PlusLiga | 2018-05-19 18:13:55 | Nadesłał: Agnieszka Kaźmierska | Źrodlo: PGE Skra Bełchatów
- Sezon był perfekcyjny, ponieważ wygraliśmy Superpuchar, wygraliśmy Mistrzostwo Polski, ale nie mieliśmy szczęścia w jednym okresie i przegraliśmy Puchar Polski. Aby być niesamowici, niesamowici tak jak chciałem, potrzebowaliśmy również Pucharu Polski, ale oczywiście to był dobry sezon - podsumował zakończone rozgrywki Roberto Piazza. Trenera PGE Skry zapytaliśmy też o najtrudniejszy i przełomowy moment sezonu 2017/2018.
- Uważam, że najtrudniejszym czasem był dla nas wspomniany Puchar Polski, a przełom nastąpił po zakończeniu rywalizacji w Lidze Mistrzów z Cucine Lube Civitanovą. Po tych spotkaniach zaczęliśmy koncentrować się tylko na Mistrzostwie Polski i nasz poziom w tamtym momencie rzeczywiście się podniósł – podkreśla włoski szkoleniowiec, który swój rok w klubie podsumował jednym słowem jako „niesamowity”. - Bardzo się cieszę, że tu jestem. Tak jak mówiłem podczas wywiadów przed meczami oraz po nich - jestem szczęśliwy, bo możemy pracować bardzo dobrze, bo PGE Skra to PGE Skra, jest jak Modena dla włoskiej siatkówki (jeden z najbardziej utytułowanych włoskich klubów przyp. red.). Jestem szczęśliwy, ponieważ za rok klub może zdobyć dziesiąty tytuł - przyznał trener Piazza, który w wakacje nie zapomni oczywiście o siatkówce, ale wolny czas wykorzysta także na rehabilitację.
- Po pierwsze muszę zrobić operację na biodro, zostanę kilka dni w szpitalu. Muszę opuścić Włochy, by pojechać do Czech, ponieważ tam mam klinikę. Oczywiście będę podróżować po świecie, aby być na bieżąco z siatkówką i może tydzień lub dwa tygodnie przeznaczę na wakacje, ale w tym momencie jeszcze nie wiem, gdzie je spędzę.
Wykop
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się
Nie pamiętasz hasła? Nowe hasło
Chcesz być powiadomiany/a o nowościach? Zapisz się do Newslettera.