Ligi zagraniczne | 2012-02-21 23:45:59 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: Inf.własna/trentinovolley.it
W miniony weekend zespół Trentino Volley powtórnie sięgnął po Puchar Włoch. Po rocznej przerwie w Cuneo, powrócił on do Trento. - Rozegraliśmy wyśmienity mecz. Odzwierciedla to styl w jakim powróciliśmy do gry po przegranych dwóch setach - stwierdza MVP Coppa Italia, Osmany Juantorena.
- W pierwszym i drugim secie, nie mieliśmy właściwego podejścia do gry. Macerata świetnie spisywała się w polu zagrywki, co sprawiło, że wszystko im wychodziło - opisuje przebieg finałowego spotkania Kubańczyk. - W trzeciej partii, to my zmieniliśmy sposób prowadzenia gry. Zebraliśmy się w sobie i wróciliśmy do spotkania, które wydawało się być zakończone do drugiej przerwy technicznej - kontynuuje przyjmujący Trentino Volley. Zawodnicy Stoytcheva rozstrzygnęli na swoją korzyść trzeciego seta podobnie, jak i pozostałe dwa, po czym, to na ich szyjach zawisły złote medale. - To ważne zwycięstwo dla tej grupy, zawodników, działaczy i kibiców - dodaje as zespołu z Trydentu, Osmany Juantorena. - W trudnych chwilach każdy z zawodników, który pojawi się na parkiecie, daje z siebie wszystko co ma najlepszego - przyznaje MVP Pucharu Włoch. Zwycięstwo w rzymskiej hali Pala Lottomatica, Kubańczyk zadedykował wszystkim kibicom oraz Emanuele Birarelliemu. Środkowy Trentino, nie mógł pojawić się ze swoim zespołem w stolicy Włoch.
- Nigdy się nie łamiemy - stwierdził po wygranym spotkaniu finałowym, kapitan Trentino Volley, Matey Kaziyski. - Wygrana w tym Pucharze Włoch jest dla nas cudem - dodaje Bułgar. - Po dwóch pierwszych setach, nasza sytuacja była bardzo skomplikowana. Przełom w naszej grze nastąpił dzięki wielu wybronionym piłkom, zdecydowanym atakom i presji jaką nałożyliśmy na naszych rywali - w dalszych słowach podsumowuje niedzielne spotkanie przyjmujący zdobywcy Pucharu Włoch. Do Rzymu przybyła spora grupa kibiców z Trento, aby wesprzeć swoją drużynę w trakcie turnieju odbywającego się w Wiecznym Mieście turnieju. Jak twierdzi kapitan mistrza Włoch, bez nich ten sukces nie byłby możliwy. - Oni są częścią tej wygranej, z ich pomocą dokonaliśmy tego wyczynu - przyznaje Kaziyski.
- Podziękowania należą się naszym kibicom, czuliśmy ich obecność na parkiecie. Ich wsparcie pomogło nam zmienić przebieg tego spotkania - słowa swojego klubowego kolegi kontynuuje Łukasz Żygadło. - To wspaniałe uczucie wygrać taki mecz - dodaje z uśmiechem na twarzy rozgrywający Trentino Volley. Przypomnijmy - finałowe spotkanie, które rozegrano w Rzymie miało wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji. Wszystko wskazywało na szybką wygraną zespołu z Maceraty, jednak zawodnicy z Trydentu odrobili straty i rozstrzygnęli mecz na swoją korzyść. - Nasi rywale wyśmienicie rozegrali pierwsze sety tego spotkania. Z czasem poprawiliśmy naszą grę. Przede wszystkim zminimalizowaliśmy ilość błędów własnych. Tym samym udało nam się przywieźć Puchar ponownie do Trento - kończy swoją wypowiedź Łukasz Żygadło.
* Opracowała Anna Jabłczyk (przegladligowy.com)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.