Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2018-10-23 17:17:51 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: plusliga.pl

Grzegorz Kosok: udzieliły nam się inauguracyjne emocje

Fot.: Anna Jabłczyk

Po trzech kolejkach spotkań PlusLigi Jastrzębski Węgiel zajmuje szóste miejsce w klasyfikacji, ze stratą 4. oczek do lidera z Kędzierzyna-Koźla. W minioną niedzielę Pomarańczowi przegrali na własnym boisku 0:3 ze Stocznią Szczecin. - Nie zagraliśmy źle, ale w każdym z setów przytrafiły nam się krótkie przerwy w skupieniu - ocenił kapitan jastrzębian zapewniając, że jego zespół wciąż stawia sobie cele wysoko.

PLUSLIGA.PL: Inauguracja sezonu przed własną publicznością nie była dla Jastrzębskiego Węgla zbyt udana?

GRZEGORZ KOSOK:
Szczecin też nie miał najlepszej inauguracji i to dwa razy. A mówiąc poważnie, nasi rywale zagrali bardzo dobre spotkanie. My też nie zagraliśmy źle, bo dwie partie rozstrzygały się na przewagi. W każdym z setów prowadziliśmy różnicą 2-3 punktów, ale potem przytrafiały nam się błędy - zablokowany atak, wpuszczony w boisko as serwisowy. Na tym chyba polega dzisiejszy sport i rywalizacja drużyn, które mają zbliżone cele - kto popełni mniej błędów, ten wygrywa. Równie dobrze wynik mógł rozstrzygnąć się na naszą korzyść. Zabrakło odrobiny szczęścia i trochę takiej płynności po naszej stronie. Nic, trzeba przejść do kolejnego spotkania, do tego co przed nami. Jest wiele drużyn, które będą się biły o awans do najlepszej szóstki, my także i na tym należy się skupić.

To prawda, ale też chyba trzeba zastanowić się nad tym skąd biorą się tracone seriami punkty, bo w spotkaniu ze Stocznią właśnie to was pogrążyło?

GRZEGORZ KOSOK:
Nasz trener i cały sztab szkoleniowy na pewno już nad tym ciężko myślą. Sami zresztą też czujemy co poszło nie tak. Oczywiście, teraz nagle nie będziemy niczego diametralnie zmieniać, aczkolwiek trzeba będzie się skoncentrować na kilku elementach gry i trochę je poprawić, aby w tych decydujących momentach rywalizacji prezentować się lepiej.

Szczecinianie wygrali mecz także lepszą skutecznością na wysokiej piłce, bo tych sytuacyjnych ataków obydwie drużyny miały sporo. Kurek i Kazijski to potęga na skrzydłach…

GRZEGORZ KOSOK:
Zgadzam się. W niedzielnym meczu piłki z pola ewidentnie były po stronie naszych rywali. Parę razy się przekonałem, że niestety nie jestem w stanie dosięgnąć takiej piłki. Kiedy gra się z tego typu zawodnikami, którzy na dodatek są w tak dobrej formie jak oni, jest bardzo ciężko, bo potrafią skończyć każdą akcję. Mimo to, tak jak już nadmieniłem, spotkanie nie było w naszym wykonaniu złe. Przydarzyły nam się jednak krótkie przerwy w skupieniu - minuta, dwie w każdym secie i sprawy potoczyły się nie tak, jak byśmy tego chcieli.



*więcej na plusliga.pl
**rozmawiała Ilona Kobus, plusliga.pl

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane