TAURON Liga | 2019-01-22 10:54:04 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: lsk.plps.pl
Developres SkyRes Rzeszów pokonał mistrza Polski Chemika Police 3-1. Zwycięstwo rzeszowianek byłoby nawet okazalsze gdyby nie przestój w końcówce I seta, gdzie zespół trenera Lorenzo Micellego prowadził 19:17 i do końca już nie zdobył punktu.
- Popełniłyśmy wtedy głupie błędy - raz ja nie skoczyłam do bloku, ktoś tam nie odbił piłki i były takie sporne sytuacje. Paradoksalnie jednak to nam pomogło, bo później zagrałyśmy dużo lepiej – mówi Maja Tokarska, środkowa Developresu SkyRes Rzeszów. Mimo fatalnej końcówki inauguracyjnej partii rzeszowianki w kolejnych trzech setach zagrały niemal koncertowo. - Myślę, że to zasługa trenera, który powiedział nam kilka mocnych słów po I secie i to nas bardzo zmobilizowało. Waleczność była kluczowa, no i postawa Kasi Zaroślińskiej, która spisywała się super – mówi Tokarska, która po raz pierwszy w tym sezonie wyszła w podstawowym składzie, zagrała świetny mecz – 14 pkt (83 proc. skuteczność ataku, 3 asy serwisowe, 6 bloków) i wybrana została MVP spotkania. - Ja jeszcze nigdy nie wygrałam z Chemikiem Police i to mnie najbardziej cieszy – uśmiecha się środkowa zespołu z Rzeszowa, który czeka teraz wyjazdowy mecz z ŁKS-em Commercecon. Z łódzkimi zespołami Developres ma nieco „pod górkę”. - Dwa razy z Budowlanymi była szansa na wygranie nawet za trzy punkty, ale przegrałyśmy oba mecze w tie-breaku. Chciałabym, żebyśmy teraz wygrały i przełamały w końcu złą passę z łódzkimi zespołami – kończy Tokarska.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.