Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi zagraniczne

Ligi zagraniczne | 2011-10-23 13:45:33 | Nadesłał: Magdalena Gajek | Źrodlo: inf. własna

Beauvais OUC niespodziewanie zatrzymuje Tours VB

Tours VB, rywal Skry Bełchatów w fazie grupowej Ligi Mistrzów, przegrał pierwszy mecz w lidze. Ich pogromcą okazali się siatkarze z Beauvais OUC, którzy potrzebowali czterech setów, aby pokonać faworyta tegorocznych rozgrywek. Potknęło się również AS Cannes oraz Paris Volley. Mecz Stade Poitevin z Tourcoing LM odbędzie się 29 grudnia.

Mecz z Beauvais OUC miał być łatwym spotkaniem dla Tours VB, swego rodzaju rozgrzewką przed środowym bojem ze Skrą Bełchatów. Nic bardziej mylnego. BOUC stawiało zacięty opór, przejmowało wielokrotnie inicjatywę, a bezradni zawodnicy TVB nie potrafili im odpowiedzieć. Pierwszy set należał do gospodarzy, którzy pokonali swoich utytułowanych rywali 25:21. W kolejnej odsłonie pojedynku goście pokazali, że trzeba się z nimi liczyć i pewnie wygrali 19:25. Podrażnieni siatkarze Beauvais absolutnie nie zamierzali składać broni i przy wsparciu 1500 kibiców rozwinęli skrzydła. W efekcie TVB zostało wręcz zmiażdżone (25:15). Co prawda przyjezdni próbowali jeszcze doprowadzić do tie-breaka, ale ich wysiłki na nic się zdały. Doskonale dysponowani zawodnicy Emmanuela Dumortiera nie dali sobie wyrwać trzech punktów. Czwarty set zakończył się wynikiem identycznym, jak w pierwszym - 25:21. Można mówić o sporej sensacji - faworyt rozgrywek we francuskiej ekstraklasie, kandydat do zdobycia Pucharu Francji oraz zespół, który chce powalczyć w Lidze Mistrzów, został powstrzymany przez zdecydowanie słabszą drużynę. Kluczem do zwycięstwa Beauvais był blok. Gospodarze zapunktowali 16 razy tym elementem, podczas gdy ich rywale jedynie 6. Czterokrotnie udało się BOUC posłać asa serwisowego (przy dwóch takich zagraniach TVB). Siatkarze Emmanuela Dumortiera popełnili mniej błędów własnych (23, zaś goście 25). Zdecydowanie najjaśniejszym zawodnikiem na boisku był kapitan Beauvais - Pavel Bartík, który zapisał na swoim koncie 22 "oczka". Christophe Songolo dołożył jeszcze 13 punktów. Po drugiej stronie siatki błyszczał Yosleider Cala Gerardo (19 punktów).

Beauvais OUC - Tours VB 3:1 (25:21, 19:25, 25:15:, 25:21)

Składy drużyn:

Beauvais OUC: Hotuļevs, Songolo, Kilama, Hudeček, Marion, Bartík, Papadimitriou (L) oraz Lacassie, Dereymez i N'Gapeth S.

Tours VB: Konečný P., Slavev, Redwitz, Konečný D., d'Almeida, Cala Gerardo, Gonzalez (L) oraz Smith, Hominal i Terzić



Kolejne spotkanie w tej kolejce zapowiadało się równie interesująco. Konfrontacja Arago de Sète z Nantes Rezé MV, bo o niej mowa, dostarczyła kibicom dużo emocji. Pięciosetowy pojedynek miał zmienny przebieg. Raz na prowadzenie wychodzili zawodnicy Nantes Rezé, raz Arago, ale ostatecznie zwyciężyli ci drudzy. W inaugurującej partii bardzo spokojnie zwyciężyli siatkarze z Sète - 18:25. Gospodarze wzięli się w garść i triumfowali w następnej odsłonie w bardzo podobnym stosunku (25:19). Trzeci set to ponownie zwycięstwo gości (21:25). Nantes Rezé, będąc pod ścianą, włączyło piąty bieg i bardzo pewnie ograło rywali (25:15). O rezultacie spotkania miał przesądzić tie-break. W najkrótszym secie meczu to "Les Panthères Roses" zachowali więcej sił i koncentracji, czego efektem było końcowe zwycięstwo. Po spotkaniu obie ekipy w tabeli mają tyle samo punktów, jednak podopieczni Patricka Duflosa dzięki lepszemu stosunkowi wygranych setów zajmują 3. miejsce. Kapitalne spotkanie rozegrał nowy atakujący Arago de Sète - Marien Moreau (27 punktów). Po 15 "oczek" dołożyli jeszcze Baptiste Geiler oraz Andrey Levchenko (z czego 4 zdobył dzięki swojej doskonałej zagrywce). Jeśli chodzi o zawodników Nantes Rezé, to wyróżniającym się siatkarzem był na pewno Tony Krolis (22 punkty). Dobrze spisywał się także Karel Linz (17). O tym, jak bardzo wyrównane było to spotkanie, może świadczyć fakt, że w poszczególnych elementach (atak, blok, asy serwisowe) między obiema drużynami nie było wielkiej różnicy. Nantes Rezé popełniło zdecydowanie dużo więcej błędów niewymuszonych, co bez skrupułów wykorzystali zawodnicy z Sète.

Nantes Rezé MV - Arago de Sète 2:3 (18:25, 25:19, 21:25, 25:25, 12:15)

Składy drużyn:

Nantes Rezé MV:
Holubec, Linz, Krolis, Fernández, Halilović, Lavagne, Bence (L) oraz Prenen, Aguenier, Roger i Soleilland

Arago de Sète: Geiler, Toniutti, Moreau, Levchenko, Trèfle, Rowlandson, Barais (L) oraz Gosselin i Rabiller



W Paryżu mała niespodzianka - gospodarze, czyli Paris Volley, zostali ograni przez beniaminka tegorocznej ligi, czyli Narbonne Volley. Mecz był bardzo zacięty, zwłaszcza w końcówkach setów, które niejednokrotnie były grane na przewagi. Ponaddwugodzinną batalię w stolicy Francji wygrali "Les Centurions", lecz nie bez problemów. Pierwsza partia była bardzo zażarta, grana na przewagi - górą okazali się przyjezdni. Kolejna odsłona meczu również należała do Narbonne Volley, tym razem jednak ich przewaga wydawała się być wyraźniejsza niż w poprzednim secie (20:25). Paris Volley miało już nóż na gardle. Zawodnikom Doriana Rougeyrona udało się wygrać trzecią partię - po walce i ogromnych emocjach. Jeden fałszywy ruch i Narbonne wyjechałoby z Paryża nie tylko z trzema punktami, ale i z czystym kontem. Na szczęście dla zawodników ze stolicy, tak się nie stało (27:25). Paryżanie dzielnie walczyli o tie-break w czwartej partii, lecz polegli i to beniaminek francuskiej ekstraklasy mógł się cieszyć ze zwycięstwa. Największy udział w triumfie gości miał brazylijski atakujący Marcilio - 24 punkty. Tyle samo "oczek" udało się zdobyć zawodnikowi gospodarzy - Thomasowi Zass. Narbonne nie tylko lepiej atakowało i blokowało, ale popełniło zdecydowanie mniej błędów własnych (Paris Volley oddało rywalom całego seta, podczas gdy "Les Centurions" 21 "oczek"). Gospodarze lepiej jednak zagrywali - cztery asy serwisowe (przy dwóch przeciwników).

Paris Volley - Narbonne Volley 1:3 (24:26, 20:25, 27:25, 23:25)

Składy drużyn:

Paris Volley:
Kahlemue, Van der Veen, Zass, Novák, Howatson, Ragondet E., Attie (L) oraz Skrimov i Bonon

Narbonne Volley: Viafara, Moreno, Patúc, Marcilio, Herpe, García Torres, Bersani da Costa (L) oraz Rogerio i Schalk



Zaledwie 600 kibiców mogło świętować w Montpellier zwycięstwo swoich ulubieńców. Drugi beniaminek Ligue A, czyli ASU Lyon, nie prezentuje się aż tak dobrze jak ich koledzy z Narbonne. Siatkarzom z Lyonu udało się jednak ugrać jednego seta w meczu z MUC. Gospodarze dość pewnie rozpoczęli spotkanie, bo od wygranej 25:20. Kolejny set nie wyglądał jednak już tak dobrze w wykonaniu podopiecznych Arnauda Josseranda. ASU Lyon bowiem pokonało Montpellier bardzo spokojnie - 19:25. Trener MUC spokojnie przekazywał swoim siatkarzom istotne wskazówki, czego efektem był triumf w trzeciej odsłonie pojedynku (25:20). Wydaje się, że to był gwóźdź do trumny dla beniaminka francuskiej ekstraklasy. Wola walki zdecydowanie spadła, natomiast Montpellier grało jak natchnione. Dzięki dobrej postawie bez żadnych kłopotów ograli gości 25:15, a tym samym dopisali trzy "oczka" do klasyfikacji. Gospodarze grali bardziej urozmaiconą siatkówkę niż ASU Lyon. Rozgrywający Montpellier, Loïc Le Marrec, równomiernie rozdzielał wszystkie piłki. Najwięcej punktów zdobył przyjmujący - Guillaume Quesque (19), jednak jego koledzy również bardzo dobrze prezentowali się w ofensywie. Znany z występów w reprezentacji Francji Julien Lyneel dołożył 15 "oczek", czeski atakujący Filip Rejlek - 14, natomiast Austriak Philip Schneider - 12. ASU Lyon postawiło na brytyjskiego siatkarza - Christophera Lamonta, który zapisał na swoim koncie 16 punktów. 14 "oczek" dodał Jérémie Jambon. Montpellier lepiej prezentowało się w ataku; siatkarze tego klubu popełnili mniej błędów i nieco lepiej zagrywali. Zdecydowanie jednak przegrali, jeśli chodzi o blok. W tym elemencie brylowali zawodnicy ASU Lyon, którzy dzięki szczelnej ścianie zdobyli aż 20 punktów (przy 11 rywali).

Montpellier UC - ASU Lyon 3:1 (25:20, 19:25, 25:20, 25:15)

Składy drużyn:

Montpellier UC:
Quesque, Le Goff, Lyneel J., Schneider, Le Marrec, Rejlek, Daniel (L) oraz Lyneel P.

ASU Lyon: Lamont, Daquin, Jambon J., Todorov, Mihaylov, Chávez, Marquinho (L) oraz Alter i Jambon M.



Kibice AS Cannes zgromadzeni w hali Palais des Victoires nie mieli powodów do radości. Gospodarze przegrali ze Spacer's de Toulouse 1:3. Najsłabszy w wykonaniu zawodników Laurenta Tillie był drugi set, chociaż cały mecz nie był popisem siatkarzy z Cannes. Inauguracyjna partia należała jednak do gospodarzy, którzy nie bez problemów wygrali ze Spacer's 25:23. Jak wiadomo, często miłe złego początki - tak było i tym razem. Kolejna partia to pogrom AS Cannes. Siatkarze z Tuluzy bardzo szybko rozprawili się z bardziej znanymi, silniejszymi i utytułowanymi rywalami. Pokonali ich bowiem 15:25. Trzeci set to dalszy marsz Spacer's de Toulouse po zwycięstwo. Cannes nie potrafili się przeciwstawić rywalom i ulegli im 20:25. Podobnie działo się w finałowej odsłonie, którą gospodarze przegrali identycznym stosunkiem punktów. Siatkarze z Tuluzy wywieźli z Palais des Victoires cenne trzy punkty. Rozgrywający Spacer's - André Eloi precyzyjnie i ciekawie rozdzielał piłki pomiędzy swoich kolegów, czego efektem było 19 "oczek" byłego zawodnika bełchatowskiej Skry - Damião. 16 punktów dołożył inny Brazylijczyk - Zago. Osiemnastoletni zawodnik Toulouse - Thibault Rossard - również miał spory udział w triumfie ekipy prowadzonej przez Cédrica Énarda; piłka po jego zagraniach piętnastokrotnie spadała w boisku rywali. Jeśli chodzi o AS Cannes, to można wyróżnić Youssefa Krou (15 punktów). Po 11 "oczek" zapisali David-Patrick Feughouo oraz Robert Tarr. Gospodarze mieli ogromne kłopoty z przyjęciem kapitalnej zagrywki Spacer's. Wspomniany Thibault Rossard posłał aż 5 asów serwisowych, a łącznie cała drużyna zapunktowała bezpośrednio z zagrywki jedenastokrotnie. Siatkarze z Tuluzy więcej razy się pomylili (23:19) - nie miało to jednak większego wpływu na wynik.

AS Cannes - Spacer's de Toulouse 1:3 (25:23, 15:25, 20:25, 20:25)

Składy drużyn:

AS Cannes:
Bartha, Le Roux, Krou, Pashytskyy, Tarr, Feughouo, Ragondet P. (L) oraz Sali Hilé i Takaniko

Spacer's de Toulouse: Pérez, Bauer, Rossard T., Damião, Eloi, Zago, Rossard N. (L) oraz Burel



Szósta kolejka Ligue A zaczęła się w piątkowy wieczór, a inaugurowało ją spotkanie Rennes Volley 35 z GFCO Ajaccio. Siatkarze prowadzeni przez Borisa Grebennikova nie mieli większych kłopotów z ograniem zawodników z Korsyki. Pierwsza partia należała do Rennes. Zawodnicy z północy Francji spokojnie otworzyli ten mecz i równie spokojnie prowadzili aż do końca, ostatecznie wygrywając 25:19. Drugi set można określić jako zmiażdżenie Ajaccio. "Gazélec" stanęli. Nie potrafili wyprowadzić wielu punktowych akcji, gubili się, co skrzętnie wykorzystywali gospodarze. Ich fantastyczna gra zaowocowała tym, że na tablicy wyświetlił się wynik 25:13. GFCO pokazali, że mimo tak drastycznej różnicy nie zamierzają się poddawać. Pozbierali się bardzo szybko. Trzeci set bardzo różnił się od dwóch poprzednich. Korsykanie prezentowali się tak, jakby dopiero rozpoczynali konfrontację z Rennes. Elektryzująca końcówka należała jednak do gospodarzy, który pokonali rywali 27:25. Podopieczni Borisa Grebennikova zdecydowanie skuteczniej atakowali i blokowali. Zaserwowali też 5 asów - podobnie jak Ajaccio. Bardzo dobre spotkanie rozegrał Estończyk Keith Pupart, który zapunktował 17 razy. 13 "oczek" zanotował atakujący Thomas Lamoise, a jeden punkt mniej - Romain Vadeleux. Jeśli chodzi o GFCO, to wyróżniającą się postacią był Amerykanin Will Price (20 punktów).

Rennes Volley 35 - GFCO Ajaccio 3:0 (25:19, 25:13, 27:25)

Składy drużyn:

Rennes Volley 35:
Pajusalu, Frangolacci, Pupart, Lamoise, Vadeleux, Repák, Grebennikov (L) oraz Corre

GFCO Ajaccio: Begué, Batista, Šimin, Price, Tervaportti, Kovalenko, Peironet (L) oraz Puchalski, Vulin oraz Pourtalet


Mecz Stade Poitevin - Tourcoing LM odbędzie się dopiero 29 grudnia 2011.


Tabela po 6. kolejce Ligue A:
1. Tours VB (15 pkt)
2. Stade Poitevin (15 pkt) *
3. Arago de Sète (11 pkt)
4. Nantes Rezé MV (11 pkt)
5. Beauvais OUC (9 pkt) *
6. Montpellier UC (9 pkt)
7. Narbonne Volley (9 pkt)
8. Tourcoing LM (8 pkt) *
9. Spacer's de Toulouse (8 pkt)
10. AS Cannes (7 pkt)
11. Rennes Volley 35 (6 pkt) *
12. Paris Volley (6 pkt)
13. GFCO Ajaccio (5 pkt)
14. ASU Lyon (1 pkt)

* zespoły Stade Poitevin, Beauvais OUC, Tourcoing LM oraz Rennes Volley 35 mają do rozegrania jeszcze przełożone mecze

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane