Jednak blok w wykonaniu Sebastaina Sole nie pozwolił gościom zakończyć tego seta (21:24), po czym serbski przyjmujący ominął blok w taku i posłał piłkę daleko w aut (22:24). Błąd w polu serwisowym po stronie Trentino Volley dał wygraną w tej partii siatkarzom Sir Safety Perugia (22:25).

W czwartej odsłonie po raz kolejny powtórzył się scenariusz z poprzednich setów, czyli prowadzenie uzyskali siatkarze z Perugii (0:2). Dwukrotnie dobre ataki Kaziyskiego oraz błąd podwójnego odbicia w wykonaniu Luciano De Cecco doprowadziły do remisu (3:3). Błąd dotknięcia siatki w wykonaniu rozgrywjaego Sir Safety dał prowadzenie gospodarzom (7:5), po czym Atanasijević doprowadził do wyrównania atakiem w kontrze (7:7). Za sprawą mocnego serwisu Filippo Lanzy, w kontrze dobrze spisał sie Mitar Djurić (10:8). Po chwili atakiem ze środka popisał się Emanuele Birarelli (12:11). W kolejnych akcjach dwukrotnie wyśmienitymi atakami popisał Matey Kaziyski (14:11), po czym natychmiast o przerwę poprosił Nikola Grbić. Jednak nie do zatrzymania był przyjmujacy z Bułgarii zdobywając 15 "oczko" dla Trentino Volley (15:11). Następnie przyjezdni powrócili do gry przy zagrywce dobrze spisującego się tego wieczora Rocco Barone (16:14). W końcwóce mocnym zbiciem piłki na skrzydle popisał się Filippo Lanza oraz zatrzymany blokiem został Goran Vujević (19:15). Gdy goście dorbili dwa punkty, o przerwę tym razem poprosił Radostin Stoytchev (19:17). W końcówce z przewagi Trentino Volley nie zostało już nic (22:22). Po chwili Mitar Djurić obronił pierwszą piłkę setową dla Perugii (24:24). Błąd Sebastiana Sole sprowadził obydwie ekipy na tie-breaka (25:27).

Od ataku w kontrze atakującego gospodarzy rozpoczął się tie-break, po czym kolejne "oczko" dodał Matey Kaziyski (2:0). Po rozegraniu Łukasza Żygadło kolejny cenny punkt zdobył bułgarski przyjmujący (4:1). Przy zagrywce Christiana Fromma na tablicy wyników pojawił się remis (5:5). Po chwili Aleksandar Atanasijević posłał piłkę bezpośrednio w aut bez bloku (7:5), zaś po zagrywce Rocco Barone powrócił remis na tablicę wyników (7:7). Po chwili asem serwisowym popisał się Łukasz Żygadło (9:7). W kolejnej akcji blok gospodarzy wyprowadził ich na trzypunktowe prowadzenie (11:8). Pierwsza piłka meczowa dla Trento padła po błędzie Atanasijevicia (14:11). Z kolei pomyłka Mateya Kaziyskiego w polu zagrywki anulowała meczbola (14:12), zaś po przeciwnej stronie w polu serwisowym pojawił się Christian Fromm, a o czas poprosił Radostin Stoytchev (14:13). Blok na Filippo Lanzy doprowadził do wyrównania wyniku (14:14), po czym błąd Aleksnadra Atanasijevicia zakończył mecz (16:14).


ENERGY T.I. Diatec Trentino - Sir Safety Perugia 3:2 (25:20, 29:27, 22:25, 25:27, 16:14)

Składy zespołów:

ENERGY T.I. Diatec Trentino
: Żygadło, Djurić, Kaziyski, Lanza, Birarelli, Solé, Colaci (L) oraz Gianelli, Nemec, Burgsthaler

Sir Safety Perugia: De Cecco, Atanasijević, Fromm, Vujević, Barone, Buti, Giovi (L) oraz Sunder, Tzioumakas

Stan rywalizacji: 2:1 ENERGY T.I. Diatec Trentino.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane