PlusLiga | 2021-10-16 09:58:38 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: plusliga.pl
W piątkowy wieczór siatkarze Projektu Warszawa i Jastrzębskiego Węgla zaserwowali kibicom wspaniałe widowisku. Wygrali gospodarze 3:2, ale gościom należą się słowa pochwały za walkę do końca. Poziom sportowy meczu był wysoki.
- To już drugi mecz, w którym pierwszego seta przegrywamy dość gładko. Trudno powiedzieć, czy to my zaczynamy słabo, czy przeciwnik bardzo dobrze. Dziś ten pierwszy set był bardzo szarpany, zrobiliśmy w nim sporo bezsensownych błędów, na początku były też nasze złe wybory. Zawsze wchodzimy w mecz jakoś tak powoli, ale trzeba oddać przeciwnikom, że starają się nas odrzucić od siatki i pokazać swoją siłę. Dziś Jastrzębie zagrało bardzo dobrze w pierwszym secie. Na szczęście potem weszliśmy na swój poziom i cieszymy się ze zwycięstwa - mówił po spotkaniu Bartosz Kwolek, przyjmujący Projektu Warszawa.
Przypomniał on, że to jest początek PlusLigi. - Fajnie, że pokazaliśmy naszym nowym twarzom w zespole jak tutaj czasami mecze wyglądają, z jakim zaangażowaniem trzeba grać, żeby wygrywać. Bardzo się z tego zwycięstwa cieszymy, pod względem mentalnym to są same plusy, bo wygraliśmy z mistrzem Polski, który teoretycznie się jeszcze wzmocnił przed sezonem. To jest fajne, ale wiadomo, że to dopiero początek rozgrywek, nie wszyscy są jeszcze zgrani. Ale na pewno takie zwycięstwo to jest duży „kop” motywacyjny - podkreślił.
W środę w Lublinie będziemy mieli święto polskiej siatkówki. Jastrzębski Węgiel zagra z Grupą Azoty ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Zapytany o ten mecz Bartosz Kwolek odpowiedział: Na pewno będzie to ciężki mecz dla jednej i drugiej drużyny. I na pewno będzie wyrównany, nie zdziwię się jeśli pograją na 3:2, tak jak dzisiaj. W obu drużynach zmienił się rozgrywający, a to jest mózg zespołu. I wygra drużyna, której rozgrywający zdążył się lepiej zgrać z zespołem.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.