Ligi zagraniczne | 2013-01-31 22:11:11 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna / parisvolley.com
Tony Krolis po udanym poprzednim sezonie w Ligue A postanowił przenieść się z Nantes Rezé do utytułowanego Paris Volley. Niestety, Holender w listopadzie zerwał ścięgno Achillesa, a obecnie walczy, aby jak najszybciej wrócić do pełnej sprawności. - Rehabilitacja przebiega szybko i sprawnie, mogę już normalnie chodzić - mówi atakujący.
Tony, jak przebiega twoja rehabilitacja?
Tony Krolis: - Rehabilitacja przebiega szybko i sprawnie, mogę już normalnie chodzić. Fizjoterapeuta w szpitalu jest zadowolony z moich postępów we wzmacnianiu mięśni. Udam się także do specjalistycznego ośrodka dla sportowców w końcowej fazie leczenia, ale jeszcze nie nadszedł na to czas.
Kiedy możemy spodziewać się twojego powrotu na boisko?
- Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to w ciągu dwóch miesięcy powinienem być zdolny do gry. Niestety, jest jeszcze za wcześnie, żeby powiedzieć, czy sezon zakończę, grając z kolegami z Paris Volley.
Pochodzisz z Curaçao (wyspa niegdyś należąca do autonomicznego terytorium Holandii - Antyli Holenderskich - przyp. red.). Jak to się stało, że zacząłeś trenować siatkówkę, a nie przykładowo lekkoatletykę?
- Mój ojciec był bardzo dobrym siatkarzem, członkiem drużyny narodowej naszej wyspy i to sprawiło, że również chciałem trenować siatkówkę. Zacząłem więc grać na poważnie. Ponieważ szło mi całkiem dobrze, dostałem propozycję z Holandii i postanowiłem ją przyjąć.
Grałeś już w lidze holenderskiej, belgijskiej, obecnie występujesz we Francji. Każda kolejna liga, w której grasz, jest silniejsza od poprzedniej. Czy zatem myślisz o przeniesieniu się do Włoch w przyszłości?
- Jako sportowiec zawsze chcesz być najlepszy. Jednak z powodu mojej kontuzji, którą odniosłem w tym sezonie (zerwanie ścięgna Achillesa - przyp. red.), muszę pozostać realistą. Moim celem jest pozostanie w Ligue A. Francuska liga jest bardzo atrakcyjna w dobie kryzysu. Świadczy o tym fakt, że wielu dobrych zawodników postanowiło przenieść się z Włoch do Francji.
Opuszczenie Nantes Rezé na rzecz Paris Volley musiało być dla ciebie znaczącą zmianą...
- Biorąc pod uwagę ilość zdobytych tytułów i doświadczenie, to we Francji Paris Volley nie ma sobie równych. Jednak jak na ironię, w poprzednim sezonie Nantes Rezé radziło sobie w lidze lepiej niż mój obecny klub. Możliwość pomocy Paris Volley w odzyskaniu dawnego blasku była sama w sobie dla mnie wyzwaniem.
Jak ocenisz grę Paris Volley w tym sezonie?
- To jest bardzo mocna drużyna, kompletna na wszystkich pozycjach. Powinna jednak zacząć wreszcie grać na swoim prawdziwym, dobrym poziomie.
W tą sobotę Paris Volley zmierzy się z twoim poprzednim klubem, Nantes Rezé MV. Czy ten mecz będzie dla ciebie wyjątkowym spotkaniem?
- Nie, nie będzie to dla mnie coś szczególnego, ponieważ nie będę mógł pojawić się na parkiecie (śmiech). Najprawdopodobniej jednak zasiądę na trybunach.
Jakie są twoje przewidywania?
- Hmmm... Ciężko powiedzieć, bo na pewno będzie to zacięty mecz, ale myślę, że Paris Volley wygra po tie-breaku.
* opracowała Magdalena Gajek (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.