PlusLiga | 2019-01-15 10:15:35 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl
Poniedziałkowe spotkanie Jastrzębskiego Węgla z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie, wygrane przez Pomarańczowych 3:1 z trybun oglądał Salvador Oliva. Dlaczego nie było go w meczowym składzie i kiedy nastąpią w tej kwestii ostateczne rozstrzygnięcia?
PLUSLIGA.PL: Salvador Oliva ciągle jest w klubie, ale spotkanie Jastrzębskiego Węgla z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie oglądał z trybun. Jaki jest status tego zawodnika na dziś?
ADAM GOROL: Salvador ma ważny kontrakt, ale jest zwolniony z treningów do najbliższego piątku, z uwagi na zamieszanie wokół jego osoby. Toczą się dyskusje o jego odejściu i dla dobra zespołu, dla wewnętrznego spokoju tak postanowiłem. Do tego czasu powinna zapaść decyzja na temat jego przynależności klubowej, a jest ona uzależniona przede wszystkim od tego, czy pozyskamy zawodnika na jego miejsce. Bierzemy pod uwagę dwóch-trzech siatkarzy, którzy aktualnie nie grają w Polsce. Poszukiwania są naprawdę ciężkie. Jeśli natomiast nie znajdziemy nikogo na jego miejsce, albo jeśli nie dojdziemy do porozumienia w sprawie warunków rozwiązania umowy, to trudno, będzie musiał zostać. Wtedy pojedzie na trzy dni do SPA zresetować głowę i będzie miał możliwość wykazania się profesjonalizmem.
- Tak naprawdę jednak, żaden formalny wniosek od Salvadora Olivy nie wpłynął do klubu, ale wiemy, że chce odejść i na ten temat cały czas toczą się rozmowy.
Mówi pan, że odsunął Olivę od treningów dla dobra zespołu. Na pewno jest to dla dobra, bo przecież braki personalne utrudniają treningi? Tym bardziej teraz, gdy ze składu wypadł także Paweł Rusek.
ADAM GOROL: Tak naprawdę, chodzi tu o dwa, trzy dni. Styczeń mamy mniej obciążony meczami, więc szczęście trochę nam sprzyja. W poniedziałek zagraliśmy bardzo dobre zawody z Aluronem i braków w składzie w ogóle nie było widać. Następny mecz zagramy dopiero 23 stycznia, w ćwierćfinale Pucharu Polski, jest więc trochę oddechu.
- Salvador, przez to, że ma w głowie trochę inne sprawy niż codzienne treningi, nie jest w pełni skoncentrowany na pracy i moim zdaniem to nie pomaga zespołowi.
Za to robi chyba wszystko, żeby pomóc panu w podjęciu decyzji, bo z tego co wiem, po krótkim urlopie, którzy niedawno dostali zawodnicy przyjechał spóźniony?
ADAM GOROL: Przyjechał z opóźnieniem i w jakiś tam sposób próbował to wytłumaczyć.
*więcej na plusliga.pl
*rozmawiała Ilona Kobus (plusliga.pl[/i]
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.