PlusLiga | 2018-10-22 10:39:45 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: skra.pl
Grzegorz Łomacz, mistrz świata z PGE Skry Bełchatów, otwarcie przyznaje, że gra zespołu pozostawia jeszcze wiele do życzenia, ale w środę drużyna chce wywalczyć pierwsze trofeum w nowym sezonie, czyli Superpuchar Polski.
W sobotę PGE Skra pokonała Trefl Gdańsk po tie-breaku w meczu ligowym, a w środę drużyny ponownie się zmierzą, tym razem w walce o Superpuchar Polski. - Na pewno bardzo pozytywne jest to, że wygraliśmy w sobotę, bo wiadomo, że nie jesteśmy jeszcze w najlepszej dyspozycji - zauważa Łomacz. - Dopiero się zgrywamy, bo nie jesteśmy długo razem. Zwycięstwo cieszy, gra troszeczkę mniej. A maraton meczów? To trwa już od paru lat, więc przyzwyczailiśmy się. Musimy grać dalej.
Zawodnicy z Gdańska zgodnie przyznają, że cieszą się z wywalczonego w Bełchatowie punktu. To oznacza, że są podbudowani przed środowym meczem o Superpuchar Polski. - Na pewno walczyli, mogli zwyciężyć, ale cieszę się, że dwa punkty zostały w Bełchatowie - mówi Łomacz. - To jednak dziwne rozwiązanie, że teraz musimy ponownie się zmierzyć o Superpuchar. Szkoda, że nie zrobiono jednego meczu ligowego o to trofeum. Ale trzeba grać, bo taki jest kalendarz i nie mamy nic do powiedzenia.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.