Ligi zagraniczne | 2014-11-15 19:30:26 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna / mestaruusliiga.fi
Grający bez Mattiego Hietanena i Olliego-Pekki Ojansivu zespół z Kokkola nie sprostał ekipie Hurrikaani Loimaa i na wyjeździe przegrał z podopiecznymi trenera Villego Kakko 0-3. W spotkaniu w Sastamala aktualny mistrz kraju, VaLePa, bez najmniejszych problemów ograł gości z Tampere, natomiast w Kuopio miejscowa drużyna LEKA Volley podzieliła się punktami z KoVe.
Lekcję gry w siatkówkę siatkarzom z Tampere dała dzisiaj ekipa VaLePa. Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej walki, podczas której przyjezdni pokazali się z dobrej strony i nawet kilkukrotnie wysunęli się na prowadzenie. Ostatecznie podopieczni trenera Ugisa Krastinsa wygrali tę odsłonę 25:23. Kolejne dwie partie to już prawdziwy popis gospodarzy. Mistrzowie kraju od pierwszych akcji powiększali swoją przewagę, która pozwoliła im zwyciężyć w drugim secie bardzo wysoko - aż 25:10. Po dłuższej przerwie niewiele się zmieniło, nadal warunki gry dyktowali miejscowi, którzy po godzinie walki mogli zejść do szatni z kolejnym kompletem punktów w kieszeni.
Dla VaLePa 19 "oczek" zdobył Sjoerd Hoogendoorn (wszystkie atakiem przy 49% skuteczności). Gospodarze udanie zagrali dzisiaj blokiem - jedynie tym elementem zanotowali 10 punktów (4 Eduard Venski, 4 Matthew Pollock, 2 Elviss Krastins). Po stronie RaIsku 9 "oczek" na swoim koncie zapisał Samuli Kaislasalo (wszystkie atakiem przy 31% skuteczności).
VaLePa - Rantaperkiön Isku Tampere 3:0 (25:23, 25:10, 25:16)
VaLePa: Esko (1), Krastins (11), Pollock (9), Mäkinen (10), Hoogendoorn (19), Venski (7), Korhonen (libero);
RaIsku: Koivunen (3), Helenius (4), Tihinen (6), Kaislasalo (9), Eaton (2), Sinkkonen (5), Mutka (libero) oraz Friberg, Rantanen, Mäkinen (3), Härkönen (1).
____________________________________________________________________
Spotkanie w Loimaa rozpoczęła punktowa zagrywka TuomasaKoppanena. W kolejnych akcjach dobrze spisywali się m.in. Matti Oivanen oraz Aivars Petruševics, dzięki czemu gospodarze cały czas utrzymywali się na prowadzeniu (5:3). Przyjezdni starali się odrabiać straty, blok Tommiego Siirilä na Čedić'u zaowocował wynikiem 11:8, a po asie Romansa Saussa obie ekipy dzieliło już tylko jedno "oczko" (13:12). Następny serwis łotewskiego zawodnika wylądował poza linią końcową boiska i na przerwę techniczną zespoły zeszły przy stanie 14:12. Po przerwie przewaga Hurrikaani ponownie zaczęła rosnąć za sprawą piekielnie mocnych zagrywek - asy posyłali Kalle Määttä oraz Aivars Petruševics (19:14). Sytuację starał się ratować trener Tommi Tiilikainen, jednak czasy na żądanie także nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. W końcówce po dobrej wystawie Stevena Kehoe ze środka skutecznie zbijał Antti Leppälä (21:18). Parę chwil później mądrze ręce przeciwników obił jego imiennik, Antti Ropponen i o chwilę oddechu dla swoich podopiecznych musiał poprosić trener Ville Kakko (23:21). Remis "Tygrysom" dał Romans Sauss, jednak jako pierwsi przed szansą wygrania całego seta stanęli gospodarze - dwudziesty czwarty punkt trafił na konto graczy z Loimaa po ataku Vladimira Čedić'a (24:23). Niewykorzystane okazje żółto-czarnych odwróciły się przeciwko nim i po wyjątkowo szczęśliwej zagrywce Stevena Kehoe to Tiikerit znalazło się bliżej zwycięstwa (26:27). Goście również nie potrafili znaleźć sposobu na przełamanie ambitnie walczących przeciwników, co sprawiło, że kibice byli świadkami niesamowicie zaciętego pojedynku. Ostatecznie odsłona zakończyła się wynikiem 32:30.
Na starcie drugiego seta toczył się wyrównany bój, jednak przez cały czas minimalnie więcej do powiedzenia mieli gospodarze (5:4). Kilka dobrych akcji ze strony przyjezdnych odmieniło losy partii - blok Anttiego Ropponena zaowocował rezultatem 7:9 i przerwą na żądanie dla trenera Villego Kakko. Na remis kibice długo nie musieli czekać, najpierw błąd przekroczenia linii trzeciego metra popełnił jeden z "Tygrysów", a następnie asa serwisowego posłał Tapio Toiviainen i było już 11:11. W kolejnych minutach wymiana ciosów nie ustawała, a od stanu 16:15 rozpoczął się prawdziwy rajd po punkty w wykonaniu graczy Hurrikaani. Dziewiętnaste "oczko" miejscowym dał udany blok Toivianena, który na dłużej pozostał na parkiecie (19:16). Siatkarze z Kokkola dzięki zagraniu Anttiego Leppälä zbliżyli się do rywali, lecz tylko na chwilę. Następne akcje także należały do gospodarzy i o czas zmuszony był poprosić trener Tommi Tiilikainen (21:18). Chwila przerwy pomogła zawodnikom z Kokkola, którzy po mocnej zagrywce Anttiego Leppälä i zbiciu z przechodzącej piłki Tommiego Siirilä zniwelowali dystans do zaledwie jednego punktu (21:20). W ważnym momencie piekielnie mocnym serwisem popisał się Matti Oivanen i to gospodarze byli tylko o krok od wygrania drugiej odsłony. Kropkę nad "i" postawił atakiem po bloku Aivars Petruševics (25:21).
Dłuższa przerwa między setami lepiej wpłynęła na przyjezdnych, ponieważ to oni na samym początku partii numer dwa prowadzili 3:1. Gospodarzom szybko udało się wyrównać, dwa udane bloki na swoim koncie zapisał Tapio Toiviainen, lecz rozpoczynającą się dobrą passę miejscowych serwisem w sam środek siatki przerwał Aivars Petruševics (6:7). Tym razem wyrównana walka trwała zdecydowanie dłużej, na pierwszy time-out zespoły zeszły przy stanie 13:14. Po czasie gracze Hurrikaani stopniowo odwracali wynik seta, aż w końcu po długiej wymianie wyszli na prowadzenie 18:17. Parę chwil później punkt bezpośrednio z zagrywki dołożył Kalle Määttä i błyskawicznie trener Tommi Tiilikainen wezwał swoich podopiecznych na krótką rozmowę (20:18). Nie przyniosła ona jednak oczekiwanych efektów, kolejne "oczko" dla ekipy z Loimaa zdobył Eemeli Kouki i szkoleniowiec "Tygrysów" musiał skorzystać z drugiej przerwy na żądanie. Ta również na niewiele się zdała, gospodarze ani na moment nie stracili koncentracji i po ataku Tapio Toiviainena zwyciężyli 25:21.
Dla Hurrikaani 17 punktów zdobył Aivars Petruševics (14 atakiem przy 58% skuteczności, 1 blokiem i 2 z zagrywki), a kolejnych 15 dołożył Eemeli Kouki (wszystkie atakiem przy 43%b skuteczności). W szeregach Tiikerit 12 "oczek" zanotował Romans Sauss (10 atakiem przy 37% skuteczności, 1 blokiem i 1 z zagrywki). Podopieczni trenera Tommiego Tiilikainena w dzisiejszym meczu radzili sobie bez dwóch podstawowych graczy, Mattiego Hietanena i Olliego-Pekki Ojansivu, którzy całe spotkanie spędzili w kwadracie dla rezerwowych. W ich miejsce na boisku pojawili się dwaj młodzi zawodnicy, Lauri Jylhä oraz Antti Ropponen. Obaj zgodnie zapisali na swoich kontach po 11 punktów.
Hurrikaani Loimaa - Tiikerit Kokkola 3:0 (32:30, 25:21, 25:21)
Hurrikaani: Määttä (4), Kouki (15), Čedić (4), Koppanen (7), Oivanen (11), Petruševics (17), Mäntylä (libero) oraz Vuorinen, Toiviainen (7);
Tiikerit: Jylhä Lauri (11), Ropponen (11), Kehoe (2), Siirilä (5), Sauss (12), Leppälä (10), Hyvärinen (libero) oraz Väisänen (2).
____________________________________________________________________
W ostatnim sobotnim meczu doszło do podziału punktów między ekipami z Kuopio i Vantaa. Spotkanie miało dosyć dziwny przebieg, ponieważ żadna ze stron nawet przy wysokim prowadzeniu nie potrafiła dowieźć przewagi do samego końca. Premierową odsłonę zdecydowanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy odskoczyli rywalom na kilka punktów i pewnie zmierzali po zwycięstwo, lecz ostatecznie to KoVe triumfowało 25:21. W kolejnym secie zespół LEKA Volley prowadził już 12:1, a i tak z dużym trudem zakończył partię wygraną 25:20. Dalsza faza meczu wyglądała podobnie i ostatecznie o wszystkim musiał zadecydować tie-break. W piątej odsłonie wyraźnie lepiej zaprezentowali się miejscowi, którzy wyciągnęli wnioski z popełnianych błędów i zainkasowali dwa cenne "oczka".
LEKA Volley - Korson Veto 3:2 (21:25, 25:20, 23:25, 25:19, 15:9)
LEKA: Johnson, Penttinen, Karinen, Seppänen, Tiisaar, Lehtonen, Tolvanen (libero) oraz Mustonen, Karttunen;
KoVe: Nurminen, Vallin, Külaots, Kankaanpää, Määttänen, Hanni, Tarkiainen (libero) oraz Laakso, Kuosmanen.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.