Ligi zagraniczne | 2013-08-15 15:08:25 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf.własna
W minionym sezonie zawodnik reprezentacji Polski, Łukasz Żygadło, bronił barw zespołu Fakel Novy Urengoy. Nowym pracodawcą doświadczonego rozgrywającego będzie utytułowana drużyna ze stolicy Tatarstanu. - To jest klub, który mierzy tylko w mistrzostwa, z czego zdawałem sobie sprawę podpisując kontrakt – stwierdził zawodnik Zenitu Kazań.
Jak bardzo różni się skład zespołu Fakel Novy Urengoy, który reprezentowałeś w zeszłym sezonie, od skompletowanego na 2013/2014?
Łukasz Żygadło: - Poprzedni sezon Fakel rozpoczął bez trzech podstawowych zawodników. Na pewno w obecnym sezonie ten nowy zespół nie będzie miał takich problemów i wystartuje z innego poziomu. Przede wszystkim ułatwi to wykonana praca organizacyjna całej struktury klubu w tym bazy treningowej. Jest to ogromnym plusem, ponieważ chłopaki zaczną trenować w bezproblemowym miejscu. W poprzednim roku mieliśmy ten start trochę utrudniony, i z tego powodu pierwsze trzy miesiące były bardzo ciężkie. Istotne będzie też doświadczenie trenera po rocznym pobycie w Rosji. Dodatkowo, w tym zespole jest wielu zawodników, którzy trenowali już z tym szkoleniowcem. Każdy z nich został poinstruowany jak ma się prowadzić podczas wakacji, aby po wznowieniu treningu nie marnować czasu na dojście do właściwej formy.
Jak wyglądała sytuacja atakującego Michaela Sáncheza Bozhuleva?
- Zerwanie kontraktu z Novosybirskiem kosztowało go dwuletnim zawieszeniem gry w lidze rosyjskiej. W zeszłym sezonie trenował z nami jako szóstkowy zawodnik, z nadzieją, że sprawa jego zawieszenia będzie rozwiązana. Niestety przed oficjalnymi meczami nie dostał pozwolenia na grę. Klub cały czas stara się o pozytywne rozwiązanie sprawy ale prawdopodobnie sytuacja się powtórzy i Michael kolejny rok będzie musiał pauzować w lidze rosyjskiej.
Z kolei jak prezentuje się skład Zenitu Kazań? Dwa jego filary Maxim Mikhaylov i Alexandr Volkov zmagają się z kontuzjami.
- Maxim Mikahylov miał kontuzję, ale dołączył już do reprezentacji Rosji na finały Ligi Światowej, choć jeszcze nie grał. Co najważniejsze nie musi mieć operacji barku i to jest niezwykle pozytywna informacja dla klubu. Z pewnością wszyscy oczekują na informacje na temat Volkova ponieważ jest to jeden z najlepszych środkowych świata. Wszyscy wierzą, że powróci po kontuzji, którą leczył przez miniony rok.
Trener Alekno zapowiada, że zespół z Kazania będzie walczył o ponowne zdobycie mistrzostwa Rosji, Pucharu kraju oraz wygraną w Lidze Mistrzów.
- To jest klub, który mierzy tylko w mistrzostwa, z czego zdawałem sobie sprawę podpisując kontrakt. W swojej karierze wybierałem i dążyłem do tego, aby grać w jak najlepszych drużynach. Nie zawsze ta droga układała się tak jakbym sobie tego życzył, ale ścieżka, którą obrałem pozwoliła mi grać w Trento w jednym z najlepszych klubów świata. Teraz trafiłem do Zenitu Kazań, kolejnego niezwykle mocnego zespołu. Nie byłbym sobą gdybym nie podjął rękawicy .
Twój były klub Trentino Volley, w nowym sezonie wystąpi w zupełnie zmienionym składzie.
- Pewien etap w historii Trento niestety się zakończył. Przemeblowanie w drużynie stało się faktem. Część zawodników przeszła wraz z trenerem do Halkbanku Ankara, do klubu, w którym kilka lat temu występowałem. Myślę, że ta zamiana pozytywnie wpłynie na rozwój i popularność męskiej ligi tureckiej.
Jak oceniasz nowy skład Trentino Volley?
- Z tego co mi wiadomo to jest to próba odmłodzenia składu. Nowa drużyna opierać się będzie na Sokolovie, Birarellim, Lanzy, którzy powinni stać się trzonem drużyny. Będzie to zespół równie ciekawy, ale w jego składzie będą dominowali młodzi gracze.
Jakie to uczucie być częścią historii najlepszego klubu siatkarskiego na świecie, który po kilka razy zdobywał najważniejsze tytuły na arenie krajowej i międzynarodowej?
- Właśnie ten fakt, że zespół zdobył te tytuły kilkakrotnie pokazuje jaką pracę wykonali ludzie będący częścią drużyny. Nie tylko zawodnicy, ale i trenerzy oraz cały sztab tworzący zespół. Raz można wygrać, ale trzeba być naprawdę silnym aby odpowiednio zmobilizować się do jeszcze bardziej wytężonej pracy po sukcesach jakie dla tego zespołu stały się powszednością. Ogromną zasługą była determinacja Stoycheva, który sprowadzał nas do parteru, aby zapomnieć o sukcesach i motywować do mozolnej i ciężkiej pracy aby poprawić detale naszej gry.
Czyli w odpowiednim czasie trafili na siebie odpowiedni ludzie?
- Tak, we właściwym momencie spotkała się właściwa grupa ludzi, która z roku na rok była modyfikowana Nie było tam drastycznych zmian w składzie. Trzon zespołu pozostawał nienaruszony. Na swoim przykładzie widziałem jak zmieniałem się jako zawodnik. Ostatnio analizowalem pomiary masy mięśniowej ze zdjęciami, które podczas tych pomiarów były robione przez moje cztery lata pobytu we Włoszech. Te dane pokazują jak mój organizm się rozwijał, dla czego obecnie czuję się lepiej fizycznie. Obserwowanie tych rezultatów powoduje, że masz ochotę zrobić więcej bo wiesz, że to co robisz ma sens i daje pozytywne efekty
*Rozmawiała: Anna Jabłczyk, przegladligowy.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.