PlusLiga | 2021-05-03 13:29:13 | Nadesłał: Magdalena Kudzia | Źrodlo: inf. prasowa
Po czterech latach gry w PGE Skrze, Milan Katić odchodzi z Bełchatowa. Klub dziękuje serbskiemu przyjmującemu za godne reprezentowanie drużyny, zarówno w PlusLidze, jak i na arenie międzynarodowej.
Katić dołączył do PGE Skry przed sezonem 2017/2018, a wcześniej występował w Łuczniczce Bydgoszcz oraz Galatasaray Stambuł (Turcja) oraz serbskiej Vojvodinie Nowy Sad. Trzeba przyznać, że miał dobre wejście do bełchatowskiego klubu, ponieważ z PGE Skrą już podczas pierwszego roku gry wywalczył Superpuchar oraz mistrzostwo Polski. Co więcej, pierwszy z tych sukcesów powtórzył w kolejnym sezonie. Katić występował też z bełchatowską drużyną w Lidze Mistrzów, a w sezonie 2018/2019 zdobył brązowy medal.
Poza tym, że Katić był zawsze gotowy, by pomóc drużynie, dał się poznać jako bardzo przyjazny człowiek. Szybko nauczył się języka polskiego, co pomogło mu w komunikacji, zarówno w drużynie, jak i z kibicami. Jest bardzo lubiany przez bełchatowskich fanów.
Sezon 2020/2021 był jednak ostatnim Katicia w PGE Skrze i po czterech latach występów w bełchatowskiej drużynie Serb opuści szeregi zespołu.
- Mogę powiedzieć, że to był mój najlepszy czas za granicą i mówić o klubie w samych superlatywach. Tak było od samego początku do końca. Trochę jest smutno odejść z miejsca, w którym czujesz się jak w domu, jak ze swoją rodziną. To jednak też fajny moment dla mnie jako zawodnika, ale też dla klubu. Po czterech latach czasem czuje się chęć zmiany i ja to mam. PGE Skrze życzę wszystkiego najlepszego - mówi Katić.
- W każdej drużynie jest taki zawodnik jak Milan, czyli taki, który pełni bardzo wartościową rolę. Serb wypełnił ją w PGE Skrze w całości i bardzo dziękuję mu za te cztery lata, szczególnie w ostatnim sezonie, który był dla nas wyjątkowo trudny. Mieliśmy uraz Taylora Sandera w pierwszej części sezonu, a Milan pokazał, jak wartościowym jest zawodnikiem. To gracz o określonych predyspozycjach ultradefenywnych. Ma świetne przyjęcie, bardzo dobry charakter, był dobrym duchem drużyny. To były świetne cztery lata, za które mu bardzo dziękuję! - mówi Konrad Piechocki, prezes KPS Skra Bełchatów S.A.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.