Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi zagraniczne

Ligi zagraniczne | 2012-04-20 13:10:36 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna

Cesc Llenas: Finały kosztowały nas sporo wysiłku

Fot.: Sylwia Kuś

Za Cają 3 Voleibol Teruel niezwykle udany sezon. Podopieczni Oscara Novillo sięgnęli po cenne puchary - Króla Hiszpanii i puchar Superligi. - Był to ciężki rok, niemniej udało się zakończyć go z dwoma trofeami - podkreśla libero Cesc Llenas, który już wkrótce reprezentował będzie barwy Hiszpanii na turnieju preolimpijskim w Sofii. - Mamy duże nadzieje w związku z tym turniejem - nie ukrywa 29-letni zawodnik.

Po ostatnim, trzecim meczu finałowym Superligi, rozegranym w hali Moisés Ruiz w Almerii, siatkarze Teruel powrócili do Aragonii ze złotem na piersiach. Tam, na Plaza del Torico, a zatem w samym sercu miasta Teruel, kibice zgotowali im owacyjne powitanie. Radości nie było końca. Wyraźnie wzruszony tym faktem był libero aragońskiego zespołu, Cesc Llenas. - Chciałbym serdecznie podziękować naszym kibicom za wszystko to, co dla nas robią. Za ich obecność, za wsparcie i doping, zarówno na meczach rozgrywanych u nas, jak i na wyjazdach. Za to, że są z nami kiedy wygrywamy i kiedy przegrywamy. Za to wszystko nie pozostaje powiedzieć nic innego jak tylko: wielkie dzięki - zwrócił się do sympatyków Teruel, Cesc Llenas.

Podobnie wzruszony był najstarszy ze wszystkich zawodników zespołu Teruel, 40-letni środkowy - Marcos Dreyer. - Będąc tak witanym, czujemy się kimś wyjątkowym, nasi kibice rekompensują nam trudy tego sezonu. Ja akurat jestem człowiekiem bardzo uczuciowym, nie chowam w sobie emocji. Czasami to dobrze, czasami źle - zdarzało się, że dostawałem za to żółte kartki... Nie ukrywam, że kiedy widzę tak wielu ludzi, którzy zebrali się tutaj dla nas, mocno to wszystko przeżywam, bardzo mnie to wzrusza - powiedział Dreyer, po chwili dodając: - Siatkówka to moje życie. Za każdym razem, coraz trudniej jest mi mówić cokolwiek w takich momentach. Może na zewnątrz sprawiam wrażenie twardego, ale... łzy w takich chwilach nie są mi obce.

Wielkie emocje po wywalczeniu złotego krążka towarzyszyły też Franowi Rodriguezowi. - Czuję wszechogarniającą, niewyobrażalną radość. Zdobycie trofeum to zawsze wyjątkowe uczucie, zwłaszcza po długim sezonie, pełnym ciężkiej pracy. Nagrodą tą możemy odwdzięczyć się naszym kibicom za ich doping, za to, że co tydzień nas wspierali - stwierdził 31-letni przyjmujący. Radości z powodu powrotu do Teruel z pucharem Superligi, nie krył również reprezentant kraju - Manuel Sevillano. - Tych emocji, będąc tu - teraz, nie trzeba nawet tłumaczyć. Był to dla mnie jak dotąd najszczęśliwszy rok - powiedział Sevillano, informując przy okazji swoich fanów, że prawdopodobnie pozostanie w Teruel na przyszły sezon.

Swoją cegiełkę do sukcesu Teruel dołożył niewątpliwie także Manuel Parres. Hiszpański środkowy w trzecim meczu z Unicają zdobył dwanaście punktów - dziewięć atakiem, dwa blokiem i jeden zagrywką. - Czuję wielką radość i dumę. Nasi kibice mają prawo cieszyć się z dwóch tytułów, które w tym roku zdobyliśmy - podsumował krótko Parres. Zapytany, w którym klubie chciałby spędzić sezon 2012/2013, Manuel odpowiada natychmiast: - W Teruel. Mam nadzieję, że zostanę jeszcze choćby na jeden rok, ale zobaczymy jak to będzie. Nieco mniej wylewny w kwestii deklaracji pozostania w Teruel był Argentyńczyk Nico Oroz. - Jeszcze nie wiem czy tu zostanę, czas pokaże. Dziś czuję wielką radość. Szukaliśmy tych dwóch tytułów - i mamy je.

Fakt zdobycia złota Superligi, a przy tym triumfu w szalenie prestiżowym Pucharze Króla podkreślał także brazylijski przyjmujący, Renato Hermely. - Jestem bardzo zadowolony, że udało nam się zdobyć aż dwa cenne tytuły. Świętowanie tego wydarzenia wraz z naszymi kibicami to coś pięknego. Nie mam słów by to opisać... To był bardzo ciężki sezon. Zmienił nam się skład, każdego dnia bardzo dużo pracowaliśmy na ten sukces - zaznaczył Hermely. Czy Renato pozostanie w Teruel, póki co nie wiadomo. Nadzieję na pozostanie w klubie wyraził za to Marcos Dreyer. - Będziemy rozmawiać na ten temat z zarządem. Jeśli chodzi o mnie, chciałbym tu zostać, moja rodzina jest szczęśliwa w Teruel, a ja - żyję i gram dla niej - podkreślił Dreyer.

Na pewno w składzie Teruel na sezon 2012/2013 nie zabraknie Frana Rodrigueza. - To prawda, zostaję w Teruel - przyznał jeden z filarów zespołu Caja 3 Voleibol Teruel, który - podobnie jak Cesc Llenas - powołany został do kadry trenera Fernando Muñoza na turniej preolimpijski w Sofii. - W związku z przygotowaniami do turnieju preolimpijskiego, mamy napięty grafik. Po zakończeniu ligi, praktycznie nie ma czasu na odpoczynek - stwierdził Rodriguez, po chwili dodając: - Występ na olimpiadzie to coś, o czym marzy każdy sportowiec. Wywalczenie awansu na Igrzyska byłoby czymś wspaniałym, ale to zadanie bardzo trudne - mamy mocnych rywali. Na pewno jednak, nie spuścimy głowy przed żadnym z nich. Wierzymy w nasze możliwości.

Z optymizmem w przyszłość patrzy także Cesc Llenas. - Finały był intensywne, sporo nas kosztowały, ale czas byśmy zaczęli już pisać nowy rozdział, byśmy szli dalej do przodu, koncentrując się na turnieju preolimpijskim. Mamy duże nadzieje w związku z tym turniejem, choć wiemy, że będzie trudno. Na pewno będziemy próbować wykorzystać swoją szansę, tym bardziej, że nie ciąży na nas tak wielka presja, jak choćby na zespołach, które mają od nas bogatsze CV. Przypomnijmy, że rywalami Hiszpanów w Sofii będą Serbowie, Bułgarzy i Słoweńcy. Zwłaszcza dwie pierwsze drużyny mogą okazać się dla siatkarzy Muñoza niezwykle wymagającymi rywalami. Jak Hiszpanie zaprezentują się w stolicy Bułgarii, przekonamy się w maju.


* Wypowiedzi dla hiszpańskiego radia Ser Teruel

** Rozmawiał Juan Pobo Castañer, opracowała Sylwia Kuś - przegladligowy.com

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane