PlusLiga | 2018-12-11 14:02:16 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: skra.pl
PGE Skra pokonała Cerrad Czarnych Radom 3:1 i było to ważne zwycięstwo w kontekście tabeli Polskiej Ligi Siatkówki. - Te punkty są na wagę złota - mówi Jakub Kochanowski, środkowy PGE Skry.
Mistrzowie Polski słabo rozpoczęli spotkanie, przez co przegrali pierwszego seta. - Nie pierwszy raz zdarza nam się taka sytuacja, że nie potrafimy od samego początku dobrze wejść w meczu - mówi 21-letni zawodnik. - Tym bardziej przy tak zagrywającej drużynie, jak Cerrad Czarni. Rywale w pierwszym secie wywarli dużą presję zagrywką. Skończyło się na szczęście tak, jak widzieliśmy. Mogliśmy się potem przeciwstawić i przechylić szalę zwycięstwa na własną korzyść.
To właśnie serwis często jest kluczowy w takich meczach. Obie drużyny stawiają na mocno ofensywną zagrywkę, co wiąże się też z ryzykiem błędu. - Nie zawsze uda się w takim wypadku przebić piłkę na drugą stronę i stąd zarówno przestoje, jak i serie. To był jednak zarówno nasz cel, jak i Czarnych, dlatego tak to wyglądało - tłumaczy Kochanowski.
Środkowy dodaje, że zwycięstwo z wiceliderem tabeli jest dla PGE Skry bardzo ważne. - Te trzy punkty są na wagę złota. Gdybyśmy ich nie zostawili u siebie, to bylibyśmy w ciężkiej sytuacji w lidze. Teraz musimy się skupić, żeby zdobywać kolejne punkty do końca pierwszej rundy i myślę, że będzie dobrze - mówi Kochanowski.
Powstał jednak inny problem. Kontuzji w meczu z Cerrad Czarnymi doznał Karol Kłos, który będzie pauzował co najmniej przez tydzień. To skomplikuje sprawę budowania składu oraz codzienne treningi. - Karola bardzo dobrze zastąpił nasz przyjaciel David Fiel. Zarówno ja, jak i Karol nie mogliśmy zablokować rywali przez całe spotkanie, a on wszedł na pół seta i trzykrotnie zatrzymał przeciwników - chwali Kubańczyka Kochanowski. - Dał super zmianę, ale na dłuższą metę stawia to nas w ciężkiej sytuacji. Mamy tylko dwóch zdrowych środkowych, a trójka to minimum do treningu. Najlepiej, gdyby było nas czterech na tej pozycji, ale Patryk Czarnowski dopiero wrócił do treningów i bardziej jest to rehabilitacja po kontuzji, niż ćwiczenia z nami. Na pewno trenerzy i prezesi będą myśleć, jak to rozwiązać, a my musimy już pozostać w zdrowiu.
Kolejny mecz PGE Skra rozegra w środę, a jej wyjazdowym rywalem będzie GKS Katowice.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.