PlusLiga | 2026-03-17 23:21:36 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: Energa Trefl Gdańsk
To był momentami wyrównany mecz, ale ostatecznie Energa Trefl Gdańsk uległa mistrzom Polski, Bogdance LUK Lublin, 1-3.
Siatkarze Energi Trefla Gdańsk zaczęli mecz z mistrzami Polski z Damianem Schluzem w podstawowej szóstce. Od początku zarysowała się przewaga gości z Lublina, wśród których na ławce rezerwowych prawie cały mecz spędzili Wilfredo Leon i nasz dobry znajomy z Gdańska, Kewin Sasak. Mateusz Malinowski i Jakub Wachnik od początku byli bardzo skuteczni i pewnie punktowali. Trener Mariusz Sordyl już przy stanie 5:12 był zmuszony poprosić o czas , aby uspokoić gdańskie nerwy. W międzyczasie złe informacje nadeszły z Gorzowa gdzie tamtejszy Cuprum Stilon uległ ekipie ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3, to spory cios w ambicje Gdańszczan które sięgają play-offów, ale dopóki piłka w grze.
Dalsza część pierwszego seta upływała pod dyktando gości, pewnie punktował na środku siatki Aleks Grozdanov (13 punktów w całym meczu), któremu z czasem coraz mocniej przeciwstawiał się kapitan „lwów” Moustapha M’Baye. Było już 13:19, gdy sprawy w swoje ręce wziął Tobias Brand, który kiedyś przecież grał dla Lublina. Trzy jego kolejne punkty i to goście chwilowo znaleźli się w opałach. To był jednak chwilowy strach, LUK wygrał tego seta dość pewnie 20:15.
Drugi set miał podobny scenariusz, ucieczka Lublina i pogoń „gdańskich lwów”. Schulza na boisku zastąpił Aliaksei Nasevich, który stopniowo rozgrzewał siebie i 3750 fanów zgromadzonych w Ergo Arenie. W końcówce partii do gry wszedł Przemysław Stępień, który zastąpił Joe Worsleya, niewiele to dało – wygrana gości 25:18 była jeszcze pewniejsza niż w pierwszym secie.
Trzecia partia to najlepszy okres gry Energi Trefla Gdańsk, a momentami gra naszych siatkarzy była koncertowa. Przy stanie 12:8 „gdańskie lwy” osiągnęły najwyższą przewagę w secie, a to był dopiero uwertura do tego co stało się później. Od stanu 18:14 cztery (!) kolejne akcje skończyły się „monster blockami” autorstwa Tobiasa Branda i Pawła Pietraszki, emocje sięgały zenitu! Piękny set w wykonaniu „lwów” i wysoka wygrana 25:17.
Niestety w czwartym secie gdańscy siatkarze nie poszli za ciosem, to goście byli od początku do końca lepsi, a ich blok raz po raz zatrzymywał gdański atak. Ostatecznie zasłużone 3:1 dla Bogdanki LUK Lublin, a w pamięci kibiców na długo pozostanie wspaniały trzeci set.
Teraz los Energi Trefla Gdańsk nie zależy już tylko od naszej drużyny w kontekście play-off PlusLigi. Trzeba wygrać w poniedziałek w ostatnim meczu sezonu z Barkomem Każany Lwów (poniedziałek, 23 marca, godz. 17:30 w Elblągu) i liczyć na korzystne rozstrzygnięcia na innych parkietach.
Energa Trefl Gdańsk – BOGDANKA LUK Lublin 1-3 (20:25, 18:25, 25:17, 19:25)
Energa Trefl Gdańsk: Pietraszko, Brand, Orczyk, Schulz, M'Baye, Worsley, Köykkä (L) oraz Stępień, Nasevich, Kogut, Sobański;
BOGDANKA LUK Lublin: Henno, Komenda, Malinowski, Wachnik, Grozdanov, McCarthy, Czyrek (L) oraz Gyimah, Leon, Sasak, Hoss (L).
MVP spotkania: Mateusz Malinowski (BOGDANKA LUK Lublin)
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.