Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi zagraniczne

Ligi zagraniczne | 2012-09-29 18:17:46 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna

Jenia Grebennikov: Jestem tylko częścią większej grupy

Niespełna dwa tygodnie zostały do rozpoczęcia rywalizacji w francuskiej Ligue A. Kilka dni przed inauguracją rozgrywek ligowych odbędzie się mecz o Superpuchar Francji między Tours VB a Rennes Volley 35. - Będę próbował wnieść do Rennes to, czego nauczyłem się w kadrze Francji: wiedzę, jak lepiej przygotować się do meczów oraz jak radzić sobie z presją i poprawnie wykonywać założenia taktyczne - mówi libero zespołu z Bretanii, Jenia Grebennikov.

Sezon reprezentacyjny całkiem niedawno dobiegł końca. Ostatnimi spotkaniami dla części europejskich reprezentacji były mecze kwalifikacyjne do Mistrzostw Europy 2013. Nie inaczej było w przypadku "Trójkolorowych". Był to dla nich szczególny sezon. Z jednej strony nie do końca udany - Les Bleus nie zagrali w turnieju finałowym Ligi Światowej, nie zdołali również awansować do Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Mimo to pojawiały się również pozytywne chwile - we wrześniu Francuzi bez najmniejszych problemów zakwalifikowali się do ME 2013, a wcześniej, podczas "Światówki" dwukrotnie pokonali mistrzów olimpijskich z Londynu - Amerykanów.

W kadrze zaszło kilka zmian. Najważniejsza z nich nastąpiła na stanowisku trenera. Philippe Blain po ponad dziesięciu latach pożegnał się z reprezentacją Francji, a schedę po nim przejął doświadczony Laurent Tillie, który do tej pory z sukcesami prowadził AS Cannes. Dodatkowo karierę reprezentacyjną po ostatnim meczu Ligi Światowej 2012 zakończył Guillaume Samica. "Samik" zdążył w niebieskiej koszulce rozegrać aż 203 spotkania. W szeregi "Trójkolorowych" powrócili zaś Kévin Le Roux i Nicolas Maréchal, a z bardzo dobrej strony dał się poznać Kévin Tillie. Młody przyjmujący przebojem wdarł się do kadry i szybko wywalczył miejsce w pierwszym składzie. Na pozycji atakującego częściej oglądaliśmy Marien Moreau. Antonin Rouzier postanowił po przegranych kwalifikacjach do IO i nie do końca udanej Lidze Światowej zawiesić swoją karierę reprezentacyjną, odpocząć od kadry, wyleczyć ewentualne urazy. Atakujący ZAKSY nie brał więc udziału w turniejach kwalifikacyjnych do ME 2013. Pomimo braku swojej największej "armaty" i kilku kontuzji Francuzi w Szeged i Jelgavie radzili sobie znakomicie. Jak sezon reprezentacyjny podsumowuje Jenia Grebennikov?

- Lato było pełne rozczarowań. Zdarzały się również momenty, w których żyliśmy na zwiększonych obrotach. W sezonie reprezentacyjnym przegraliśmy tylko pięć razy, a rozegraliśmy ponad dwadzieścia spotkań (dokładnie 29, wliczając sparingi - przyp. red.). Niestety przytrafiła nam się bolesna porażka z Bułgarami, co oznaczało, że nie pojedziemy na Igrzyska do Londynu. Nie udało nam się także dostać do Final Six Ligi Światowej. To przykre, bo w Sofii Philippe Blain mógłby miło zakończyć swoją pracę z kadrą - mówi 22-letni libero. - Niektórzy z nas postanowili, że zawieszą na jakiś czas swoją karierę reprezentacyjną. Najprawdopodobniej jest to wynik dużego zmęczenia - dodaje zawodnik.

Jak wiadomo, w lipcu w reprezentacji Francji zmienił się trener. Przed Laurentem Tillie postawiono jeden cel: nowy szkoleniowiec miał pomóc Les Bleus awansować do przyszłorocznych Mistrzostw Europy. Tillie i jego podopieczni nie próżnowali i przez kilka tygodni ciężkiej pracowali. Dzięki temu udało im się przygotować dobrą formę i wygrać wszystkie mecze kwalifikacyjne. To zaś oznacza, że za rok zobaczymy ich na polskich bądź duńskich parkietach. - Przez długi okres, siedem tygodni przed turniejami kwalifikacyjnymi do Mistrzostw Europy 2013 zarówno my, jak i nasz nowy trener, byliśmy pod presją - wspomina Jenia Grebennikov. - Chcieliśmy się za wszelką cenę dostać do polsko-duńskiego turnieju. Przez długi czas ciężko pracowaliśmy i to się opłaciło. Wygraliśmy wszystkie sześć spotkań i dzięki temu weźmiemy udział w turnieju finałowym. Kadra jest bardzo młoda, ale robi ciągle postępy. Celem pozostają Igrzyska Olimpijskie w Rio - stwierdza zawodnik Rennes Volley 35.

Jenia Grebennikov jest uznawany za jednego z najlepszych i najbardziej perspektywicznych zawodników grających w Ligue A. W ubiegłym sezonie został wybrany MVP francuskiej ekstraklasy, a od dwóch lat regularnie występuje w reprezentacji. Wielu ludzi uważa, że ostatnio Grebennikov dojrzał. Co sądzi na ten temat sam zainteresowany? - To, że trenowało mnie trzech różnych, ale bardzo dobrych szkoleniowców: mój ojciec (Boris Grebennikov - przyp. red.), Philippe Blain i Laurent Tillie, zdecydowanie pomogło mi się rozwinąć. Oni wszyscy są bardzo doświadczonymi trenerami, sami dużo przeżyli. Każdy z nich miał i ma swój wkład w mój rozwój. Dzięki nim nabrałem doświadczenia - nie ukrywa siatkarz i porównuje role, które pełni w reprezentacji Francji i w klubie. - Tutaj, w Rennes, jestem podstawowym zawodnikiem, podczas gdy w reprezentacji Francji jestem tylko częścią większej grupy, w której miejsce trzeba sobie wywalczyć.

Nadchodzący sezon będzie dla Rennes Volley 35 bardzo trudny. Zawodnicy prowadzeni przez Borisa Grebennikova już 9 września zagrają o Superpuchar Francji z mistrzem kraju, Tours VB. W październiku ponownie zobaczymy siatkarzy z Bretanii w naszym kraju. W ubiegłym sezonie Rennes zostało wyeliminowane w Challenge Cup przez AZS Częstochowę. Teraz francuską ekipę czeka jeszcze trudniejsze zadanie. W CEV Cup zmierzy się ona z Jastrzębskim Węglem. Zdecydowanym faworytem dwumeczu jest drużyna Lorenzo Bernardiego. Oprócz potyczek w europejskich pucharach Rennes będzie walczyło oczywiście w Ligue A oraz w Pucharze Francji. Jenia Grebennikov z optymizmem patrzy w przyszłość. - Byłem niesamowicie szczęśliwy, że mogłem znów zobaczyć się ze swoimi przyjaciółmi z Rennes. Jestem znów w domu. To wspaniale wrócić znów do Rennes - twierdzi libero.­ - Znany jest już nowy cel stawiany przez zarząd klubu. Trzeba zapomnieć póki co o reprezentacji Francji, ale sam będę próbował wnieść do Rennes to, czego nauczyłem się w kadrze: wiedzę, jak lepiej przygotować się do meczów oraz jak radzić sobie z presją i poprawnie wykonywać założenia taktyczne - kończy Jenia Grebennikov.

Najbliższy mecz Rennes Volley 35 zagra ze swoim rywalem "zza miedzy", czyli Nantes Rezé MV. Towarzyskie spotkanie odbędzie się już 4 października w Saint-Malo. Pięć dni później w zawodnicy Borisa Grebennikova powalczą o Superpuchar Francji z Tours VB. Pierwszy mecz w Ligue A Rennes Volley 35 zagra na wyjeździe z Paris Volley (13 października).


* opracowała Magdalena Gajek (PrzegladLigowy.com) na podstawie wywiadu zamieszczonego w rennes.maville.com

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane