Ligi zagraniczne | 2011-10-11 19:40:47 | Nadesłał: Sylwia Marszałek | Źrodlo: inf. własna
W sobotę Vladimir Alekno ogłosił dwudziestoosobowy skład na Puchar Świata. Wśród zawodników powołanych pojawili się "starzy wyjadacze", tacy jak Roman Yakovlev czy Sergey Tetyukhin, którzy wspomóc mają kadrę w zakwalifikowaniu się do Igrzysk Olimpijskich w Londynie.
Kto przekazał ci dobre wieści dotyczące twojego powołania do kadry?
Sergey Tetyukhin: - Sam trener Alekno, tuż przed odlotem Zenitu Kazań na Klubowe Mistrzostwa Świata w Katarze. Zapytał, czy jestem gotów zaprezentować się w listopadzie w Japonii. Cóż, nie zawahałem się ani przez chwilę.
Myślisz że propozycja Alekno jest gwarantem zakwalifikowania się do finałowej czternastki?
- Oczywiście, że nie. Trener Alekno nie dawał mi żadnych obietnic, ale traktuję to powołanie bardzo poważnie. Przez te dwa lata, w czasie których nie występowałem w reprezentacji poczyniła ona spore postępy. Powrót więc jest dla mnie czymś ważnym, po tej przerwie chęci do grania i energia są o wiele większe. Czy pojawię się w ostatecznym składzie, czy nie, to pokaże czas.
Czy Rosja ma szanse dostać się do najlepszej trójki Pucharu Świata, a co za tym idzie zakwalifikować się do Igrzysk Olimpijskich?
- Dla drużyny Rosji wszystko jest możliwe. Zwłaszcza w tym roku, bo trzeba przyznać, że gra zespołu wygląda naprawdę dobrze. Nie bez powodu po raz pierwszy w historii otrzymaliśmy od władz FIVB dziką kartę. Musimy udowodnić, że czwarte miejsce podczas Mistrzostw Europy było jedynie zbiegiem okoliczności.
Mówiąc o Mistrzostwach, sądzisz że w półfinale z Serbami szczęście odwróciło się od drużyny Sbornej?
- Powiem tak: żaden z naszych zawodników nie odstawał poziomem od graczy serbskich. Nie można oceniać ich zbyt nisko, bo chłopaki starali się, a zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki. Jednak w meczu o trzecie miejsce Polacy nas zdemolowali. To w sumie logiczne, zawodnicy byli po prostu zdenerwowani po półfinałach. Byliśmy pretendentami do złota, wróżono nam pojedynek z Włochami, tymczasem polegliśmy w pojedynku z Serbią.
Może to wina młodego składu, pozbawionego tak doświadczonych zawodników jak chociażby Yakovlev?
- Jeśli chodzi o Mistrzostwa Europy to tylko gdybanie, myśląc jednak o Pucharze Świata to gra tylko jedną, żelazną szóstką jest raczej złym pomysłem. To niezwykle intensywny turniej, jedenaście meczy w ciągu zaledwie 15 dni – gra w takim trybie wymusza konieczność rotacji składem.
Podobno jesteś zadowolony z możliwości grania wraz z Romanem Yakovlevem, dawnym klubowym kolegą z Lokomotivu Biełgorod?
- Nasza przyjaźń nie ma tu nic do rzeczy. To niesamowite, że po prawie ośmioletniej przerwie facet wraca do kadry narodowej. Dowodzi to jego profesjonalizmu i zaangażowania. Jestem pewien, że podczas Pucharu Świata okaże się nieocenionym wsparciem.
* Na podstawie sport-express.ru opracowała Sylwia Marszałek, przegladligowy.com
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.