Ligi zagraniczne | 2010-12-11 20:15:24 | Nadesłał: Katarzyna Krajewska | Źrodlo: http://arturaugustyn.ubf.pl
Artur Augustyn nie tak dawno dowiedział się, że jest chory na raka. Okazało się jednak, że Mistrz Świata Juniorów z 2003 roku dzięki chemioterapii ma szansę wygrać z tą chorobą. - Mam nadzieję, że wygram z tą chorobą i zagram z moją drużyną w play-offach jeszcze w tym sezonie - mówi Artur Augustyn.
- Wszystko zaczęło się około trzech tygodni temu, wówczas zacząłem odczuwać ból pod brzuchem i musiałem udać się na badania lekarskie, po których skierowano mnie na operacje. Cała operacja odbyła się tydzień temu i wtedy zrobiono mi też tomograf komputerowy, natomiast wczoraj dowiedziałem się, że mam raka i muszę przejść chemioterapię (zawodnik rozpocznie ją 27 grudnia br.) – mówi Artur Augustyn.
Wielu zawodników, z którymi Artur Augustyn występował w jednym zespole mówiło, że Artur jest typem człowieka, który nigdy się nie podda i będzie walczył do samego końca, podobnie jest z również z tą chorobą.
- Na pewno się nie poddam i będę walczył do samego końca. Lekarze dają mi 90%, że powrócę na boisko. Celem do którego zmierzam, to jest zagranie w tym sezonie w play-offach z moją drużyną. Myślę, że jest to możliwe, ponieważ powiedziałem sobie, że nie podam ręki tej chorobie. Z tego miejsca chciałbym podziękować wszystkim znajomym, kolegom z drużyny oraz kibicom za wsparcie, które w tak trudnych chwilach było mi bardzo potrzebne[/b] - kontynuuje MŚJ z 2003 roku.
Przypomnijmy, że drużyna Artura Augustyna obecnie zajmuję 9. miejsce w rozgrywkach niemieckiej Bundesligi. Polak nie zagrał już w dwóch spotkaniach ligowych. Mimo to cały czas jest z drużyną i pomaga jej w taki sposób jaki może.
[i]- Pomagam klubowi teraz w taki sposób jaki potrafię, spieram zawodników, jeżdżę na mecze oraz pomagam zespołowi moja osobą na treningach. Nawet dzień po operacji pojawiłem się na meczu, by kolegów podnieść na duchu. Można powiedzieć, że jestem tak zwanym drugim trenerem, będę jeździł na mecze i siedział na ławce - opowiada Augustyn.
Polak apeluję do wszystkich chorych na tą chorobę, aby się nie poddawali, ponieważ 60% wyleczenia tej choroby to nie poddanie się i ciągła walka i nadzieja.
- Wszystkich kibiców z Polski również pozdrawiam i liczę, że wkrótce zobaczymy się nawet na parkietach PlusLigi - zakończył 27-letni zawodnik.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.