Ligi zagraniczne | 2013-11-10 21:34:33 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna
Niedziela w Finlandii upłynęła pod znakiem Dnia Ojca oraz niezwykle ciekawych siatkarskich widowisk. W ramach rozgrywek Mestaruusliigi odbyło się dzisiaj pięć spotkań, które dostarczyły kibicom wielu emocji. Punktami podzieliły się ekipy Saimaa i Tiikerit oraz RaIsku i KoVe, a na czołowe miejsca w klasyfikacji wskoczyły zespoły VaLePa oraz Hurrikaani.
Siatkarze z Raisio wygrali dwa "północne" pojedynki. We wczorajszy meczu podopieczni trenera Henriego Tuomiego pokonali w Rovaniemi tamtejszy zespół Team Lakkapää 3-1, natomiast dzisiaj w Oulu w identycznym stosunku setów ograli ekipę ETTA.
Początek spotkania nie wskazywał takiego rozstrzygnięcia. Premierowa odsłona była prawdziwym popisem gry w wykonaniu miejscowych, którzy szybko odskoczyli rywalom na kilka punktów i pewnie zmierzali ku wygranej. Ostatecznie set zakończył się wynikiem 25:14 i to gospodarze objęli prowadzenie w całym meczu. W kolejnych trzech partiach kontrolę nad wydarzeniami pod siatką sprawowali "Pomarańczowi", chociaż ich przeciwnikom nie można odmówić woli walki. Po blisko dwóch godzinach wyrównanego boju więcej powodów do zadowolenia mieli siatkarze z Raisio, którzy dzięki dwóm wygranym wracają do domu z kompletem cennych punktów.
W zespole z Oulu najwięcej "oczek" zdobyli Ville Sorvoja - 21 (17 atakiem przy 40% skuteczności, 3 blokiem i 1 z zagrywki) oraz Vuk Karanovic - 20 (17 atakiem przy 52% skuteczności, 2 blokiem i 1 z zagrywki). Dla Loimu 22 "punkty zanotował Ossi Rumpunen (19 atakiem przy 56% skuteczności, 1 blokiem i 2 z zagrywki), a 16 wczorajszy bohater z Rovaniemi, Shawn Sangrey (13 atakiem przy 38% skuteczności, 1 blokiem i w z zagrywki).
ETTA - Raision Loimu 1:3 (25:14, 20:25, 22:25, 23:25)
ETTA: Karanovic (20), Hakala (11), Kallioniemi (1), Aquillard (6), Sorvoja (21), Huuskonen (4), Pahtaja (libero) oraz Viitala (2), Keihäskoski (2), Kangaskokko (1), Kiilunen (libero);
Loimu: Sangrey (16), Kutinlahti (12), Borichev, Riecks (14), Koppanen (3), Sippola, Rajala (libero) oraz Peltonen, Rumpunen (22), Aaltonen.
____________________________________________________________________
Świadkami arcyciekawego spotkania byli kibice w Savonlinna. Miejscowa Saimaa podejmowała aktualnych mistrzów Finlandii, którzy na starcie tego sezonu nie prezentują najwyższej formy. Po pierwszym secie wydawało się jednak, że podopieczni trenera Tommiego Tiilikainena sprawdzą się w roli faworytów i bez większych problemów sięgną po kolejne punkty. Po wyrównanej walce na starcie partii "Tygrysy" błyskawicznie odskoczyły rywalom i triumfowały 25:19. W następnej odsłonie wszystko się zmieniło i to gospodarze przejęli kontrolę nad wydarzeniami pod siatką. Set zakończył się identycznym wynikiem, jak poprzedni, ale z tą różnicą, że tym razem to Saimaa cieszyła się ze zwycięstwa. Po dłuższej przerwie i powrocie na parkiet ponownie popis gry dali przyjezdni. Zespół Tiikerit od premierowych akcji nie pozwalał przeciwnikom na rozwinięcie skrzydeł i wręcz zdemolował ich wygrywając 25:13. Gracze Guntisa Atarsa nie poddali się i pomimo wysokiej porażki zdołali wznieść się na wyżyny swoich umiejętności. Ambitna postawa opłaciła się, gospodarze zdołali doprowadzić do remisu i podziału punktów. W tie-breaku sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie - początek partii należał do miejscowych, lecz tuż przed zmianą stronę na minimalne prowadzenie wysunęli się goście. Ostatecznie set zakończył się zwycięstwem żółto-czarnych 15:12.
Najwięcej punktów dla ekipy z Savonlinna zanotował Paul Sanderson - 26 (23 atakiem przy 68% skuteczności, 2 blokiem i 1 z zagrywki). Po drugiej stronie siatki 22 "oczka" zdobył Olli-Pekka Ojansivu (16 atakiem przy 46% skuteczności, 3 blokiem i 3 z zagrywki), a 18 Niklas Seppänen (15 atakiem przy 52% skuteczności, 2 blokiem i 1 z zagrywki). W obronie dobrze spisywał się Lauri Kerminen, który bronił z 73% skutecznością.
Z powodu urazu ścięgna Achillesa boisko już po kilku minutach gry zmuszony był opuścić rozgrywający gości, Simo-Pekka Olli. Jego miejsce na parkiecie zajął Kasper Vuorinen.
Saimaa Volley - Tiikerit Kokkola 2:3 (19:25, 25:19, 13:25, 25:22, 12:15)
Saimaa: Ikonen (7), Sanderson (26), Mikkonen (7), Ferguson (5), Olefir (19), Juntura (4), Tarkiainen (libero) oraz Räisänen (1), Väisänen, Seppänen (5), Tarkiainen (libero);
Tiikerit: Seppänen (18), Klein (9), Sauss (7), Olli, Ojansivu (22), Väisänen (7), Kerminen (libero) oraz Vuorinen (3), Mutka (2), Rumpunen, Leppälä, Borichev (1).
____________________________________________________________________
Trudną przeprawę na wyjeździe ma za sobą ekipa Hurrikaani. Podopieczni trenera Villego Kakko potrzebowali czterech setów, by udowodnić swoją wyższość nad niżej sklasyfikowaną drużyną z Joensuu.
Premierowy set padł łupem gospodarzy, którzy początkowo deptali po piętach swoim rywalom, a w najważniejszym momencie wysunęli się na prowadzenie i wygrali 25:22. W kolejnej partii walka miała podobny przebieg, jednak tym razem, po niezwykle emocjonującej końcówce, ręce w geście triumfu mogli wznieść wicemistrzowie kraju (29:31). Odsłona numer trzy również nie pozwoliła kibicom nudzić się, chociaż wyraźnie było widać, że to Hurrikaani zaczyna w pełni kontrolować wydarzenia pod siatką. Przewaga przyjezdnych szczególnie widoczna była w ostatniej partii, która zakończyła się ich zwycięstwem 25:16.
Dla Riento 19 punktów zdobył Bojan Gluvajic (18 atakiem przy 43% skuteczności i 1 blokiem). Po stronie Hurrikaani 20 "oczek" zapisał na swoim koncie Aivars Petrusevics (18 atakiem przy 49% skuteczności i 2 blokiem), a 19 Antti Poikela (wszystkie atakiem przy 48% skuteczności).
Liiga-Riento Joensuu - Hurrikaani Loimaa 1:3 (25:22, 29:31, 22:25, 16:25)
Riento: Pennanen (7), Schmitz (5), Savimäki (17), Bakalov (6), Gluvajic (19), Kaurto (13), Hakala (libero) oraz Räsänen (1), Louhela, Tikka;
Hurrikaani: Penttinen (5), Kaatrasalo (8), Poikela (19), Anttila (11), Cedić (11), Petrusevics (20), Mäntylä (libero) oraz Kössi, Rajala.
____________________________________________________________________
Problemów z odniesieniem zwycięstwa nie mieli podopieczni trenera Ugisa Krastinsa. Po sukcesie w pierwszym meczu Pucharu Challenge szkoleniowiec dał odpocząć kilku podstawowym graczom - całe spotkanie z kwadratu dla rezerwowych obserwowali Antti Esko, Olli Kunnari i Elviss Krastins, a szansę na pokazanie swoich umiejętności dostali Mauri Kurppa, Eelis Karinen oraz Sakari Mäkinen. Zmiennicy nie zawiedli oczekiwań i przy wsparciu bardziej doświadczonych kolegów wyprowadzili swój zespół na pozycję lidera fińskiej Mestaruusliigi.
W każdej z trzech rozegranych partii gospodarze mieli wyraźną przewagę od pierwszej do ostatniej piłki. Graczom z Pielavesi nie udało się nawiązać z nimi walki, chociaż w końcówce spotkania podopieczni Jukki Tuovinena stopniowo odrabiali straty. Na doprowadzenie do remisu i przedłużenie gry było jednak za późno i komplet punktów powędrował na konto miejscowych.
Dla VaLePa po 14 "oczek" zdobyli Juha Aho (10 atakiem przy 67% skuteczności, 3 blokiem i 1 z zagrywki) oraz Sjoerd Hoogendoorn (13 atakiem przy 52% skuteczności i 1 z zagrywki). W szeregach Sampo najlepiej wypadł Timo Leikas, który zanotował na swoim koncie 12 punktów (11 atakiem przy 48% skuteczności i 1 z zagrywki).
VaLePa - Sampo Pielavesi 3:0 (25:20, 25:17, 25:21)
VaLePa: Aho (14), Karinen (8), Kurppa (2), Mäkinen (7), Hoogendoorn (14), Venski (7), Korhonen (libero);
Sampo: Herrera (11), Mäkitupa, Säisä (4), Väliaho (2), Seppänen (4), Leikas (12), Tolvanen (libero) oraz Riihimäki (2), Ankudovitsh (1), Karttunen (2).
____________________________________________________________________
W ostatnim niedzielnym spotkaniu zespół Rantaperkiön Isku podejmował Korson Veto. Obie ekipy bardzo potrzebują punktów, więc nic dziwnego, że ich starcie przypominało jazdę na kolejce górskiej. Po czterech setach zaciętej i emocjonującej walki na tablicy świetlnej widniał remis 2-2 i o ostatecznym rozstrzygnięciu musiał zadecydować tie-break. Na starcie piątej odsłony więcej powodów do zadowolenia mieli kibice gospodarzy, ponieważ to ich ulubieńcy zdawali się pewniej kroczyć po upragnione zwycięstwo. Podopieczni trenera Jouko Lindberga szybko jednak odrobili niewielkie straty i wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do samego końca. Partia zakończyła się wynikiem 15:11 i to KoVe dopisało do swojego konta dwa "oczka".
Najwięcej punktów dla ekipy z Tampere zdobył Tuomas Tihinen - 19 (14 atakiem przy 41% skuteczności, 1 blokiem i 4 z zagrywki). Dla zespołu z Korso 30 "oczek" zanotował Karl Külaots (26 atakiem przy 52% skuteczności, 2 blokiem i 2 z zagrywki).
Po rozegraniu siedmiu meczów RaIsku zajmuje ostatnie miejsce w klasyfikacji (4 punkty). KoVe jest ósme, a tuż za nim plasują się zespoły Riento i Saimaa (wszystkie po 7 punktów).
Rantaperkiön Isku Tampere - Korson Veto 2:3 (19:25, 25:23, 21:25, 25:21, 11:15)
RaIsku: Koivunen (14), Rantanen (6), Venno (12), Kauppinen (11), Tihinen (19), Sinkkonen (12), Mutka (libero) oraz Friberg, Härkönen (1);
KoVe: Nurminen (4), Laurila (1), Hedhili (10), Kajaala (5), Külaots (30), Kankaanpää (18), Pirinen (libero) oraz Vallin (2), Laakso, Pulkkinen (7), Kuosmanen (1).
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.