PlusLiga | 2018-10-15 14:04:18 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: mksbedzin.pl
Lincoln Williams był najlepiej punktującym zawodnikiem w spotkaniu MKS-u Będzin z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. - Myślę, że mój debiut wypadł przyzwoicie, choć mam jeszcze rezerwy - ocenił Australijczyk.
W sobotę nowy nabytek zagłębiowskiego zespołu zdobył 19 "oczek" (18 atakiem - 58% skuteczności oraz jeden blokiem), w tym aż siedem w pierwszej partii. - Po długim i ciężkim sezonie reprezentacyjnym z kadrą Australii powoli wracam do optymalnej formy. Wiem, że mogę zaoferować drużynie jeszcze więcej dobrego, szczególnie w polu zagrywki, w którym przeciwko ZAKSIE nie spisałem się najlepiej - tłumaczył siatkarz.
MKS miał ogromną szansę na urwanie punktu ekipie z Kędzierzyna-Koźla, niestety nie wykorzystał swoich okazji. Popełnił zbyt dużo błędów, a jak wiadomo tych zespół wicemistrza Polski często nie wybacza. - Graliśmy przeciwko topowej drużynie. To był dobry mecz, w którym mogliśmy zapunktować, jednak nie zdołaliśmy wygrać ani trzeciego, ani czwartego seta. Niestety nie zaprezentowaliśmy najwyższego poziomu w przekroju całego spotkania, przegrywając akcje w kluczowych momentach - przekonywał Lincoln Williams.
Pozytywne wrażenie na 25-latku wywarła atmosfera panująca podczas spotkania w sosnowieckim "Żeromie". Hala wypełniła się w komplecie kibicami. - Było fantastycznie! Czułem wsparcie z trybun. Z niecierpliwością czekamy na kolejny mecz - zakończył zawodnik.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.