Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi zagraniczne

Ligi zagraniczne | 2012-01-27 14:18:43 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna / rfevb.com

Teruel i Soria w półfinałach Pucharu Króla Hiszpanii

Fot.: Sylwia Kuś

W Hiszpanii rozegrano wczoraj dwa pierwsze ćwierćfinały Pucharu Króla Hiszpanii. Zwycięstwa, dające prawo do gry w półfinałach tego prestiżowego turnieju zapewniła sobie Caja 3 Voleibol Teruel, pokonując 3:0 (25:13, 25:17, 25:17) Voley Guadę i CMA Soria Numancia zwyciężając 3:1 (25:22, 25:18, 22:25, 25:11) z Club Vigo Voleibol.

Doping miejscowej publiczności nie zawiódł. Gospodarz turnieju, a jednocześnie obrońca tytułu - zespół Caja 3 Voleibol Teruel bez trudu awansował do półfinału 37. edycji Pucharu Króla Hiszpanii. W trzysetowym starciu z Voley Guadą, aktualni liderzy hiszpańskiej Superligi zaprezentowali wszystkie swoje atuty, dominując od początku do końca spotkania. Jak tę niezwykle efektowną, czwartkową wygraną z Voley Guadą skomentował szkoleniowiec drużyny z Teruel, Oscar Novillo? - Aby móc walczyć o tytuł, trzeba awansować - krok po kroku, aż do finału. Mamy prawo czuć zadowolenie z powodu tego zwycięstwa - skwitował w pełni usatysfakcjonowany wynikiem trener.

W zdecydowanie gorszym humorze, jak Oscar Novillo, był wczorajszego dnia szkoleniowiec Voley Guady, Adrián Costache. Choć zdecydowanym faworytem tej konfrontacji była bez wątpienia Caja 3 Voleibol Teruel, zawodnicy Voley Guady liczyli, że uda im się sprawić niespodziankę i pokonać wyżej notowanych w tabeli rywali. - Cuda to najpiękniejsza rzecz w sporcie, jednak nie zawsze się zdarzają - powiedział po spotkaniu Costache. - Wygrać z zespołem Teruel, na jego terenie, w dodatku przy tak dobrej grze rywali, było zadaniem bardzo trudnym. Mimo porażki, opuszczamy Teruel z przekonaniem, że daliśmy z siebie wszystko - dodał trener Adrián Costache.

Zwycięstwo odnieśli także siatkarze CMA Soria Numancia, którym walczyć przyszło z Club Vigo Voleibol. Sporą "cegiełkę" do wygranej swojej drużyny dołożył jak zawsze skuteczny Daniel Rocamora. Atakujący Sorii zapisał tego dnia 20 punktów, po 10 "oczek" zdobyli Salvador, Altayó i Muñoz. Choć grę rywali "ciągnął" bardzo dobrze dysponowany Enrique de la Fuente oraz Santiago Álvarez, zespołowi z Vigo nie udało się doprowadzić do piątego seta. - Było tak, jak myśleliśmy, że będzie - rozegraliśmy ciężkie spotkanie - podsumował mecz Daniel Rocamora. - Kto będzie naszym rywalem w półfinale, jest mi obojętne. To, co ważne to wygrać ten mecz - dodał atakujący.

Na temat spotkania CMA Soria Numancia - Club Vigo Voleibol wypowiedział się także Enrique de la Fuente. W czym przyjmujący Vigo doszukiwałby się powodów przegranej? - Brakowało nam treningów, zresztą - przyczyn tej porażki znalazłoby się znacznie więcej, ale i tak odjeżdżamy zadowoleni. Rywale musieli się natrudzić, aby nas pokonać - podkreślił zawodnik. - Ugraliśmy seta jednej z najmocniejszych drużyn (CMA Soria Numancia plasuje się na drugim miejscu hiszpańskiej Superligi - przypis red.). Chciałbym podziękować całej naszej drużynie za ten mecz, za to jak wyglądał - mimo problemów, z jakimi się borykamy - stwierdził na zakończenie 36-letni siatkarz.


* Opracowała Sylwia Kuś - przegladligowy.com

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane