PlusLiga | 2018-08-06 14:30:31 | Nadesłał: Danka Albrecht | Źrodlo: skra.pl
Przygotowania do sezonu 2018/2019 rozpoczną się lada dzień. Tymczasem nowy rozgrywający PGE Skry ostatnie dni wakacji spędza na sportowo – reprezentując klub w turnieju siatkówki plażowej PGE Skra Plaża Open.
- Wrażenia są bardzo pozytywne, było to ciekawe przetarcie przed okresem przygotowawczym. Możemy to nazwać takim małym debiutem, ale wydaje mi się, że jak najbardziej udanym - mówi Kamil Droszyński.
Rozgrywający wystąpił w parze z wychowankiem EKS Skra Bełchatów – Krzysztofem Czajkowskim. Pierwszy mecz nie ułożył się po myśli reprezentantów żółto-czarnych i musieli uznać wyższość późniejszych triumfatorów całego turnieju.
Porażka w pierwszym spotkaniu nie zniechęciła Kamila i Krzyśka, którzy rywalizując z prawej strony drabinki dotarli do półfinału rozgrywek. W pojedynku o finał rozgrywek zmierzyli się ze zwycięzcami poprzedniej edycji turnieju – Michałem Kobiereckim i Piotrem Strożkiem. Zwycięstwo 2:0 zapewniło reprezentantom PGE Skry udział w wielkim finale.
W meczu o złoto pary Droszyński/Czajkowski i Kosz/Sendalski po raz kolejny stanęły po przeciwnych stronach siatki. Niestety, drugi raz w tym samym dniu Kamil z Krzyśkiem musieli uznać wyższość rywali i ostatecznie zajęli drugie miejsce w turnieju.
- Ciężko mi ocenić swój występ, ale uważam, że razem z Krzyśkiem zagraliśmy dobre zawody. Mimo nieudanego początku, udało nam się zajść daleko, chociaż niejednokrotnie musieliśmy się wiele natrudzić. Wiele par prezentowało wysoki poziom, a dzięki organizacji stojącej na wysokim poziomie, my zawodnicy, mogliśmy skupić się na rozgrywanych meczach, a kibice oglądali dużo ciekawych wymian, czyli dużo dobrej siatkówki plażowej - podsumował turniej.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.