Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi zagraniczne

Ligi zagraniczne | 2012-04-24 21:19:28 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. własna / volleyballteamtirol.com

"Tyrolczycy" świętują udany sezon

Siatkarze z Innsbrucka mają w tym sezonie wiele powodów do zadowolenia. Podopieczni trenera Stefana Chrtianskiego po raz piąty z rzędu zdobyli tytuł Mistrza Austrii, a także byli najlepsi w rozgrywkach Ligi Środkowoeuropejskiej. Dodatkowym powodem do radości jest dla nich fakt, że... pierwszy raz mogli świętować sukces przed własną publicznością.

Od kilku lat drużyna z Innsbrucka niepodzielnie rządzi w austriackiej Bundeslidze. Po raz pierwszy na najwyższym stopniu podium "Tyrolczycy" stanęli w 2005 roku, a już dwanaście miesięcy później cieszyli się z obrony tego tytułu. W kolejnych dwóch sezonach biało-niebiescy musieli zadowolić się drugą lokatą, na której "lądowali" po zaciętych bojach z Aon'em hotVolleys Wiedeń. Od roku 2009 ekipa prowadzona przez trenera Stefana Chrtianskiego kolekcjonuje złote medale i wydaje się, że na chwilę obecną nie ma najmniejszej ochoty na zmianę barw wywalczanych krążków.

Zakończony wczoraj sezon od samego początku układał się po myśli "Tyrolczyków". W trakcie rundy zasadniczej gracze z zachodniej Austrii w 20 rozegranych meczach zdobyli 59 punktów - o 8 więcej, niż druga w klasyfikacji SK Posojilnica Aich/Dob. Fazę play-off siatkarze z Innsbrucka rozpoczęli od rywalizacji z VC Jerich International. Po trzech spotkaniach, w których drużyna z Gleisdorfu nie zdobyła nawet seta, ćwierćfinałowy bój był rozstrzygnięty. Kolejnym przeciwnik, SG Raiffeisen Arbesbach, także nie miał zbyt wielkich szans na sprawienie niespodzianki. Podopieczni trenera Chrtianskiego zaprezentowali znakomitą formę i ponownie już po trzech meczach cieszyli się z awansu. Problemów z zakwalifikowaniem się do finału nie mieli również gracze z Bleiburga i to oni, podobnie jak przed rokiem, mieli bić się z "Tyrolczykami" o złoto.

Premierowe spotkanie rozegrane w Innsbrucku zakończyło się wygraną gospodarzy, ale dopiero po tie-breaku. Kilka dni później zespoły przeniosły się do do Karyntii, gdzie dzięki zwycięstwu 3-1 SK Posojilnica Aich/Dob wyrównała stan rywalizacji. Trzeci mecz zakończył się takim samym wynikiem, ale tym razem w Bleiburgu triumfowali goście. Ostatnie dwa starcia odbyły się w Tyrolu. Biało-niebiescy przed własną publicznością chcieli zaprezentować się z jak najlepszej strony, co bez wątpienia im się udało. 23 kwietnia ekipa prowadzona przez trenera Igora Šimunčića po raz czwarty musiała uznać wyższość przeciwników, a to było jednoznaczne z wywalczeniem przez drużynę Hypo Tirolu Innsbruck najcenniejszych krążków. - Jesteśmy mistrzami! Możemy świętować! - cieszył się po spotkaniu szkoleniowiec najlepszej drużyny w Austrii, Stefan Chrtiansky. Zadowolenia nie ukrywał także menadżer zespołu, Hannes Kronthaler: - Po raz pierwszy wywalczyliśmy tytuł na własnym boisku, to naprawdę coś wyjątkowego. Sezon był wręcz perfekcyjny, udało nam się zdobyć mistrzostwo kraju oraz wygrać rozgrywki MEVZA - przyznał Kronthaler i zapowiedział, że w kolejnych latach "Tyrolczycy" także będą walczyć o najwyższe cele. Ogromne znaczenie zwycięstwa przed własną publicznością podkreślił również kapitan biało-niebieskich, Daniel Gavan. Dla 34-letniego środkowego tegoroczny finał był już dwunastym w całej karierze, a tytuł szóstym, jaki wywalczył. - Mam nadzieję, że ta seria nie jest jeszcze zakończona - śmiał się złoty medalista.

Finał austriackiej Bundesligi:

Hypo Tirol Innsbruck - SK Posojilnica Aich/Dob 3:2 (18:25, 26:24, 25:19, 23:25, 15:12)
SK Posojilnica Aich/Dob - Hypo Tirol Innsbruck 3:1 (25:19, 19:25, 25:19, 25:19)
SK Posojilnica Aich/Dob - Hypo Tirol Innsbruck 1:3 (18:25, 16:25, 25:10, 17:25)
Hypo Tirol Innsbruck - SK Posojilnica Aich/Dob 3:0 (25:18, 25:16, 25:19)
Hypo Tirol Innsbruck - SK Posojilnica Aich/Dob 3:1 (25:18, 20:25, 25:20, 25:23)


Sukces w rozgrywkach austriackiej Bundesligi nie jest jedynym, jaki osiągnęli w tym roku gracze z Innsbrucka. Po odpadnięciu z Ligi Mistrzów podopieczni trenera Chrtianskiego skupili się na lidze oraz rozgrywkach MEVZA. Ostatnie cztery z pięciu sezonów Ligi Środkowoeuropejskiej zostały całkowicie zdominowane przez ekipę ACH Volley. Jedyną drużyną, której udało się pokonać team ze Słowenii byli właśnie "Tyrolczycy" - w 2009 roku to oni zajęli pierwszą lokatę. Na kolejny taki triumf siatkarze Hypo Tirolu musieli czekać aż trzy lata. Podczas Final Four rozgrywanego w Humenné podopieczni Stefana Chrtianskiego z trudem przebrnęli przez półfinał, w którym stoczyli zacięty, pięciosetowy bój z miejscowym Chemes, ale już w finale bez kłopotów rozbili ACH Volley Ljubljana 3-1. Z dobrej strony zaprezentował się wtedy syn szkoleniowca, Stefan Chrtiansky jr., wybrany MVP całego turnieju.

Finał MEVZA:

ACH Volley Ljubljana - Hypo Tirol Innsbruck 1:3 (20:25, 20:25, 25:20, 21:25)

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane