Ligi zagraniczne | 2015-01-03 18:53:21 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna
Zespół LiigaSärkät jest jednym z dwóch beniaminków występujących w tym sezonie w rozgrywkach Mestaruusliigi. Wśród zawodników broniących barw klubu z Kalajoki jest również polski rozgrywający, Maciej Kusaj, który w krótkiej rozmowie opowiada o swojej przygodzie z fińską ligą.
Jak w ogóle znalazłeś się w Finlandii i jak długo zastanawiałeś się nad wyjazdem na Daleką Północ?
Maciej Kusaj: - Za każdym razem, gdy wyjeżdżałem za granicę pomagał mi w tym manager. Kilka dni zastanawiałem się czy warto podjąć się tego wyzwania. Wiedziałem, że klub to beniaminek, a Finlandia jest specyficznym krajem do życia (krótki dzień oraz mroźna zima). Jestem osobą, która uwielbia wyzwania, więc postanowiłem spróbować.
Zespół LiigaSärkät debiutuje w najwyższej klasie rozgrywkowej i jak na razie nie jest mu łatwo walczyć o ligowe punkty. Jak możesz scharakteryzować swoją drużynę? Jak się w niej czujesz?
- Nie wszystko w klubie jest idealne, ale walczymy z całych sił, żeby z dnia na dzień poprawiać naszą grę. W drużynie jest trzech obcokrajowców - Brazylijczyk, Amerykanin i moja skromna osoba, dodatkowo jeden ma jeszcze dołączyć. Reszta zawodników to Finowie, w większości młodzi i ambitni zawodnicy. Panuje bardzo dobra atmosfera, bez problemu dogadujemy się mimo wielu różnic.
Jak możesz ocenić rozgrywki ligowe w Finlandii? W Polsce ciągle narzeka się na dużą ilość gier, a przecież w Mestaruusliidze tych spotkań jest jeszcze więcej.
- System rozgrywek jest tutaj wzięty z ligi hokejowej i rzeczywiście sporo mamy grania, bo w rundzie zasadniczej są trzydzieści trzy mecze. Co do poziomu to uważam, że drużyny są bardzo wyrównane. Nie ma takich różnic poziomu jak w innych ligach.
W zespole LiigaSärkät nie jesteś jedynym obcokrajowcem, o czym już wspomniałeś, szkoleniowiec również nie pochodzi z Finlandii. Domyślam się, że językiem "urzędowym" w drużynie jest angielski, ale czy próbowałeś już uczyć się trochę fińskiego?
- Tak jak mówisz - językiem urzędowym w klubie jest angielski. Jeśli chodzi o język fiński to znam tylko kilka słówek. Jest to bardzo skomplikowany język, nawet grecki wydawał mi się prostszy.
Jak Ci się w ogóle mieszka w Finlandii? LiigaSärkät swoją siedzibę ma w Kalajoki, czyli niedużej miejscowości nieopodal Oulu. To raczej spokojne miejsce do życia?
- Jest to największy kurort wakacyjny w Finlandii, jednak w zimie nie dzieje się tu za dużo. Na co dzień nie mam czasu na "szwędanie się", a w wolnych chwilach staram się zwiedzić jak najwięcej. Byłem już w kilku ciekawych miejscach.
Na stronie internetowej klubu widnieje informacja o pseudonimie jaki nadali Ci kibice, czyli "Masi". Wiesz się skąd się wziął pomysł na taką ksywę i jak Ci się ona podoba?
- Podobno jest to fińskie imię, które dużo łatwiej im się wymawia, niż Maciek. Jednak zazwyczaj mówią do mnie po imieniu, a przynajmniej się starają.
Rozpoczął się Nowy Rok. Czego można życzyć Tobie i Twojej drużynie na najbliższe dwanaście miesięcy?
- Przede wszystkim zdrowia.
* rozmawiała Magdalena Kudzia (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.