Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2018-11-29 12:00:10 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: PGE Skra Bełchatów

#Legenda, czyli dziś mija 15 lat Mariusza Wlazłego w PGE Skrze

Fot. Michał Sobczak

"Myślisz Mariusz Wlazły - myślisz PGE Skra" - takie powiedzenie utarło się niemal u każdego człowieka związanego z siatkówką w Polsce. Dokładnie 15 lat temu kapitan mistrzów Polski zadebiutował w PGE Skrze oraz PlusLidze i przez tak długi okres stał się legendą PGE Skry.

Był 29 listopada 2003 roku. PGE Skra grała w starej hali w Jastrzębiu-Zdroju, która prześmiewczo przez kibiców była nazywana "kurnikiem". To był obiekt niewielkich rozmiarów, w którym każdej drużynie grało się trudno. PGE Skrę prowadził wówczas Ireneusz Mazur, który później święcił z bełchatowskim klubem ogromne sukcesy. To właśnie wtedy na boisku pojawił się ON - Mariusz Wlazły. Choć wówczas jeszcze niewielu wiedziało, kto to jest, to dziś jest ikoną - nie tylko PGE Skry, ale również reprezentacji Polski i całej Polskiej Siatkówki.

Co prawda bełchatowianie przegrali tamto spotkanie z Jastrzębiem 1:3, ale Wlazły grał na tyle dobrze, że po tym, jak wchodził na zmiany w drugim i trzecim secie, to w czwartym został już w wyjściowym składzie. A nie miał łatwej drogi, by trafić do PGE Skry. Wlazły jest wychowankiem WKS Wieluń, skąd trafił do SPS Zduńska Wola. Już wtedy, zarówno wieluńscy, jak i działacze ze Zduńskiej Woli wiedzieli, że będzie to ogromny talent. Na specjalnym sparingu zorganizowanym przez Mazura przyszły atakujący bełchatowskiej drużyny był najlepszy na boisku. I to właśnie dlatego Wlazły nie trafił do PGE Skry przed sezonem 2003/2004, bo... SPS stwierdził, że żaden z zawodników bełchatowskiej drużyny nie będzie na tyle dobry, by wymienić go na Wlazłego. Po kilku miesiącach na szczęście udało się jednak sfinalizować transfer...

Mariusz nie miał też łatwo w samej drużynie. Gdy zawodnicy usłyszeli o tym, kto ma wzmocnić bełchatowską drużynę, złapali się za głowy. Doszło nawet do tego, że interweniowali zarówno u szefów klubu, jak i samego trenera. "Kogo my bierzemy? Chcemy wygrywać" - mieli mówić przedstawiciele rady drużyny. Jak się potem okazało, później sami prosili, by Wlazły grał w najważniejszych meczach, nawet gdy Mazur chciał dać młodemu atakującemu wolne. O szczegółach na skra.pl opowie zresztą sam trener, z którym przygotowaliśmy wyjątkowy wywiad.

"15 lat Mariusza Wlazłego w PGE Skrze" - to brzmi bardzo dumnie. Trudno znaleźć sportowca, który reprezentowałby barwy jednego klubu przez tak długi okres czasu. Ba, reprezentować to jedno, ale odnosić tak wielkie sukcesy? Dla przypomnienia: dziewięć mistrzostw Polski, siedem Pucharów Polski, trzy medale Ligi Mistrzów, dwa medale Klubowych Mistrzostw Świata, cztery Superpuchary Polski... Indywidualnych nagród były dziesiątki, od najlepszego siatkarza Polskiej Ligi Siatkówki, przez Złotą Piłkę CEV dla najlepszego gracza Ligi Mistrzów do tytułu najlepszego siatkarza na świecie. Wszystkie laury Wlazły zdobywał z PGE Skrą, a warto do tego dołączyć sukcesy reprezentacyjne: zawsze na kadrę Wlazły jeździł jako zawodnik bełchatowskiego klubu.

15-lecie naszego kapitana, 410 meczów, 1483 sety, 696 asów serwisowych i 6566 punktów w Polskiej Lidze Siatkówki oraz PGE Skrze trzeba odpowiednio uczcić. Zapraszamy wkrótce na skra.pl, gdzie przeczytacie i obejrzycie ciekawe wywiady na temat Wlazłego. W naszych mediach społecznościowych będziemy publikować kolejne ciekawostki na temat naszej #Legendy. A przypomnijmy, że wieczorem PGE Skra zmierzy się w Klubowych Mistrzostwach Świata z Zenitem Kazań. Tam Mariusza również może czekać niespodzianka!

Legendo, dziękujemy i... prosimy o więcej!

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane