Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2018-11-14 16:22:31 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: MKS Będzin

Spłaca kredyt zaufania

Fot.: Agnieszka Kaźmierska

Na porównania i ostateczną ocenę przyjdzie jeszcze pora, ale dotychczasowe spotkania pokazały, że Rafael Araujo doczekał się w Będzinie godnego następcy. Lincoln Williams z każdym kolejnym meczem spłaca, otrzymany latem, kredyt zaufania.

Z transferem reprezentanta Australii sztab trenerski MKS-u wiązał duże nadzieje.

- Lincoln to bardzo silny, mocny fizycznie gracz. Obdarzony potężną zagrywką i ogromnymi możliwościami w ataku. Mam nadzieję, że szybko wkomponuje się do zespołu - mówił przed inauguracją ligi Gido Vermulen, szkoleniowiec zagłębiowskiej ekipy.

Początek rozgrywek potwierdził słowa holenderskiego trenera. Australijczyk, którego pozyskanie, okazało się strzałem w dziesiątkę, wystąpił we wszystkich siedmiu meczach, aplikując rywalom 122 punkty (17,4 na mecz).

- To walczak z charakterem, człowiek do dużego grania. Jest bardzo ważnym ogniwem naszej drużyny, mimo że jeszcze nie pokazał w pełni swoich możliwości - przekonywał Artur Ratajczak, kapitan MKS-u.

Pierwszoplanową rolę w zespole z Będzina atakujący odegrał także w poniedziałkowym starciu z ONICO Warszawa, w którym, mimo przegranej, zanotował 21 punktów.

- To zawodnik klasy światowej, leworęczny, niebezpieczny dla każdego przeciwnika. Wykonuje bardzo dobrą pracę zarówno w klubie, jak i reprezentacji - ocenił swojego następcę Rafael Araujo.

Lincoln Williams zajmuje także trzecie miejsce w klasyfikacji najlepiej atakujących PlusLigi (103 pkt) oraz dziewiąte w rankingu najlepszych zagrywających (9 asów). W swoim dorobku ma również statuetkę MVP, otrzymaną po zwycięskim boju z Asseco Resovią Rzeszów.

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane