Polecamy

Najnowsze newsy

Siatkówka » Ligi polskie » PlusLiga

PlusLiga | 2014-07-26 17:40:04 | Nadesłał: Anna Jabłczyk | Źrodlo: plusliga.pl

Jędrzej Maćkowiak: Najcieplej będę wspominał miniony sezon

Jędrzej Maćkowiak w przyszłym sezonie ligowym będzie reprezentował barwy Effectora Kielce. - Trudno opisać słowami moment ostatniego gwizdka sędziego! Miałem w głowie wiele myśli i pytań, na które szukałem odpowiedzi - mówi środkowy, który wspólnie z PGE Skrą Bełchatów wywalczył tytuł mistrza Polski.

W bełchatowskim klubie spędziłeś osiem lat z czego dwa lata na parkietach Młodej Ligi i kolejne dwa na PlusLigi. Domyślam się, że niełatwo było podjąć decyzję o przejściu do Effectora Kielce?

Jędrzej Maćkowiak: - Jestem wychowankiem Skry Bełchatów. To miasto, to mój dom rodzinny. Urodziłem się w Bełchatowie, tutaj kończyłem szkoły i uzyskałem średnie wykształcenie. Zacząłem studia, tuż obok, w Piotrkowie Trybunalskim. Dopiero teraz do mnie powoli dociera, że nie jestem już zawodnikiem Sky Bełchatów. Czy decyzja była trudna? Nie była. Od dłuższego czasu wiedziałem, że Effector Kielce jest zainteresowany moją osobą i korzystając z tego, że po tym sezonie zostałem wolnym graczem, podpisałem umowę z Kielcami.

Początkowo poza rozgrywkami juniorskimi reprezentowałeś PGE Skrę w Młodej Ligi. Jak trafiłeś do tej drużyny?

- Swoje pierwsze kroki stawiałem w drugim zespole Skry, u trenera Sławomira Augustyniaka, któremu mnie polecono. Miałem szczęście w nieszczęściu, gdy podstawowy środkowy tzw. drugiej Skry - Radosław Kolanek doznał kontuzji. Byłem pierwszym, który „wskoczył” na jego miejsce. To wszystko sprawiło, że miałem możliwość ogrania się z doświadczonymi i dużo starszymi ode mnie zawodnikami. W następnym roku powstała Młoda Liga i tam już byłem podstawowym graczem.

Okazało się, że na sukcesy zespołu nie trzeba było długo czekać. W pierwszym i drugim sezonie zajęliście drugie miejsce.

- W pierwszym sezonie Młodej Ligi mieliśmy bardzo silny zespół, co zaowocowało drugim miejscem. W kolejnym sezonie, gdy praktycznie cała pierwsza szóstka opuściła zespół, okazało się że z nowymi zawodnikami stanowimy świetnie zgraną drużynę. To był doskonały punkt wyjścia do osiągania sukcesów, stąd kolejny srebrny medal.

Dobra gra we wspomnianych rozgrywkach sprawiła, że dostałeś szansę gry w pierwszym zespole. Pamiętasz swoje pierwsze momenty na boisku?
- Pamiętam pierwsze treningi pod okiem trenera Jacka Nawrockiego. Było ciężko, bo pomiędzy zawodnikami z pierwszej drużyny, a mną była różnica kilku albo kilkunastu poziomów. Oni trenowali siatkówkę po kilkanaście lat, ja tylko cztery, pięć... Starałem się, jak mogłem, żeby choć w malutkim stopniu im dorównać. To było bardzo trudne zadanie.

Więcej na: plusliga.pl
Rozmawiała: Katarzyna Porębska

Dodaj do:
Wykop

Dodaj komentarz

Aby móc komentować, musisz być zalogowany.

Zaloguj się, albo gdy nie masz jeszcze konta Zarejestruj się

Logowanie

Siatkówka

PlusLiga

Najnowsze galerie

Newsletter

Ostatnio zarejestrowani

Polecane