PlusLiga | 2018-11-15 12:51:57 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: plusliga.pl
Szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla odpowiada na trudne pytania, m.in. dotyczące Salvadora Oliwy i jego roli w drużynie. Mówi też o przyczynach porażki z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle oraz o tym, dlaczego kibice powinni wierzyć w jego zespół i w walkę o medale.
PLUSLIGA.PL: Zastanawiam się ile twarzy ma w tym sezonie pana zespół, bo widziałam już co najmniej kilka…
FERDINANDO DE GIORGI: - Mam nieco inne zdanie. Uważam, że idziemy cały czas tą samą drogą, a jedyne co musimy poprawić, to ciągłość w grze, czy inaczej mówiąc, płynność. Nad tym każdego dnia bardzo ciężko pracujemy. Ale to jest problem wszystkich trenerów w PlusLidze, no może poza Andreą Gardinim. Jego podopieczni już w tej początkowej fazie sezonu osiągnęli bardzo dobrą jakość, jest kontynuacja, a do tego duży spokój w grze.
- Dla mnie bardzo ważne i pozytywne jednocześnie jest to, że mój zespół prawidłowo reaguje na wydarzenia. W zeszłą środę dostaliśmy lanie od ZAKSY i mając praktycznie dwa dni na przygotowanie się do kolejnego starcia, potrafiliśmy zupełnie zmienić nastawienie. Zareagowaliśmy nie tylko mentalnie, ale też technicznie. Znacznie lepiej spisaliśmy się choćby w kontrataku.
Ale też, mówiąc obiektywnie, ZAKSA to w tym sezonie dużo lepszy zespół niż Trefl Gdańsk, z którym wygraliście 3:0.
- To prawda, ZAKSA gra obecnie niesamowitą siatkówkę. Jednak według mnie, liczy się nie tylko poziom gry przeciwnika, ale także (a może przede wszystkim) nasza postawa - to, czy utrzymujemy jakość i dokładność w wykonywaniu poszczególnych elementów, czy też na przykład za bardzo się śpieszymy, zamiast zachowywać spokój. Te kwestie mieliśmy do poprawy po spotkaniu z wicemistrzem Polski i udało nam się to zmienić.
* rozmawiała Ilona Kobus (plusliga.pl)
** więcej na plusliga.pl
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.