Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » TAURON Liga

TAURON Liga | 2020-03-27 17:18:42 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: lsk.plps.pl

Piotr Matela o minionym sezonie

Fot.: Karol Zdyb

– Nie tak wyobrażaliśmy sobie koniec sezonu, ale w obecnej sytuacji była to jedyna słuszna decyzja – mówi Piotr Matela, trener Banku Pocztowego Pałacu Bydgoszcz. Jak podsumowuje zakończone w środę rozgrywki Ligi Siatkówki Kobiet? Czy zostaje w Bydgoszczy na kolejny sezon?

Świat walczy z pandemią koronawirusa. Siatkówka i zawodowy sport w ogóle nie pamięta sytuacji, z jaką mamy obecnie do czynienia. Jak skomentujesz decyzję PLS S.A. w sprawie zakończenia rozgrywek po fazie zasadniczej?

Piotr Matela
: - Na pewno w obecnej sytuacji jest to jedyna słuszna decyzja. Oczywiście nie tak wszyscy wyobrażaliśmy sobie koniec sezonu. Tym bardziej, że byliśmy w pełni gotowi do najważniejszej jego części, jaką jest faza play-off. Momentu, na który pracowaliśmy razem od sierpnia. Niestety nie na wszystko mamy wpływ, a w tym momencie nasze zdrowie i bezpieczeństwo jest najważniejsze. Pozostaje zaakceptować tę decyzję i trzymać kciuki, żeby następny sezon przebiegł bez większych problemów, bo na pewno się ich nie ustrzeżemy.

Jaki był sezon 2019/2020? Najważniejsze liczby Banku Pocztowego Pałacu Bydgoszcz w tym sezonie to: 32 punkty, 9 wygranych, 13 porażek, 41/ 42 wygranych i przegranych setów. Cieszy też 9 statuetek MVP dla naszych siatkarek. Drugi rok z rzędu zajmujemy szóste miejsce. Czy należy uznać to za sukces czy raczej przejaw stagnacji, która nie satysfakcjonuje, bo zespół stać było na więcej?

- Jeśli dla kogoś to jest stagnacja, ok, każdy ma prawo do swojego zdania. Dla nas to jest stabilizacja i tak to postrzegamy. Tym bardziej, że sportowo i organizacyjnie kolejny sezon jest udany, i to również zasługa osób, które poza boiskiem na to pracują (prezes Piotr Makowski, Jarek Kilanowski, Ewa Kowalkowska). Oczywiście, że nasze miejsce w tabeli mogło być wyższe i mamy tego świadomość. Wiele meczów mogło zakończyć się na naszą korzyść, jednak to jest sport i do końca nie można być niczego pewnym. Czasami liczy się dyspozycja dnia. Ja przed sezonem mówiłem otwarcie, że jeżeli uda nam się powtórzyć miejsce z poprzednie sezonu to będzie super. Co nie znaczy, że nie miałem świadomości, że ten zespół stać na walkę o wyższą lokatę. Pokazaliśmy to nie raz w meczach z zespołami z czołówki. Walki nam nie można odmówić.

Z czego wynikały, jak sam to nazwałeś w poprzedniej rozmowie, falowania formy Twojego zespołu?

- Nasza forma była dobra i równa. Zabrakło nam odporności psychicznej i tak zwanej „chłodnej głowy” w kilku meczach, które przegraliśmy w tie-breaku. Ale tak jak wielokrotnie podkreślałem, to jest doświadczenie, które dziewczyny zbierają cały czas. Na pewno w przyszłości przyniesie ono efekt. To nie jest rzecz, którą się zdobywa po kilku meczach, a nawet po jednym, czy dwóch sezonach. Wielokrotnie po drugiej stronie stały zawodniczki o większym doświadczeniu i w tych najważniejszych momentach, jak chćby kluczowe piłki w tie-breakach, które niestety przegraliśmy, potrafiły wygrać. Nam niestety przytrafiał się jakiś błąd, nieskończony atak itp.

* więcej na: .lsk.pls.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane