PlusLiga | 2018-12-09 18:41:59 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: inf. prasowa
PGE Skra Bełchatów cieszy się ze zwycięstwa z Cerrad Czarnymi Radom (3:1), ale jednocześnie martwi się o zdrowie Karola Kłosa, który przedwcześnie zakończył mecz z powodu kontuzji.
Środkowy PGE Skry w czwartym secie upadł na boisko i nie był w stanie kontynuować spotkania. Mimo szybkiej i fachowej pomocy fizjoterapeutów, środkowy opuścił halę Energia. Okazało się, że doznał kontuzji skręcenia stawu skokowego. - Przewidywany czas absencji chorobowej Karola to od siedmiu do dziesięciu dni - mówi Wojciech Łucarz, lekarz PGE Skry. - To już kolejna taka kontuzja Karola, ale rokowania są dobre. Nie stało się nic strasznego.
To bardzo dobre informacje, ponieważ sytuacja, w której Kłos doznał kontuzji, wyglądała dużo gorzej. Siatkarz PGE Skry czuje się jednak dobrze. Chce jak najszybciej wyleczyć uraz i wrócić na boisko. - Nie jest tak źle - mówi siatkarz. W meczu z Cerrad Czarnymi Kłosa na boisku zastąpił David Fiel Rodriguez, który poradził sobie bardzo dobrze. W krótkim czasie zanotował trzy punkty w bloku i zdobył kolejne "oczko" w ataku.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.