Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi zagraniczne

Ligi zagraniczne | 2012-04-29 00:32:14 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf.własna

Juantorena: Nie jest to ostatecznie pożegnanie

Fot. Michał Sobczak

Osmany Juantorena - technika, klasa, siła fizyczna. Jednym słowem - niezwykła postać. Kubańczyk z włoskim paszportem przez trzy lata bronił barw włoskiego Trentino. Teraz wyjeżdża do Rosji, gdzie prezentował się będzie w koszulce mistrza Rosji - Zenitu Kazań.

Pożegnanie z pewnością nie był proste...

Osmany Juantorena: - Zdecydowanie nie, dlatego mam nadzieję, że nie jest to ostatecznie pożegnanie. Nie powiedziałbym, że jestem Trydentczykiem, ale to miasto powitało mnie z otwartymi ramionami i tak pozostało do tej pory. Pan prezes - Diego Mosna w ostatnio udzielanych wywiadach powiedział, że zaakceptował moją decyzję, a drzwi w Trento są dla mnie zawsze otwarte. Powrót tutaj byłby piękny, ale zobaczymy co przyniesie przyszłość.

Kibice zadają sobie pytanie: dlaczego opuszczasz ten zwycięski zespół? Dlaczego zostawiasz to wyjątkowe dla Ciebie miejsce?

- My zawodnicy jesteśmy ludźmi, ale także profesjonalistami. Musimy dokonywać wyborów odnośnie miejsca naszej pracy. Jeśli chodzi o mnie - nie mogłem pracować na Kubie, w moim rodzinnym mieście. Potem przyszedłem tutaj do Trento. Nie mam rodziny i chciałem spróbować czegoś nowego. Będę występował w mocnym klubie, w drugiej najlepszej drużynie na świecie - Zenicie Kazań. Czuję się zmotywowany, myśląc o przygodzie, jaka mnie tam czeka. Na pewno aspekt finansowy miał znaczenie, ale nie był decydującym o mojej decyzji. Chciałbym spróbować swoich sił i wygrać rosyjską Superligę. Ponadto pragnę wrócić do Trento jako lepszy człowiek i zawodnik. Będąc młodszym graczem spędziłem już dwa lata w Rosji, więc wyjazd tam nie będzie to dla mnie totalną nowością. Miałem kilka propozycji z włoskich klubów, ale odmówiłem im ponieważ nie chciałem grać przeciwko Trento.

Mógłbyś wymienić najpiękniejsze momenty podczas tych lat spędzony w Trento?

- Jest ich naprawdę wiele. Zacznę od kibiców. Dzięki nim każde zwycięstwo było niesamowite. Chciałem im podziękować za wszystkie dni, które tu spędziłem. Osobiście pamiętam, telefon jaki cztery lata wykonał do mnie prezes Mosna. Powiedział mi wtedy, że mój transfer doszedł do skutku, dzięki czemu mogłem powrócić do gry. Była to dla mnie niesamowita radość... Chciałem podziękować także wszystkim moim kolegom z drużyny. Są to wielcy profesjonaliści i cudowni ludzie, których traktuję jak braci, jak część mojej rodziny. Odnieśliśmy wspólnie wiele wygranych, ale i ponieśliśmy kilka porażek. Wspólnie żartowaliśmy, wspólnie się śmialiśmy. Na pewno będziemy w kontakcie. Przyjaźń, która nas łączy, jest ponad sportem. Zawsze będę ją nosił w swoim sercu.

Najpiękniejsza Twoja wygrana w barwach Trentino Volley to?

- Liga Mistrzów w Bolzano, przy naszej wspaniałej publiczności. Zagraliśmy wtedy niezwykły mecz finałowy wraz z naszymi kibicami. Odczuwane wtedy emocje na zawsze będą mi towarzyszyć.

Co możesz powiedzieć o finałowym spotkaniu V-Day w Mediolanie. Było tam wszystko, dramatyczny tie-break, twoje skurcze, w końcu wygrana Maceraty...

- Po tym ważnym spotkaniu, kilka nocy miałem bezsennych. Chciałem zdobyć trzeci tytuł mistrza Włoch, chciałem ofiarować pomocną dłoń moim kolegom, jednak ta sztuka nie udała się, za co ich przeprosiłem. Wina za przegraną leży po naszej stronie. Wygrywaliśmy już 2:0. Tym bardziej boleśnie odczułem tą porażkę, że był to mój ostatni mecz w koszulce Trentino. Chciałem pożegnać się ze wszystkimi wznosząc puchar w koszulce z trójkolorową flagą.

Jakie masz plany na najbliższą przyszłość?

- Jeszcze kilka dni będę tutaj w Trento, potem wyjeżdżam do Kataru, gdzie będę grał w Pucharze Króla oraz Pucharze Emira. Szczerze powiedziawszy, jestem zmęczony ostatnimi wynikami i potrzebuję odpoczynku, ale podjąłem zobowiązanie i muszę go dopełnić. W połowie czerwca wybieram się na Kubę, czego nie mogę się już doczekać. Chciałem się chwilę zrelaksować, po czym rozpocznę moją przygodę w Rosji.


* Opracowała Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)

* Rozmawiał Matteo Lunelli dla adige.it

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane