Ligi zagraniczne | 2012-04-18 15:26:13 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna / somosvoley.com
Rozgrywki argentyńskiej Serie A w sezonie 2011/2012 dobiegły końca. Po złoto i zasłużony tytuł mistrza sięgnęli siatkarze UPCN Voley Club, których finałowym rywalem była Boca Río Uruguay Seguros. - Najlepsze w naszej drużynie jest to, że nigdy się nie zatrzymujemy - tłumaczy trener UPCN, Fabián Armoa.
Aby cieszyć się ze złotych krążków, UPCN musiało przebyć długą drogę. W etapie ćwierćfinałów ekipa z San Juan zmierzyła się z Catamarca Voley. Rywalizacja zakończyła się w trzech meczach - UPCN nie oddało rywalom ani jednego seta. Zdecydowanie bardziej wymagającym przeciwnikiem była La Unión de Formosa. Ostatni, czwarty mecz półfinałowy z Formosą rozstrzygnął się dopiero po tie-breaku. W wielkim finale UPCN spotkało się z Boca Río Uruguay Seguros. - Zarówno spotkania półfinałowe, jak i finałowe były to mecze niezwykle trudne - podkreśla Armoa.
Mimo oporu rywali, zespół UPCN nie zawiódł swoich sympatyków. - Sami sobie narzuciliśmy presję - informuje szkoleniowiec mistrzów kraju. - Zawsze deklarowaliśmy, że walczymy na całego, nie zostawiając sobie marginesu błędu. Mając taką drużynę, taką strukturę klubu, reprezentując te barwy, ten region, który żyje siatkówką - nie można nie walczyć o mistrzostwo - dodaje Armoa. Co, zdaniem trenera, jest największym atutem UPCN? - Najlepsze w naszej drużynie jest to, że nigdy się nie zatrzymujemy. Zagraliśmy dobre play-offy - kończy urodzony w stolicy Argentyny 48-letni szkoleniowiec.
* Opracowała Sylwia Kuś - przegladligowy.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.