PlusLiga | 2018-12-27 14:59:58 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
Pokonując 3:0 GKS Katowice, siatkarze Jastrzębskiego Węgla zrobili doskonały świąteczny prezent nowemu trenerowi i samym sobie. Na kolejną nagrodę, czyli kilka dni wolnego, będą jednak musieli jeszcze trochę poczekać. - Niebawem gramy bardzo ważny mecz z Cerradem Czarnymi Radom, musimy trenować - stwierdził Santilli pytany o plany zespołu na najbliższe dni.
ROBERTO SANTILLI: Zawsze pani rozpoczyna rozmowę, tym razem ja spytam pierwszy - jak wypadła drużyna Jastrzębskiego Węgla w moim debiucie?
PLUSLIGA.PL: Dwie rzeczy zwróciły moją uwagę - bardzo dobry serwis, co w tym sezonie nie zawsze funkcjonowało we własnej hali oraz więcej luzu w grze, szczególnie u rozgrywającego. A pan jak ocenia spotkanie z GKS-em Katowice?
ROBERTO SANTILLI: Chociaż zadebiutowałem w barwach śląskiej drużyny po raz drugi, był to dla mnie wyjątkowy dzień i jeszcze raz powtórzę, jestem szczęśliwy, że znów tu jestem. Ale tyle o mnie, skupmy się na zespole. To zresztą powiedziałem zawodnikom przed spotkaniem z GKS-em - żeby nie skupiali się na mnie, ale na sobie i na swojej grze. To jest ten pierwszy kroczek, od którego zaczęliśmy wspólną drogę. Chcemy wykonać progres jakościowy i nad tym będziemy pracować.
- Nie mogę porównać sposobu zachowania się drużyny teraz i wcześniej, bo mnie tutaj nie było, ale potwierdzam, że bardzo fajnie podeszliśmy do rywalizacji, była świetna atmosfera na boisku, dużo pozytywnej energii, choć zauważyłem też pewne problemy.
GKS Katowice chyba trochę wam pomógł, bo w sobotę nie zagrali swojego najlepszego spotkania, nie byli tą ekipą, która niedawno pokonała mistrza Polski.
- To prawda, ale tak jak pani sama zauważyła, mój zespół bardzo dobrze serwował, ogromną presję wywarliśmy na rywalach szczególnie w pierwszej partii, nie pozwoliliśmy im złapać dobrego rytmu. Jastrzębski Węgiel to ekipa, która może prezentować zagrywkę na bardzo wysokim poziomie i jeśli to robi, przeciwnicy nie mają zbyt wiele do powiedzenia, bo ich rozgrywający musi biegać za piłką, a my mamy czas na ustawienie bloku.
* rozmawiała Ilona Kobus
** więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.