Ligi zagraniczne | 2013-04-03 23:57:09 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna / LNV
Ligue A wkroczyła w decydującą fazę. W pierwszych spotkaniach play-off od razu sypnęło niespodziankami. Cztery najlepsze drużyny po fazie zasadniczej, czyli Tours VB, Arago de Sète, Nantes Rezé MV i Chaumont VB 52, poniosły porażki. Aby awansować do półfinałów wymienione zespoły będą musiały dwukrotnie pokonać u siebie rywali. Spotkania rewanżowe zaplanowano już na najbliższy weekend. W piątek zmierzą się po raz drugi Nantes Rezé MV i Paris Volley, zaś w sobotę zostaną rozegrane pozostałe trzy mecze.
Dawid pokonał Goliata
Przed meczem Rennes Volley 35 z Tours VB tylko najwierniejsi fani drużyny z Bretanii stawiali na jej zwycięstwo. Ubiegłoroczny zdobywca Pucharu Francji w trwającym sezonie czterokrotnie mierzył się z TVB... i czterokrotnie schodził pokonany. Także mecz ćwierćfinałowy rozpoczął się nie po myśli zawodników Borisa Grebennikova. Tours wygrało dwie pierwsze partie 16:25 i 22:25. Od początku trzeciego seta na boisku pojawił się Martin Repák, który zastąpił Raphaëla Corre. Rennes zaczęło grać pewniej i - co najważniejsze - skuteczniej. Świetnie spisywał się w ataku Keith Pupart, spierany przez Olivera Venno. W efekcie Rennes doprowadziło do tie-breaka, w którym było bezapelacyjnie lepsze od Tours. Najskuteczniejszym zawodnikiem meczu był Keith Pupart, który zdobył dla swojej drużyny aż 26 punktów (5 blokiem) przy 70% skuteczności w ataku. Po drugiej stronie siatki najlepiej punktującym siatkarzem był David Konečný. Kapitan Tours łącznie zdobył 20 „oczek”. Dwa mniej zapisał na swoim koncie Gérald Hardy-Dessources. Środkowy posłał trzy asy serwisowe, a do tego dołożył sześć punktowych bloków.
Rennes Volley 35 – Tours VB 3:2 (16:25, 22:25, 25:22, 25:13, 15:9)
Składy drużyn:
Rennes Volley 35: Pajusalu, Frangolacci, Pupart, Corre, Venno, Ah-Kong, Grebennikov (L) oraz Lamoise, Repák i Weyl
Tours VB: Popp, Hardy-Dessources, Konečný, Pinheiro, Baránek, Smith, Exiga (L) oraz Simon, Falafala, Dillies, Ragondet E. i Guittet (L)
Nantes Rezé MV bez szans w Paryżu
Nantes Rezé MV dwukrotnie w tym sezonie pokonało Paris Volley. Jak mówi przysłowie – do trzech razy sztuka – i właśnie w trzeciej konfrontacji z NRMV udało się wreszcie zwyciężyć paryżanom. Trzeba jednak powiedzieć, że wynik meczu (3:0) jest dość zaskakujący, chociaż nieco mniej niż w przypadku meczu Rennes – Tours. Paryżanie nie dali większych szans gościom, prowadzili przez większość meczu. Podopieczni Martina Demara grali nie najlepiej, zwłaszcza w bloku. Łącznie zatrzymali gospodarzy pięciokrotnie, podczas gdy sami nie zdołali pokonać bloku rywali trzynaście razy. Paris Volley lepiej atakowało i zdecydowanie lepiej przyjmowało zagrywkę. 15 punktów zapisał na swoim koncie Todor Skrimov. Po 11 „oczek” dołożyli Mikko Oivanen i André Lukianetz, a więc tyle samo, ile najskuteczniejszy siatkarz Nantes Rezé MV – Ibán Pérez.
Paris Volley – Nantes Rezé MV 3:0[/b] (25:21, 25:18, 25:19)
Składy drużyn:
Paris Volley: Skrimov, Van Der Veen, Howatson, Lukiantez, Kreek, Oivanen, Steuerwald (L) oraz Reynet i Tuitoga
Nantes Rezé MV: Takaniko, Holubec, Linz, Fernández, Pérez I., Lavagne, Bence (L) oraz Aguenier, Van Lankvelt i Hominal
Koniec marzeń Chaumont?
Narbonne Volley w pełni wykorzystało atut własnego boiska i pokonało Chaumont VB 52 3:1. Siatkarze z południa Francji są więc o krok od wyeliminowania wspaniale spisującego się w trwającym sezonie CVB52. Jednocześnie była to trzecia z rzędu wygrana Narbonne nad Chaumont w obecnie trwającym sezonie. Najbardziej emocjonujący w ćwierćfinałowym pojedynku tych dwóch drużyn był pierwszy set, w którym gospodarze wypracowali sobie sporą zaliczkę, lecz Chaumont nie poddało się i doprowadziło do gry na przewagi. Ostatecznie Narbonne udało się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Podopieczni Nikoli Matijaševicia zdecydowanie lepiej zagrali w kolejnej partii, ogrywając gospodarzy 19:25. Podrażnieni zawodnicy z Narbony zwyciężyli w dwóch ostatnich setach i przed rewanżem w Chaumont mają sporą zaliczkę. CVB52 nie pomogła świetna dyspozycja Bartosza Janeczka. Polski atakujący zdobył aż 26 punktów i posłał dwa asy. Po drugiej stronie siatki znakomicie grali Hiszpanie – Guillermo Falasca (20 „oczek”) i Gustavo Delgado (17).
Narbonne Volley – Chaumont VB 52 3:1 (29:27, 19:25, 25:23, 25:20)
Składy drużyn:
Narbonne Volley: Rogerio, Petréas, Proúsalis, Falasca, Herpe, Delgado, Rafidison (L) oraz Vivier, Zopie i Marcillio
Chaumont VB 52: Petrovs, Lopes, Cerha, Janeczek, Jardel, Antony, Duée (L) oraz Vadeleux, Teno i Vladisavljev
Niedyspozycji Arago de Sète ciąg dalszy
AS Cannes po bardzo zaciętym pojedynku pokonało u siebie Arago de Sète. Dla gości była to już trzecia porażka z rzędu. AS Cannes w pierwszym secie pokonało gości wyraźnie, 25:21. W drugiej podopieczni Christophe'a Meneau musieli się nieco bardziej natrudzić, ale i z tej batalii wyszli zwycięsko (26:24). Sète było pod ścianą, musiało zwyciężyć w trzeciej partii, aby liczyć na przedłużenie meczu. Na boisku pojawili się Raphaël Mrozek, który zastąpił słabo grającego Frédérica Barais, a także Jean-Philippe Sol. Na ławce usiadł José Trèfle. Arago zagrało lepiej, miało nawet piłkę setową, lecz wspierane przez publiczność zgromadzoną na hali Palais des Victoires AS Cannes wyrównali, a następnie sami wykorzystali piłkę meczową. Najlepszymi zawodnikami w ekipie gospodarzy byli Nicolas Maréchal i Dmytro Pashytskyy, którzy zdobyli po 14 punktów, jednak trzeba docenić również Kévina Le Roux i Marien Moreau, których zagrywki sprawiały olbrzymie kłopoty siatkarzom z Sète. W drużynie gości po 12 „oczek” zdobyli Milan Bencz i Baptiste Geiler.
AS Cannes – Arago de Sète 3:0 (25:21, 26:24, 28:26)
Składy drużyn:
AS Cannes: Le Roux, Moreau, Pashytskyy, Tarr, Maréchal, Pujol, Ragondet P. (L)
Arago de Sète: Bencz, Barais, Geiler, Toniutti, Bauer, Trèfle, Tille (L) oraz Mrozek, Sol i Rabiller
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.