PlusLiga | 2026-04-24 12:59:21 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: PGE GiEK Skra Bełchatów
- Piąte miejsce w tym sezonie, awans do europejskich pucharów, stabilność w drużynie i w klubie to wszystko nadaje PGE GiEK Skrze nowy wymiar – podkreśla Michał Bąkiewicz, Prezes Zarządu KPS Skra Bełchatów S.A.
Prezesie, PGE GiEK Skra Bełchatów zakończyła sezon 2025/2026 jako piąta drużyna PlusLigi i ponownie zanotowała progres w kontekście poprzednich lat. Jaki to był dla was sezon?
Michał Bąkiewicz (Prezes Zarządu KPS Skra Bełchatów S.A.): - Nie będę ukrywał, że był to dla nas wszystkich wymagający sezon. Tym bardziej cieszy pozytywne jego zakończenie, bo w takich kategoriach możemy rozpatrywać to piąte miejsce. W końcu po latach wracamy do Europy. Awans wywalczyliśmy sportowo - na boisku, ciężką pracą i sercem. Jestem pełen uznania dla całego zespołu za to, jak dobrze funkcjonował na przestrzeni sezonu. Mając na uwadze wszystkie okoliczności, przeciwności losu, w szczególności sytuację zdrowotną drużyny, piąte miejsce jest dla nas świetnym wynikiem. Mówi się, że zespoły zostawiają serce na boisku. PGE GiEK Skra Bełchatów na boisku i poza nim w sezonie 2025/2026 zostawiła wszystko, co mogła zostawić. Za to jestem im bardzo wdzięczny.
Sezon wyglądał różnie. Świetny początek i zaskoczenie. PGE GiEK Skra Bełchatów po jednej z kolejek była nawet liderem tabeli. Przełom 2025 i 2026 roku to już gorszy okres, z którego udało się wyjść, a drużyna odbudowała się. Była to sinusoida nie tylko sportowa, ale i emocjonalna. Było nerwowo?
- Absolutnie, jeśli chodzi o zespół, nie było nerwowości w żadnym momencie. Wiadomo, porażki w serii wpływają na morale drużyny. Naszym zadaniem w tamtym okresie było skupienie się na jakości naszej pracy oraz znajdowaniu najlepszych rozwiązań dla drużyny. Cierpliwość i konsekwencja w działaniu przyniosła oczekiwane efekty, dzięki temu zakończyliśmy ten sezon najlepszym wynikiem od czterech lat.
To który moment sezonu był najtrudniejszy?
- Myślę, że najtrudniejszym momentem była informacja o chorobie Daniela Chitigoia. Było to tak niespodziewane i nierealne, że przy innych mniejszych i większych urazach zachwiało nas trochę sportowo, choć nigdy w kontekście ducha drużyny. W tym najtrudniejszym momencie nie zabrakło tej drużyny przez duże “d” i to było decydujące.
Co było zatem najważniejsze w kontekście powrotu do tej dobrej gry?
- Przede wszystkim bardzo dobra praca na treningach. Poprawianie cierpliwie i konsekwentnie poszczególnych elementów gry. Wiedzieliśmy, że nasze zwycięstwo jest tylko kwestią czasu. Wygrana i przełamanie w hali Energia z Asseco Resovią Rzeszów dodała nam pewności siebie i pozwoliła wrócić szybciej na odpowiednie tory.
Był to pierwszy sezon Michała Bąkiewicza jako prezesa klubu. Jest coś, co zaskoczyło pozytywnie lub negatywnie? Jak ten sezon wyglądał z perspektywy fotela prezesa?
- Nie wydaje mi się, by coś mnie zaskoczyło. Muszę przyznać, że to najtrudniejsze z dotychczasowych moich wyzwań, ale bardzo dobrze czuję się w tej roli. Ta praca sprawia mi wielką radość i daje mnóstwo satysfakcji. Mam wiele pomysłów i pozytywnej energii do działania. Obejmując tę posadę wiedziałem, że przed nami dużo pracy i jeśli myślimy o odbudowie wielkiej Skry, to będzie proces.
Niezwykle cieszy, że klub zanotował najlepszy wynik od czterech lat. W porównaniu do poprzedniego sezonu wykonaliśmy kolejny krok do przodu, a praca przynosi efekty. Wywalczyliśmy prawo gry w europejskich pucharach, to też jest niezwykle ważne w kontekście powrotu do lat świetności. Znaleźliśmy się tuż za wielką czwórką, wykonaliśmy pracę, która z pewnością będzie procentować. Dla mnie osobiście, to nie tylko duma i radość, ale i zobowiązanie, że nie możemy ani na chwilę się zatrzymać, tylko wykorzystać to wszystko w kolejnych dniach, sezonach, w kolejnych działaniach.
Czego nauczył pana ten pierwszy sezon prezesury?
- Może nie nauczył, ale utwierdził w przekonaniu, że spokój i chłodna głowa pomagają nie tylko w życiu i na boisku, ale także w kierowaniu taką organizacją, czy grupą ludzi, jaka jest w klubie.
Tak naprawdę klub nie może funkcjonować bez zaangażowania drużyny, sztabu, naszych partnerów i sponsorów, a także jego pracowników, których pracy na co dzień nie widać. Wszystkim razem i każdemu z osobna chciałbym gorąco za to zaangażowanie podziękować. PGE GiEK Skra Bełchatów i jej bliskie otoczenie to grono wspaniałych ludzi i to oni stanowią i będą stanowić o jej sile.
Co w kontekście odbudowy silnej PGE GiEK Skry Bełchatów jest kluczowe?
- Od początku zależało nam, by wszystko opierało się na polskiej myśli szkoleniowej. Stąd też polski sztab szkoleniowy z Krzysztofem Stelmachem na czele. Jego wiedza, doświadczenie, warsztat - to jest coś, czemu ufamy i wiemy, że jest odpowiednią koncepcją dla klubu. Ten sezon pokazał, że obraliśmy pod tym względem dobry kierunek.
Silny zespół to stabilność. Zrobiliśmy więc wszystko, by zapewnić mu ją przez kontynuację pracy w grupie. Stąd nasze działania przy budowaniu składu na kolejny sezon. Po latach licznych zmian w drużynie teraz trzon zespołu będzie mógł nadal pracować razem, a zgranie zawodników, to ogromna wartość dodana dla rywalizacji sportowej. Każdy nasz ruch jest solidnie przemyślany.
Kolejnym aspektem jest bezustanne budowanie relacji i zaufania. Jestem niezmiernie wdzięczny wszystkim zaangażowanym w nasz klub firmom i instytucjom. Te firmy i instytucje to przede wszystkim ludzie, więc robimy wszystko, by nasze relacje były na najwyższym poziomie i były zachowane najwyższe standardy.Tak, by każdy czuł, że w drodze do sukcesu ma swój udział i jest częścią naszego klubu.
Czyli kibice PGE GiEK Skry Bełchatów mogą z optymizmem patrzeć w przyszłość?
- Jednego jestem pewny. Wynik, jaki osiągnęliśmy, to potwierdzenie skuteczności naszych działań. Po wszystkich zawirowaniach PGE GiEK Skra Bełchatów ma najlepszy wynik od czterech lat. Potrafi bić się z najlepszymi, cieszy swoją grą, a jej efekty widać po wynikach i zaangażowaniu kibiców, którzy zaczęli ponownie wypełniać naszą halę. Piąte miejsce w tym sezonie, awans do europejskich pucharów, stabilność w drużynie i w klubie to wszystko nadaje PGE GiEK Skrze nowy wymiar. Ja z mojej strony mogę zapewnić, że zrobimy wszystko, by kontynuować proces odbudowy siły naszego klubu. Wierzę, że przed nami dobry czas.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.