Ligi zagraniczne | 2012-01-25 11:11:09 | Nadesłał: Sylwia Kuś-Vega | Źrodlo: inf. własna / clubvigo.com
Z Fernando Fuentesem jako nowym pierwszym trenerem, walczy od niedawna o swój byt na parkietach Superligi hiszpański Club Vigo Voleibol. Zespół, w którym występuje były przyjmujący gdańskiego Trefla - Enrique de la Fuente, przechodzi ostatnio bardzo trudny czas.
Fernando Fuentes na stanowisku szkoleniowca Vigo zastąpił Flavio Calafella. - Jest mi niewyobrażalnie przykro, ale mam rodzinę i nie mogę dłużej trwać w tym pacie - stwierdził 10 stycznia Calafell w obliczu poważnych problemów finansowych klubu z Vigo, które pociągnęły za sobą brak regularnych wypłat. Co, w kontekście tak trudnej sytuacji klubu, skłoniło Fuentesa do przyjęcia propozycji pełnienia funkcji pierwszego trenera? - Jestem tu właśnie z powodu tej trudnej sytuacji. Zgodziłem się, bo prosił mnie o to prezes i zawodnicy - informuje 52-letni Fernando Fuentes. W sprawowaniu nowych obowiązków Fuentesowi pomaga Diego García, drugi trener zespołu.
Nie tylko klub z Vigo dotknął kryzys - z problemami z wypłacalnością zmagają się też inne hiszpańskie zespoły, co zdecydowanie nie sprzyja rozwojowi siatkówki na Półwyspie Iberyjskim. - Poziom siatkówki w Hiszpanii gwałtownie spada. Wielu zawodników decyduje się grać poza granicami kraju - zauważa Fernando Fuentes. - Sytuacja jest bardzo skomplikowana. Nie ma sponsorów, co roku trzeba stawiać sobie więc pytanie czy "ciągnąć" to dalej czy nie. To, że klub cały czas funkcjonuje jest zasługą Guillermo Touzy (prezes Vigo - przypis red.) - twierdzi nowy trener Vigo, które z jedenastoma punktami na koncie dzierży obecnie siódmą lokatę w tabeli.
* Opracowała Sylwia Kuś - przegladligowy.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.